sie
09
2007
| Bajka z Ameryki Środkowej |
|
|
|
| Dodał: Zdzisław Grad | |
| 09.08.2007. | |
|
Dawno, dawno temu żył w dżungli jaguar, który bardzo chciał się ożenić z córką króla jaguarów. Nie wiedział jednak, co ma zrobić, żeby zdobyć jej serce. Kiedy więc spotkał zajączka, zapytał go o radę. - O, to nie takie proste. Chyba nie masz u niejżadnych szans. Co właściwie poza siłą masz jej do zaproponowania - zapytał zając. - Jestem najszybszym ze wszystkich zwierząt - odparł z dumą jaguar. - O, to o niczym nie świadczy! Tu przede wszystkim liczy się rozum i przebiegłość. Myślę, że to ja bardziej nadaję się na męża księżniczki - rozmarzył się zając. - Ha, ha, ha - roześmiał się jaguar ? Ty taki niepozorny maluch chciałbyś jaguarównę? To może niech ona sama wybierze któregoś z nas. - Świetny pomysł! Mam jednak pewien problem. Nie nadążę za tobą, chybaże weźmiesz mnie na plecy? Jesteś przecież bardzo silny! - przymilał się maluszek. Jaguar z dumą wyprężył pierś: - Siadaj, nawet cię nie poczuję. Zajączek wdrapał się na kark przyjaciela i mocno chwycił za sierść. Zaraz też ruszyli w drogę. Po krótkim czasie zając zawołał prosto do ucha jaguara: - Zatrzymaj się, bo spadam. Może założę ci cugle i wędzidło? Tak będzie bezpieczniej. - Widzisz, gdybyś był tak silny jak ja, mógłbyś się utrzymać na moim grzbiecie, a tak znowu potrzebujesz mojej pomocy. Księżniczka od razu zobaczy, który z nas bardziej nadaje się na męża. Jaguar z zającem na plecach, osiodłany niczym koń, podbiegł pod drzewo, pod którym wypoczywała księżniczka z przyjaciółkami. Na ten niezwykły widok wybuchły śmiechem. Dopiero w tej chwili jaguar zrozumiał, jak bardzo się ośmieszył. Zrzucił pasażera i ze wstydem uciekł w głąb lasu. Zając zaś przedstawił się jej jako kandydat na męża. - Nie przeczę, że jesteś bardziej bystry i przebiegły niż jaguar? zaśmiała się księżniczka - ale on jest dużo silniejsze niż ty i ma piękniejsze zęby. - O, to nie problem. Pójdę do Stwórcy i zapytam Go, co może w tej sprawie zmienić - odpowiedział zając. I natychmiast udał się w drogę. Wędrował przez wiele dni, aż wreszcie trafił przed oblicze Stwórcy i przedstawił swój problem. - Jeśli chcesz być inny, przynieś mi trzy zęby: jeden jaszczura, drugi olbrzyma, a trzeci goryla. Zając skierował się więc w stronę domu goryla. Przedstawił mu się jako golibroda i zaproponował golenie. Po skończonej pracy celowo zostawił u niego brzytwę. Wiedział, że goryl na pewno jej użyje. I tak, jak przewidział, goryl zranił się w szyję. - Pomóż mi, zajączku, bo umieram - zapłakał, gdy ten stanął w drzwiach. - Pomogę ci, jeśli ofiarujesz mi swój ząb - i w ten chytry sposób zając zdobył pierwszy ząb. Następnie znalazł się w krainie olbrzymów. Zobaczył,że dwaj z nich zawzięcie dyskutują. Ukrył się za drzewem i z całej siły rzucił w nich garścią kamieni. - Dlaczego mnie uderzyłeś? - zapytał olbrzym olbrzyma. - Nieprawda, nic ci nie zrobiłem. W tym momencie zając rzucił kamieniem w drugiego olbrzyma. - Co robisz? - zawołał drugi olbrzym i rzucił się z pięściami na towarzysza. Rozgorzała zaciekła bójka. Po chwili obydwaj leżeli na ziemi, jak nieżywi. Wówczas zając, chwycił jeden z wybitych zębów olbrzyma i natychmiast wziął nogi za pas. Z trzecim zębem były już pewne trudności. Zajączek nie mógł bowiem znaleźć jaszczura. Kiedy w końcu natknął się na niego, zaproponował mu zabawę w kulki. Polegało to na tym, że zając je rzucał, a jaszczur chwytał zębami. W pewnym momencie zając zamiast kulki rzucił okrągły kamień, który wybił jaszczurowi zęba. Zanim ten się zorientował, co się stało, zając wraz z zębem był już daleko. Szczęśliwy stanął przed Stwórcą. - Zdobyłeś jednak te zęby! - zdziwił się Stwórca. - Otrzymasz więc w nagrodę długie i mocne zęby. Obdaruję nimi również cały twój gatunek. Będzie wam łatwiej jeść. - Ale ja chcę być zającem olbrzymem - zaprotestował zając. - Coś podobnego! - roześmiał się Stwórca. - A ja chcę żebyś dalej był malutkim i miłym zwierzątkiem - i pochylając się nad zającem, pogłaskał go po uszach. Wówczas uszy zająca zaczęły się wydłużać i zawisły wzdłuż głowy. Tak odmieniony zając wrócił do księżniczki. - Nie sądzisz, moja droga,że teraz wyglądam dużo lepiej niż jaguar? Nie jestem może tak wielki, ale za to mam zęby zdolne wszystko rozgryźć. A przy tym mam wyjątkowe uszy! Księżniczka pogłaskała go po uszach i ze śmiechem powiedziała do małego zarozumialca: - Tak, jesteś pięknym i mądrym zwierzątkiem, ale żony musisz poszukać w swoim gatunku. Ja jednak wyjdę za jaguara, twojego przyjaciela, to on jest mi przeznaczony. Od tamtej pory wszystkie zające mają bardzo mocne zęby i długie, zwisające uszy. oprac. s. Danuta Bogusz FMM |







