sie 13 2007
AIDS-kolejne misyjne wyzwanie
Dodał: Zdzisław Grad   
13.08.2007.

 

AIDS coraz bardziej dziesiatkuje szeregi naszego spoleczenstwa. Przykrym jest fakt, ze odchodza ludzie mlodzi, pelni entuzjazmu i nadziei.

Bol i cierpienie, ktore zakorzeniaja sie coraz bardziej w naszym spoleczenstwie, szczegolnie w naszych rodzinach, chwilami sa trudne do zniesienia. Nie da sie tu mowic o jakims rozumieniu tego zjawiska. Pozostaje wiara i nadzieja, ktora tez potrzebuje wsparcia. Wielu ludzi odeszlo juz od Boga, przestalo chwalic i wielbic Jego Imie we wspolnocie Kosciola.

Wielu mlodych ludzi znalazlo sie na bezdrozu wiary i praktyki wiary. Mowia, ze nie przynaleza do zadnej wspolnoty Kosciola, poniewaz jest ich tyle, ze sami nie wiedza, ktora przekazuje prawde o Bogu. Taka sytuacja jest przykra, a zarazem niebezpieczna, poniewaz to pokolenie wychowuje sie bez wartosci. Zderza sie z rzeczywistoscia smierci ofiar AIDS, bez nadziei i wiary w Boze Krolestwo.

Staja sie jedynie widzami roznych ceremonii pogrzebowych.
AIDS przyczynil sie do powstania calkiem nowego fenomenu w afrykanskiej kulturze - sieroctwa.
Do tej pory sieroctwo bylo sporadyczne. Osierocone dzieci zawsze znajdowaly ochrone i opieke u dalszej rodziny. Dzis ten sposob postepowania zawodzi,gdyz liczba sierot przerasta mozliwosci rodzin zastepczych czy dalszej rodziny. Ludnosc tubylcza nie wie, jak odpowiedziec na nowe wyzwania, szuka pomocy w Kosciele lub u roznych organizacji.

Nasza wspolnota misyjna podjela to wyzwanie.
Przy pomocy ambasady amerykanskiej i kilku organizacji zbudowalismy Centrum dla Sierot. Dziala ono na zasadzie calodziennego przedszkola. Ma to swoje uzasadnienie - po prostu nie chcemy izolowac dzieci od dalszej rodziny, od ich kultury i rodzinnych zwyczajow. Mozemy im pomagac, ale dzieci musza miec kontakt chocby z dalsza rodzina. To ona bedzie zawsze ich wsparciem i czescia ich zycia.

Oficjalne otwarcie naszego centrum, ktore nazywa sie Little Friends Centrum for the Orphaned Children, nastapilo 5 pazdziernika ubieglego roku.

Osobiscie pracuje nad zorganizowaniem wypray rowerowej na trasie 550 km. Mlodzi ludzie wyrazili chec spedzenia 6 dni na dwoch kolkach i wykorzystania tej podróży na kampanie przeciw AIDS i pomoc sierotom. Bedzie to rowniez dobry moment uświadomienia naszej młodzieży, ze oni tez mogą cos zrobię w tej sprawie.

Poza tym praca misyjna przebiega swoim rytmem, czyli po afrykansku – powoli i bez stresow.