Aktualności arrow Historia misji arrow Konkwista hiszpańska              
Advertisement
sie 10 2007
Konkwista hiszpańska PDF Drukuj Email
Dodał: Zdzisław Grad   
10.08.2007.

 

Historia misji...
Od pierwszych lat po odkryciu dokonanym przez Krzysztofa Kolumba, z Półwyspu Iberyjskiego wyruszały wyprawy zbrojne drobnej szlachty. Ich celem był podbój Ameryki dla pozyskania nowych ziem i poddanych. Faktorie zakładane dla handlu z tubylcami szybko zastąpiono kolonizacją.

Europejscy osadnicy zaczęli wprowadzać praktykę niewolnictwa i niszczyć rodzimą kulturę. Ich postawa rzuca cień na dzieło ewangelizacji w Ameryce Łacińskiej. Ten cień wszedł do historii pod nazwą – konkwista.

Organizator wyprawy do Nowego Świata najpierw musiał uzyskać kredyt od kupców na jej sfinansowanie. Musiał też mieć zgodę króla na podbój i założenie nowej kolonii, a dla siebie tytuł jej gubernatora. Uczestników – konkwistadorów, rekrutowano spośród krewnych i sąsiadów lub towarzyszy poprzednich wypraw. Wśród nich nie mogło zabraknąć kowala, cieśli, księdza i notariusza. Ten ostatni protokołował odczytanie tubylcom po hiszpańsku tzw. requerimento, czyli żądania kapitulacji i przyjęcia chrześcijaństwa. Zapisywał także jak zostały podzielone łupy. Udana wyprawa kończyła się założeniem miasta, które zapewniało obronę i stanowiło bazę wypadową dla kolejnych wypraw.

Konkwistadorom przydzielono encomiendy. Encomienda polegała na nadaniu królewskim, które przydzielało osadnikowi określoną liczbę Indian żyjących na danym terenie. Otrzymujący nadanie nie stawał się ich właścicielem, mógł jednak korzystać z ich pracy i ściągać podatek. Był przy tym zobowiązany do sprawowania nad nimi opieki i ich ewangelizacji. Słynny zdobywca Meksyku Hernán Cortés pozostawił formułę takiej umowy:
„Połowa ziemi oraz tubylców wsi zwanej ... zostaje powierzona tobie ... w tym celu, abyś mógł z nich czerpać korzyści ... Zobowiązujemy ciebie także, abyś z nimi pracował w kwestii naszej świętej wiary katolickiej.”

Bunty Indian, którzy zresztą i tak szybko wymierali z powodu niewolniczej pracy i chorób, tłumiono rzeziami. To z kolei prowadziło do następnych wypraw po indiańskich niewolników.

W pierwszej fazie konkwisty, która trwała w latach 1493-1519, podbito Haiti i resztę Wielkich Antyli. Na wybrzeżach Wenezueli i Panamy Hiszpanie założyli kilka faktorii, a Portugalczycy pierwsze plantacje cukru w Brazylii. W drugiej fazie konkwisty w latach 1519-1542 Cortés podbił państwo Azteków - Meksyk. Był olśniony bogactwem Indian. Do króla Karola V tak pisał o stolicy Montezumy w Tenochtitlán:
„Sama stolica jest tak duża jak Sewilla lub Cordoba. Zwłaszcza jeden jej plac jest dwukrotnie większy od placu w Salamance i cały dokoła otoczony jest arkadami.

Zbiera się tam codziennie ponad 60 tys. ludzi kupujących i sprzedających. Cóż może być bardziej zdumiewającego niż to, że ten barbarzyński monarcha Montezuma ma podobizny wszystkich rzeczy, jakie można znaleźć w jego kraju, a wyrobione są one w złocie, srebrze, drogocennych kamieniach i piórach. Tak są znakomicie odtworzone, że na całym świecie nie znajdzie się złotnika czy jubilera, który by zdołał wykonać je lepiej.”

Co ciekawe, w umyśle konkwistadora ocalenie własnej osoby i szerzenie chrześcijaństwa łączyło się ściśle z poszukiwaniem bogactw. Cortés toczył na froncie walkę pod sztandarem krzyża i oczekiwał ziemskich korzyści, jako znaku przychylności niebios.

Inny „wielki” konkwistador Francisco Pizzaro podbił Peru i Boliwię. Gdy napotkał armię Inków w Cajamarca, podjął rozmowy z jej wodzem. Miał zamiar wziąć go do niewoli przez zaskoczenie, podobnie jak Cortés Montezumę. Zamach powiódł się. Uwięziony Atahualpa, wiedząc jak najeźdźcy pożądają złota, zaofiarował się zgromadzić go tyle, by wypełnić na wysokość człowieka izbę, w której się znajdował. Pizarro zgodził się. Gdy okup został wręczony, kazał jednak stracić Atahualpę za zbrodnię, jaką ten popełnił, zabijając wcześniej swego brata. Wodza uroczyście spalono żywcem w obecności żołnierzy.

Trzecia faza konkwisty w latach 1542-1572 objęła peryferie wicekrólestw Peru i Nowej Hiszpanii, czyli Meksyku. W Brazylii przerodziła się w systematyczne łowy na niewolników indiańskich, niezbędnych do funkcjonowania rozbudowanych plantacji trzciny cukrowej. Zdobywcy byli motywowani wiarą, że Bóg wynagradza ich bogactwem za szerzenie chrześcijaństwa i walkę z szatanem.

Jak wynika z zapisów pozostawionych przez konkwistadorów i misjonarzy, ludność Ameryki Łacińskiej dokonała niezwykłych osiągnięć religijnych, artystycznych i literackich. Jednakże te same źródła informują nas, że w wielu dziedzinach światopogląd religijny był zniekształcony. Kroniki i katechizmy mówią o szeroko rozpowszechnionym politeizmie, nieprawdopodobnym bałwochwalstwie, składaniu ofiar z ludzi, niewolnictwie, chronicznym alkoholizmie, perwersjach seksualnych i fatalistycznej koncepcji życia. Nic więc dziwnego, że jeden ówczesnych kronikarzy pisał o Indianach:

„Ich niewola pod Hiszpanami może być chyba o wiele bardziej pożądania niż ich poprzednia wolność, która w odniesieniu do okrutnych ludożerców była raczej straszliwą rozwiązłością niż wolnością. Hiszpanie natomiast, jako kapłani łaski i wolności, przynieśli owym poganom naszych czasów triumf śmierci Chrystusa, dzięki czemu ci ostatni, będąc pobici świeckim, światowym mieczem, są obecnie wyzwoleni z niewoli tyrani szatana.”

Misjonarze i teologowie wiedzieli, że nie do końca było to prawdą i często zabierali proroczy głos przeciwko konkwistadorom i stosowanej przez nich przemocy. Wątpliwej wartości instytucję encomiendy poddali ostrej krytyce i uchronili ją przed niebezpieczeństwem stania się formą niewolnictwa. Wprawdzie korona hiszpańska zlikwidowała encomiendę, przetrwała ona jednak pod innymi formami.

ks. Andrzej Miotk SVD-werbista

 
Aktualności przez kanał RSS
Znajdź mnie na Facebook'u
Rozmaitości
Ciekawe strony
Galeria Zdjęć
Księga Gości
Audycje Radiowe
Zamów moje książki
Mapa Strony
Kontakt
Napisz do nas
Dzisiaj jest...
22 Listopada 2017
Środa
Imieniny obchodzą:
Cecylia, Marek,
Maur, Wszemiła
Do końca roku zostało 40 dni.