Aktualności arrow Misje i Kultury arrow Plemienne ryty odnowy-Madagaskar              
Advertisement
sie 08 2007
Plemienne ryty odnowy-Madagaskar PDF Drukuj Email
Dodał: Zdzisław Grad   
08.08.2007.

Co 7 lat w miesiącach od listopada do stycznia poszczegolne wioski plemienia Antambahoaka obchodzą ryt inicjacji czy odnowy, zwany Sambatra. Sambatra jest wielkim, rodzinnym swietem tego plemienia. Sambatra przyciaga uwage calego Madagaskaru, przybywa wielu turystów z zagranicy, rodziny lacza sie nawet wtedy, gdy trzeba pokonac tysiace kilometrów. Najbardziej uroczyscie Sambatra jest obchodzona w Mananjary, gdzie kilka lat temu zostalo zaszczycone obecnoscia nawet samego prezydenta Republiki.

Kilka lat temu mialem okazje osobiscie przyjrzec sie z bliska Sambatrze w trzech roznych miejscowosciach, tj. w Mananjary-miasto, Tanandava oraz Ambohitsara. Czym jest sambatra dla Antambahoaka? Oto jakie poczynilem obserwacje:

POCHODZENIE SAMBATRA

Z historycznego punktu widzenia na ludność Madagaskaru składają sie przybysze z Oceanii, Afryki i Arabii. Plemię Antambahoaka odnajduje swoje korzenie wśród przybyszy z Arabii, co jest potwierdzone w ich źródłach pisanych, zwanych Sorabe (Wielkie Pisma). Historycznie potwierdzone jest istnienie książąt arabskich wyznających politeizm, dumnych ze swej wolności, którzy nie przyjęli gloszonego przez Mahometa monoteizmu, a jeszcze mniej jego teokracji.

Jednym z takich przybyszów z Arabii według Sorabe był Książe zwany Raminia. Widząc miasto Mekka całkowicie poddane prorokowi Mahometowi, postanowił opuścić owo miejsce, wyprowadzając swój lud możliwie jak najdalej. Oto dlaczego ,,Zafiraminia” (potomkowie Raminii) nie sa muzulmanami, mimo iz sa potomkami Arabów z VII wieku.

Nadmienię tylko, iz istnienie pism Sorabe jest autentyczne, sam miałem możliwość je zobaczyć we wiosce Iamboala. Pokazał mi je jeden mpanjaka (wódz wioski, plemienia) pytając, “czy może być jednocześnie muzułmaninem i chrzescijaninem. Znając już nieco historie tego plemienia, odpowiedziałem mu, ze wcale nie sa muzułmanami, tylko potomkami Arabów. A to nie to samo.
Owa daleka podroż Ramini i jego poddanych w nieznane trwała kilka lat. W końcu dotarli na Madagaskar, na wschodnie wybrzeże wyspy, osiedlając sie w samym Mananjary (nazwa tego miasta oznacza „być szczęśliwym”) i w okolicach.

Ta długa podroż właściwie była swego rodzaju „Wyjsciem”-exodusem przodkow, który później posłużył do stworzenia „liturgii” święta Sambatra. Jak już wspomniałem, Sambatra, to ryt inicjacji, majacy na celu ukształtowanie młodych chłopców na godnych potomków Raminii-„Zafiraminia”. Biorąc dosłownie wyrażenie malgaskie „mandrangitra zazalahy”, chodzi tu o ,,naostrzenie” chłopców, przekształcające ich w mężczyzn. Aby być jednym z ,,Zafiraminia”, trzeba być w jedności z przodkami i wniknąć w ich historie, przeżyć ich ,,wyjście”.

Chłopiec przechodzi z klanu matki do klanu ojca. W jedności z członkami swego klanu ma przyczyniać sie do pomyślności swojej rodziny, ma być silnym wojownikiem, podobnie jak jego przodkowie. Wszyscy Malgasze rozpoznają sie w trzech wartościach:
„ fihavanana” – solidarność rodzinna,
„ ama” - walka o zycie,
„ Hery” -siła serca, moc ducha.

Początek obchodu „okresu Sambatra” rozpoczyna sygnał królewskiego dzwonu, który budzi kobiety, wżywając je do śpiewu. Od tej chwili każdego dnia rano o 5 ranp o wieczorem o 17 kobiety zbierają sie śpiewając i tańcząc dookoła tranobe, czyli wielkiego domu. Z jednej strony jest to dom wspólny wszystkim członkom klanu, symbol ich jedności rodzinnej, z drugiej symbolizuje on statek ,Raminia, którym przodkowie pokonali długą i trudna podróż wyjścia; dalej jest domem królewskim tranobe, mieszkaniem mpanjaki (wodza klanu); ponadto symbolizuje on Arke Noego.

Na dachu tranobe umieszczany jest symbol masztu oraz statuetki ptaków. Zapytamy, skąd to odniesienie do postaci i wydarzeń biblijnych? Antambahoaka jako potomkowie Arabów czerpią swoja inspiracje z Biblii, uznając sie za synów Sema, którego ojcem byt Noe.

Ostatni, czwarty tydzień sambatra poprzedzony jest rytem pojednania i wzajemnego przebaczenia. Każda rodzina czuwa nad tym, aby wzmocnić swoja jedność wewnętrzną i solidarnosc. Małżonkowie sa zobowiązani sobie przebaczyć, podjąć na nowo wspólne zycie. Przez wzajemne przebaczenie i błogosławieństwo usuwa sie wszelkie nieporozumienia i uprzedzenia z obawy aby nie ściągnąć jakiegoś nieszczescia na chłopców poddanych obrzezaniu, rytowi inicjacji.

PRZELOMOWY TYDZIEN

Nawiązując do liturgii chrześcijańskiej Wielkiego Tygodnia, niektórzy z Antambahoaka nazywają ow czwarty tydzień również ,,Wielkim”. Sambatra właśnie w tym ostatnim tygodniu osiąga punkt kulminacyjny, ukazując w pełni swoje znaczenie. Każdy dzien. tego tygodnia wypełniony jest wyprawami czy to kobiet, czy mężczyzn na poszukiwanie odpowiednich drzew, mających bogata symbolikę. Tak na przyklad we wtorek rano mężczyźni udają sie do lasu w poszukiwaniu ramiavona.

Tu znów musimy odwołać sie do historii i wydarzeń przeżytych przez założycieli plemienia Antambahoaka. Na morzu, po wielu dniach podróży, wioślarze sa zmęczeni. W ich gronie powstaje bunt, ponieważ ziemia wydaje sie jeszcze bardzo odległą. Król wypuszcza wiec jednego ptaka, następnie drugiego. Ten dopiero przynosi Malta gałązkę ramiavona, czyli drzewa zycia.

Dla przywołania na nowo tych wydarzeń, ramiavona —drzewo zycia umieszczone zostaje po północnej stronie wielkiego domu —tranobe i pilnie strzeżone przez strażników, którzy maja rozkaz zaatakowania każdego, kto śmiałby sie go dotknąć.
Wciąż w ten sam wtorek kolo południa ci, którzy udali sie na poszukiwanie drzewa zycia, wracają w triumfalnym pochodzie. Jest to jedna z najciekawszych scen sambatry. Tłum śpiewa entuzjastycznie: „Lilahinay e, mahery e – nasi mężczyźni sa mocni”, nastepnie mężczyźni trzy razy obchodzą tranobe.

We środę, po przygotowaniu przez kobiety trzcinowych mat, a przez mężczyzn symbolicznych masztów i statuetek symbolizujących wyposażenie statku, obecnie tranobe, ma miejsce taniec wojenny mpanjaki —krola. Ubrany na czerwono tancerz reprezentuje starożytnego założyciela plemienia, szczęśliwego, ze może już wyruszyć w podróż... W następnych dniach sambatra odbywa sie jakby w atmosferze wojny: spotykamy wojowników, którymi sa ojcowie i wujkowie chlopców poddanych obrzezaniu.

Mamy do czynienia ze swego rodzaju armia, która jest cały klan podczas marszu. Ma miejsce wiele symbolicznych potyczek pomiędzy tymi, którzy udali sie do lasu w poszukiwaniu odpowiednich drzew, a tymi, którzy ich oczekują kolo tranobe. Często wujkowie przeciwstawieni sa ojcom dzieci. Wujkowie reprezentuja nieprzyjaciol, dla wzbudzenia grozy przyoblekają sie w maski (biała ziemia na twarzy). Kobiety akompaniują tym potyczkom, śpiewając „Varatra i Lehilahy — mężczyźni sa jak burza.”

Chciałbym krótko zaprezentować jeszcze jeden ryt. To wyprawa po wodę czerpana nie byle gdzie, lecz w miejscu świętym, jakim dla przodków było ujście rzeki do Oceanu. Tutaj przodkowie przybili do brzegu po raz pierwszy. Ta woda symbolizuje zycie, również zycie przodków, dlatego musi być strzeżona.

Ranomasina ranomahanoro — wodo święta, wodo szczęścia. Woda przodków jest wodą uświęconą, przynoszącą szczęście. W piątek, w najbardziej uroczystym dniu sambatry podczas ,,procesji wyjscia”, wodę te niesie na głowie w specjalnej szkatułce starannie dobrany członek klanu. Ow niosący wodę, otoczony przez grupę wojowników, będzie szedł na czele procesji.

UROCZYSTA PROCESJA

I wreszcie piatek, sambatra w punkcie kulminacyjnym. Widowiskowo dzien najbardziej przyciagajacy turystów i obserwatorów. To magnenatra — dzien wyjscia. Cala celebracja przywoluje na pamiec owa dluga i mozolna podróz przodków w poszukiwaniu ziemi obiecanej, ziemi lepszego jutra. Tuz przed procesja ma jeszcze miejsce ryt integracji chlopców poddanych obrzezaniu. Wnoszeni lub wprowadzani do tranobe wchodza przez drzwi zachodnie, wychodza wschodnimi; jeden z czlonków klanu zwany "Tsara anarana" umieszcza na glowach dzieci, na czole i za uszami znak bialej ziemi.

Potomkowie królów, tzn. dzieci poddane obrzezaniu nosza specjalne ubranka w kolorze czerwonym (królewskim) i male kapelusze z płótna czerwonego przeplatanego białym.
Około południa formuje sie wielka procesja. Poszczególne klany czy poszczególne tranobe łączą sie i kierują sie nad brzeg Oceanu, formujac wielki orszak.

"Magnenatra" otwiera najstarsza głowa klanu, za nim kolejnych siedem tranobe, które zamieszkują Mananjary. Tuz przed rozpoczęciem marszu wódz mpanjaka udziela szczegolnego błogosławieństwa swoim poddanym, zyczac szczescia i dobrej drogi. Błogosławieństwo uczynione jest woda, po czym mpanjaka wraca do swojego tranobe, oczekując swojego klanu. Cala procesja jest imponująca, skupia około 20 tysięcy członków plemienia.

Wszyscy ubrani kolorowo (przeważa kolor sambatry, tj. czerwony i biały); krocząc w odpowiednim porządku, ze śpiewem na ustach, udają sie do świętego miejsca, tam gdzie rzeka wpada do morza. Każdy klan kroczy oddzielnie, ustawiony na wzór armii gotowej do boju.

Żadna osoba z poza klanu nie może uczestniczyć w tym przemarszu, członkowie klanu krocza boso, bez sandałów, dzieci przeznaczone do obrzezania musza tez być w drodze, często jako niemowlęta sa niesione przez rodziców. One również musza przejść przez trudy i cierpienia, jakich doświadczyli przodkowie. Niektóre z dzieci zwane mpifadi w tykwach bambusowych niosą napój dla wojowników. Jest nim betsabetsa — lokalny alkohol z trzciny cukrowej.

Każdemu klanowi przewodniczy generał — Ioharangitra, rozpoznawany po długim kiju, lasce, który dzierży w dłoni. Na jego rozkaz cała ,,armia” przystaje, aby odpocząć, po czym znów podejmuje marsz. Mandry tafika, mandry lub foha tafika, foha — plemię odpoczywa, plemię sie budzi. Z jednego końca procesji na drugi rozlega się śpiew: Eo! Eo, 0 Lilahy e! eo o... śpiew ten uderza prostota a zarazem głębokością przesłania. Przybywając do świętego miejsca, zanurzają stopy w wodach oceanu lub rzeki.

Generał błogosławi tłum ta woda, wszyscy wykrzykujq Lahy! Lahy! Lahy!... Radość wypełnia serca wszystkich, na te chwile czekali i przygotowywali sie cały miesiąc, teraz sa szczęśliwi.
Następnie każdy klan inna droga udaje sie do swego domu —tranobe. Póznym wieczorem dzieci płci męskiej zostaną poddane obrzezaniu.

Ten wieczór jest początkiem szabatu...
W tym kontekście obrzezanie niesie ze sobą przesłanie dla nowego pokolenia, które ma kontynuować historie praktykując to, co wcześniej widzieli podczas sambatry. Chlopcy poddani obrzezaniu maja być silni i odważni na podobieństwo przodków, i nie będą się bac zranienia.

Matki ofiarujac swoich synow, kładą ręce na ściętej głowie byka i spiewają- „Rango zaza, rangoina e tsy maharegny ratra” — „śpiewam ci mój synu, nie miej strachu przed zranieniami”. Podobnie jak przewodnik stada, byk, tak również i mężczyzna ma być świadom swoich obowiązków wobec wspólnoty, rodziny, społeczeństwa.
Jest oczywiste, ze obrzezanie nie wyczerpuje sensu sambatry. Bardziej trafnym byłoby określenie sambatry jako rytu odnowy.

Sambatra ma za cel umocnienie wspólnoty plemiennej, która na nowo odkrywa swoja identyczność, swoja historie i wartości tradycyjne swego klanu. Jest to powtórna inicjacja w zycie i historie przodkow:
— członkowie Antambahoaka staja sie na nowo Zafiraminia (potomkami bohatera kulturowego Ramini),
— solidarność rodzinna, osłabioną przez lata, wzmacnia sie i odtwarza na nowo,
— poprzez kolektywny wysiłek objawia sie wola życia, w perspektywie uzyskania za wszelka cenę wspólnego dobra,
— pobudza sie odwagę jednostki i wspólnoty, gotowość do ofiar i poświęceń dla wielkiej rodziny jaka jest plemię,
— wszyscy mężczyźni maja byc mocni na wzór wojowników, a chłopcy poddani obrzezaniu maja odziedziczyć owa sile i hart.

Jako misjonarze stawiamy sobie pytanie, w jaki sposób dostosować sambatra do chrześcijaństwa. Jest to problem naglący, tym bardziej ze Antambahoaka, którzy stali sie chrześcijanami, sa zobowiązani do brania udziału w rycie inicjacji. W tym tkwi ich identyczność.

Czy zachodzi tu niebezpieczeństwo pewnego synkretyzmu? To pytanie już stawiam, choć jeszcze za wcześnie, abym mógł na nie kompetentnie odpowiedzieć. W sambatra tkwią niezaprzeczalne wartości duchowe, które spokojnie można ,,ochrzcić”; domaga sie to jednak pogłębionej refleksji i roztropnej inkulturacji.


Zdzislaw Grad, SVD - Madagaskar



 
Aktualności przez kanał RSS
Znajdź mnie na Facebook'u
Rozmaitości
Ciekawe strony
Galeria Zdjęć
Księga Gości
Audycje Radiowe
Zamów moje książki
Mapa Strony
Kontakt
Napisz do nas
Dzisiaj jest...
21 Listopada 2017
Wtorek
Imieniny obchodzą:
Albert, Alberta,
Albertyna, Janusz,
Konrad, Konrada,
Maria, Piotr,
Regina, Rena, Rufus,
Twardosław, Wiesław
Do końca roku zostało 41 dni.