Aktualności arrow Historia misji arrow Misje wśród muzułmanów              
Advertisement
sie 10 2007
Misje wśród muzułmanów PDF Drukuj Email
Dodał: Zdzisław Grad   
10.08.2007.

 


Jednak w XIII stuleciu wśród najgorliwszych chrześcijan zrodziło się pragnienie, aby podzielić się swoją wiarą z muzułmanami. W nurcie przebudzenia misyjnego, pionierami w tym były przede wszystkim nowopowstałe zakony żebracze: franciszkanie i dominikanie.


W związku z wyprawami krzyżowymi podjęto w XIII wieku refleksję na temat charakteru działalności misyjnej. Stwierdzono między innymi, że Chrystus, jako Bóg, ma władzę nad wszystkimi ludźmi, a wikariusze Chrystusa na ziemi - następcy św. Piotra, mają udział w tej odpowiedzialności. Papież może karać nie tylko chrześcijan naruszających prawo Ewangelii, lecz także niechrześcijan, którzy by nie przestrzegali prawa natury.

Równocześnie papież stwierdził niezbywalne prawo Kościoła rzymskiego do wysyłania swoich kaznodziejów na ziemie misyjne. Gdyby niewierni nie chcieli ich przyjąć, odwołanie się od siły i świeckiego ramienia uważane było za całkowicie zgodne z prawem, pod warunkiem, że tak zarządziłby następca św. Piotra. Papież mógł więc wyrazić zgodę na działania wojenne, nie po to by pozwolić na przymusowe nawracanie, jako takie nie do przyjęcia, lecz by otworzyć te ziemie na kaznodziejstwo chrześcijańskie. Innym powodem mogła być obrona wyznawców Chrystusa przed ewentualnymi prześladowaniami.

Chodź celem wypraw krzyżowych nie było nawracanie muzułmanów, to jednak niepowodzenia militarne krucjat prowadziły do powstania nowej metody misyjnej. Zmarły w 1156 roku Piotr Venerabilis głosił, że na spotkanie z islamem nie należy wyruszać z mieczem, lecz uzbroić się w Ducha i Miłość. Doskonałym przykładem takiego podejścia był św. Franciszek z Asyżu.

Pchany gorliwością misyjną na próżno usiłował dostać się do Syrii, Maroka, czy mieszkających w Hiszpanii Maurów. W 1219 roku osiąga jednak swój cel. Przyłącza się do piątej wyprawy krzyżowej w Damietcie w Egipcie i tam udaje się do obozu sułtana Malika al-Kamila. Chciał zaproponować, żeby poddano go próbie ognia, by w ten sposób dowieść wyższość wiary chrześcijańskiej. Ponieważ Franciszek nie znał arabskiego, żołnierze nie mogli odgadnąć jego pokojowych zamiarów. Biedaczyna z Asyżu jedynie powtarzał nieustannie to samo słowo: Sułtan! Sułtan! W końcu został doprowadzony przed oblicze władcy. Malik al-Kamil, widząc nieszkodliwość niepozornej postaci, kazał odprowadzić go do obozu krzyżowców.

Założyciel zakonu franciszkanów potrafił wyciągnąć naukę ze swojej porażki. W pierwszej regule nie ma już mowy o dążeniu do męczeństwa, ani o kontrowersjach doktrynalnych. W rozdziale XXI poświęconym „tym, którzy udają się do Saracenów i innych niewiernych” Franciszek zaleca następującą postawę: „Bracia, którzy tam się udają, swoją duchową rolę mogą widzieć dwojako: albo nie wszczynając procesów ani dysput, podporządkować się każdej istocie ludzkiej ze względu na Boga i jedynie wyznawać, że są chrześcijanami; albo też mogą głosić Słowo Boże, aby poganie uwierzyli we Wszechmogącego Boga, Ojca i Syna i Ducha Świętego, by ochrzcili się i stali chrześcijanami”.


W 1249 roku papież Innocenty IV postanowił wysłać dziesięciu młodych studentów do Paryża na naukę języka arabskiego i innych języków wschodnich. To zainteresowanie podzielali także przełożeni zakonów żebraczych. Dominikanin Wilhelm z Trypolisu pisał nawet do przyszłego papieża Grzegorza X, że aby głosić Ewangelię Saracenom nie wystarczy zrezygnować z przemocy i uczyć się ich języków; trzeba jeszcze przez pogłębione studiowanie Koranu, poznać kulturę i doktrynę islamu.

Odtąd zwykle postępowano w ten sposób, że papież wysyłał franciszkanów lub dominikanów z listami do saraceńskich władców. Spodziewano się, że pouczenie o dogmatach wiary wywrze na nich wrażenie i przywiedzie do nawrócenia. Pełne szyderstwa odpowiedzi sułtanów uświadomiły jednak, że obrano złą drogę. W tej sytuacji nie pozostało nic innego jak zwrócić się bezpośrednio do szerokich mas. Ale i tu doświadczono ciężkich rozczarowań. Pierwsi męczennicy w Maroku, Tunisie i w Ceucie nie spodziewali się, że spotka ich fanatyzm religijny i surowe prawa przeciw odstępcom od wiary.

W XIII wieku zdawało się, że znaleziono odpowiednią metodę. Uznano, że wśród Saracenów trzeba pozyskać wykształconych i mędrców, którzy mogą pociągnąć za sobą innych. Zauważono, że muzułmanie mają upodobanie do dyskutowania. Dominikanin Rajmund z Pennafort zwrócił się więc z prośbą do Tomasza z Akwinu o napisanie podręcznika dla misjonarzy. Tomaszowa „Summa contra Gentiles” jest wykładnią apologetyki dla prowadzących misję saraceńską. Także jego druga książka „De rationibus fidei contra Saracenos” kierowała się do misjonarzy, którzy mieli podjąć dysputę z uczonymi islamu.


Największym misjonarzem muzułmanów był Katalończyk Rajmund Lull. Autor wielu dzieł o treści misyjnej, obstawał przy założeniu, że w ewangelizacji najważniejsze jest ukazanie przekonywującej siły chrześcijańskich dogmatów. Przymus zewnętrzny miecza należy zastąpić przymusem wewnętrznym rozumowych argumentów.

Rajmund Lull był cztery razy w Afryce Północnej, jednak jego metoda nie okazała się tam skuteczna. W czasie swej ostatniej podróży w 1316 roku dostał się w ręce Saracenów w Bougie w Algierii i poniósł śmierć męczeńską.

XIII-wieczna misja wśród Saracenów była niepowodzeniem z trzech powodów. Przede wszystkim nawrócenie na chrześcijaństwo nie przynosiło muzułmanom żadnych korzyści ziemskich. Po drugie: świadectwo krzyżowców i schizmatyckich Kościołów w Azji okazało się w rzeczywistości anty-świadectwem.

W końcu to, co proponowali chrześcijanie nie było niczym nowym. Jak wynika z odpowiedzi sułtanów na listy papieskie, znali oni Chrystusa i oddawali Mu cześć. Mieli także pojęcie sądu i sprawiedliwości. Natomiast to, czego potrzebował islam: wolność dzieci Bożych i przesłanie miłości, nie były obecne w przepowiadaniu misyjnym.

A.Miotk,SVD

 

 
Aktualności przez kanał RSS
Znajdź mnie na Facebook'u
Rozmaitości
Ciekawe strony
Galeria Zdjęć
Księga Gości
Audycje Radiowe
Zamów moje książki
Mapa Strony
Kontakt
Napisz do nas
Dzisiaj jest...
22 Listopada 2017
Środa
Imieniny obchodzą:
Cecylia, Marek,
Maur, Wszemiła
Do końca roku zostało 40 dni.