Aktualności arrow Pionierzy misji arrow Misyjni pielgrzymi              
Advertisement
sie 10 2007
Misyjni pielgrzymi PDF Drukuj Email
Dodał: Zdzisław Grad   
10.08.2007.

 

Począwszy od VI wieku proces tworzenia się i chrystianizacji Europy jest ściśle związany z wiosną życia monastycznego w Irlandii. Klasztory stały się tam uniwersytetami i szkołami życia duchowego. Pielęgnowano w nich naukę, studiowano literaturę starożytną, czytano po grecku dzieła Ojców Kościoła, a przede wszystkim Pismo Święte.

Oferowana mnichom formacja dawała pogłębiony fundament pod ich późniejszą działalność pastoralną i misyjną. Iryjscy kaznodzieje i przekaziciele wysokiej i starej kultury, która na kontynencie uległa zniszczeniu pod naporem wędrówek ludów, wzbudzali podziw wszędzie tam, gdzie się pojawiali.

Chrześcijaństwo iryjskie dotarło najpierw do Brytanii. Tam u wybrzeży Szkocji św. Kolumba Starszy wraz z dwunastoma mnichami założył słynny klasztor na wyspie Iona. Stał się on punktem wyjścia oraz duchowym i organizacyjnym centrum ekspansji Kościoła w tym regionie.

Pod koniec VI wieku mnisi iroszkoccy docierają na kontynent. Przynoszą ze sobą uczoność, sztukę, literaturę, pobożność i nowy styl życia. Było to wstrząsem dla słabnących już w wierze chrześcijan, szczególnie w Galii, gdzie duchowieństwo było wręcz zgorszone ascetycznymi praktykami iryjskich mnichów. Z kolei ludzie świeccy byli urzeczeni gorliwością tajemniczych przybyszów.

Ci ubodzy i bezdomni dla Chrystusa, będący zarazem wszędzie u siebie w domu, przemierzali Galię, Italię, Germanię, a nawet Panonię. Brodate i surowe postacie mnichów z długimi kijami podróżnymi, o wygolonych głowach z wąskim pasmem włosów z przodu, a z tyłu z długimi, falującymi kędziorami, robiły niesamowite wrażenie.

Na ramionach nieśli zawieszoną na rzemieniu butelkę z wodą i skórzaną torbę z książkami. Na szyi zwieszali puszkę z relikwiami i naczynie do przechowywania konsekrowanych hostii. Nigdy nie opuszczało ich ascetyczne dążenie do samouświęcenia. W drodze modlili się i studiowali, a przy tym w niestrudzonym zapale misyjnym korzystali z każdej nadarzającej się okazji, aby pozyskać dusze dla Chrystusa.

Misyjny charakter pielgrzymowania mnichów iroszkockich, a później anglosaskich, trwał niemal bez przerwy przez siedem wieków. Co leżało u podstaw idei, która pomogła Iryjczykom przezwyciężać tradycyjny lęk przed nieznanym i nieść Ewangelię do odległych zakątków Europy? Pytanie jest tym bardziej frapujące, gdy uwzględnimy najstarsze zabytki literackie, które przedstawiają mieszkańców Zielonej Wyspy jako lud rolniczy i pasterski, wręcz lękający się morza. Mimo to, wielu z nich porzucało swój dom i wyruszało za morze.

Nie chodziło tutaj jedynie o przekraczanie granic geograficznych i niespokojne szukanie swojego miejsca gdzieś daleko. Kierowano się motywacją wewnętrzną, która przynaglała do opuszczania ojczyzny ziemskiej by pozyskać ojczyznę niebieską. Tak rodziła się idea „pielgrzymowania dla Chrystusa”, która dla całych zastępów Irlandczyków stała się wyznacznikiem nowego stylu życia.

Najbardziej znanym „pielgrzymem dla Chrystusa” był św. Kolumban Młodszy. Z powołania był mnichem, a misjonarzem stał się przez okoliczności zewnętrzne. Około 590 roku opuszcza swoją wspólnotę w Bangor i wraz z dwunastoma towarzyszami udaje się Galii. Nawiązuje kontakty z frankijską arystokracją i zostaje dobrze przyjęty przez króla Childeberta II, który chciał mieć w swoich granicach ludzi wykształconych. Kolumban zakłada klasztory w Annegray i Luxeuil, a potem w Fontaines. Ten ostatni stanie się głównym ośrodkiem działalności mnichów w Galii.

Z powodu potępienia niemoralnego życia następnego króla - Teodoryka I, Kolumban musi uchodzić. Ewangelizuje Alemanów i zamierza podjąć misję wśród Słowian. Ostatni etap swojego życia spędza w longobardzkiej Italii, gdzie ariański król bierze go w opiekę i funduje klasztor w Bobbio. Tam wielki pielgrzym umiera w roku 615.

Wieloraki i na różnych poziomach wpływ mnichów iroszkockich na wczesnośredniowieczną Europę był czymś absolutnie unikalnym i nieporównywalnym w dziejach. W Irlandii obraz kapłana został uformowany zgodnie ze zwyczajami życia klasztornego. Potem w wyniku działań „pielgrzymów dla Chrystusa” został zaszczepiony również na kontynencie. Na przykład: typowy dla mnichów celibat i liturgia godzin zaczęły wkrótce obowiązywać cały kler na Zachodzie.

Należy jednocześnie podkreślić, że mnisi Iroszkoccy nie mieli jakichś nowych pomysłów ewangelizacyjnych. Z pozoru też głównym celem ich działalności nie było głoszenie Ewangelii. U źródeł aktywności w tej dziedzinie leżała osobista fascynacja nauką Chrystusa i pragnienie dosłownego jej wypełnienia. To w konsekwencji prowadziło do ogołocenia się ze wszystkiego i stania się wiecznymi pielgrzymami. Takie podejście samo w sobie okazało się skuteczną metodą ewangelizacji.

Paradoksalnie monastycyzm irlandzki, mimo silnego akcentu anachoreckiego, nie był w żadnym wypadku ucieczką od spraw tego świata. Był natomiast działaniem pełnym entuzjastycznego ducha oraz imponującym i prężnym ruchem misyjnym. Przyczynił się do przekroczenia wielu geograficznych granic, pokonania odległości i w konsekwencji kładł fundamenty pod pierwszą wielką wspólnotę chrześcijańskiej Europy.


A.Miotk,svd
 
Aktualności przez kanał RSS
Znajdź mnie na Facebook'u
Rozmaitości
Ciekawe strony
Galeria Zdjęć
Księga Gości
Audycje Radiowe
Zamów moje książki
Mapa Strony
Kontakt
Napisz do nas
Dzisiaj jest...
22 Września 2017
Piątek
Imieniny obchodzą:
Joachim, Joachima,
Maurycy, Prosimir,
Tomasz
Do końca roku zostało 101 dni.