Advertisement
kwi 02 2013
Misyjne rozmowy o kulturze PDF Drukuj Email
Dodał: Krzysztof Laskowski   
02.04.2013.

1. Jakie wrażenia towarzyszyły Ojcu przy pierwszych kontaktach z miejscową ludnością? Czy trudno było się przyzwyczaić do nowego otoczenia?

a/ Cechowalo mnie pozytywne nastawienie do nich i bylem ciekaw tych ludzi, ich mentalnosci, zwyczajow. Po prostu ich swiata. Coraz bardziej odkrywalem ich normalne "ludzkie" oblicze mimo roznosci kultury i koloru skory. Moje serdeczne nastawienie do nich pozwalalo mi wejsc glebiej  w ich swiat i byc jednym z nich.

b/ Mysle, ze z laska powolania misyjnego laczy sie wieksza latwosc do przystosowania sie do nowego swiata. Dla mojego srodowiska misyjnego, w ktorym wzrastalem w czasie formacji w Pienieznie- taka postawa otwartosci i gotowosci na zmiane i przystosowanie sie jest czyms bardzo naturalnym i wymaganym od poczatku formacji. Stad mimo innosci Madagaskaru chetnie uczylem sie nowego swiata starajac sie wtopic w ich otoczenie przez nauke jezyka, forme relacji, rozmow czy pozdrowien oraz nasladowania pewnych zwyczajow.

2. Co w obcej kulturze wywołało zdziwienie, a co pozytywne odczucia?

Cenna wartoscia u Malgaszy jest raczej pacyficzne nastawienie do obcych i wielki szacunek dla misjonarzy. Konflikty nie sa rozwiazywane po naszemu tzn. agresywnie. Raczej trzeba usiasc i wiele rozmawiac, aby dojsc do kompromisu. Ta postawa "pojednawcza" w kulturze malgaskiej wydaje mi sie bardzo cenna. Nazywa sie ja "Fihavanana" tzn. duch dialogu, solidarnosci, pojednania itp.

Czy zdziwienie moze byc zawsze negatywne? Uwazam ze nie. Stad pytanie chyba nie jest wlasciwie postawione. Osobiscie nie przezylem tzw. szoku kulturowego ktory ma miejsce u niektorych misjonarzy. Raczej na spokojnie i z otwartoscia wszedlem w swiat malgaszy. Owszem w miare poznawania ich zwyczajow i kultury widzialem rzeczy niekoniecznie dobre, dlatego po to przyjechalem na Madagaskar jako misjonarz, aby uszlachetniac ich kulture i zycie Slowem Ewangelii.

3. Jakie cechy dotyczące mentalności wyraźnie odróżniają tamtejszych mieszkańców od Europejczyków?

To co rzuca sie w oczy w postawie Malgaszy to tzw. "wolniejszy tryb zycia". Nie bez przypadku oni sami patrzac na nas Bialych stworzyli powiedzenie -"Mora mora Vazaha" / czyt. "mura mura vazaha" - "powoli powoli bialy albo dziwaku..."/. Ten brak pospiechu i bardzo wolne zalatwianie spraw w zyciu publicznym malgaszy moze niekiedy nas wytracic z rownowagi....Ale wlasnie to jest cena przystosowania sie. Nas misjonarzy od poczatki uprzedzano ze wchodzac w obce kultury musimy sie uzbroic glownie w trzy podstawowe cechy: cierpliwosc, cierpliwosc, cierpliwosc...!

4. Czy istnieje coś, co fascynuje Ojca w obcej kulturze?

Lubie Malgaszy i cenie u nich pozytywne nastawienie do obcych czego nie doswiadczysz w wielu krajach np. Afryki. W tym pozytywnym nastawieniu jest tez pewne zaufanie albo oczekiwanie na pomoc. Nie boja sie kontaktu z obcym. Na przyklad Madagaskar jest rajem dla fotografow bo bez skrepowania moga robic wszelkie ujecia przyrody, ludzi i ich zycia. Kiedy bylem w innych krajach Afryki to raczej jest dystans a nawet wrogosc.
Druga rzecz czy cecha, ktora wyroznia sie u Malgaszy to tolerancja. Widac to szczegolnie w wymiarze religijnym. Malgasze sie toleruja mimo zupelnie innej przynaleznosci religijnej. Istnieje swego rodzaju symbioza wielu wyznan i religii i nikt do ciebie nie ma pretensji albo nie patrzy na ciebie wrogo. Praktycznego ekumenizmu uczylem sie wlasnie na Madagaskarze. Nam Poloakom nielatwo przychodzi takie podejscie.

5. Czy Ojciec interesuje się kulturą tradycyjną? Jeśli tak, to jakie jej aspekty są przedmiotem zainteresowań (np. sztuka, muzyka itd.)?

Tak interesuje sie bardzo. Co wiecej od poczatku szukam platformy dialogu z ich kultura i zwyczajami. Pracujac jeszcze na Wybrzezy Wschodnim, pierwsze 10 lat, posrod plemion takich jak Antambahoaka, Betsimisaraka czy Antemoro - stalo sie to moim wyzwaniem i pasja w jaki sposob przebic sie do ich kultury z przeslaniem Ewangelii. Mialem wiele inicjatyw. Jedna powazniejsza, ktora ciagne po dzis dzien jest tzw. ryt "blogoslawienstwa krolow", ktory umozliwia plynne przejscie krolom do wiary chrzescijanskiej. Zatem tzw. inkulturacja jest mi bliska sercu i w pelni jestem w nia zaangazowany. To wynika z natury bycia "normalnym" misjonarzem. Aby ewangelizowac jakis lud, trzeba wpierw ukochac jego kulture i stawac sie jednym z nich. 

6. Jaka jest rola kultury tradycyjnej w ewangelizacji? Jakie jej elementy są dla niej pomocne, a jakie stanowią przeszkodę?

Pytanie bardzo szerokie i nie da sie na nie w pelni odpowiedziec. Madagaskar mozna nazwac takim malym kontynentem z uwagi na wielosc plemion zamieszkujac tutaj. Te plemiona maja wiele elementow spojnych, ale tez i wyrazne roznice bowiem ich pochodzenie jest rozne. Na ludnosc Madagaskaru skladaja sie ludy przybyle kiedys z regionow Indonezji, Arabii i Afryki. Elementem podstawowym laczycym caly Madagaskar jest otwartosc na swiat duchowy, religijny. Jest to w naturze Malgasza. Tradycyjne wierzenia Malgaszy opieraja sie na przekonaniu, ze istnieje Stworca tzw. ZANAHARY. Mozna to pojecie odniesc do Boga Swtorzyciela w pojeciu chrzescijanskim, chociaz niekiedy w tym pojeciu jest obecny politeizm. To przekonanie jest ogromna pomoca w ewangelizacji. Nie jest nowoscia mowienie o Bogu jako takim. W kulturze malgaskiej jest wiele odniesien do niego. Wyrazaja to pozdrowienia codzienne, przyslowia i wiele zwyczajow. Nowoscia jest Chrystus ze swoja Ewangelia.

Przeszkoda w tradycyjnych wierzeniach jest skladanie tzw. ofiar z wolow przodkom zwanych Razana. Bedac w buszu z pewnoscia doswiadczycie tego. Nawet wstepna ewangelizacja nie radzi sobie do konca z tym wyzwaniem. Wielu chrzescijan uprawia synkretyzm tzn. z jednej strony zwie sie chrzescijaninem, a z drugiej uczestniczy w tradycyjnych ofiarach, bo one sa mocnym elementem zycia spolecznego i plemiennego. Dopoki krol sie nie nawroci to problem bedzie zawsze aktualny. Z tego to powodu ja w moim regionie "wzialem" sie za krolow...aby uskutecznic ewangelizacje.

7. Czy istnieją w kulturze nawracanych społeczności obyczaje, które według Ojca są sprzeczne z głoszoną nauką? Czym są „niegodziwe” rzeczy?

Owszem sa. Udajac sie do tradycyjnych kultur jestesmy przekonani, ze Ewangelia niesie nowe zycie i nowa laske, wyzwolenie z tego co czlowieka zniewala. Przykladem na moim terenie byly i sa w duzej czesci nadal na Madagaskarze praktyki magiczne, spirytyzm i okultyzm, czary. Niestety i tzw. letni chrzescijanie maja z tym nadal problem w sytuacjach cierpienia, choroby, problemow zycia. Praktycznie kazde plemie jest z tym zwiazane. Nazwa takiego kultu czy praktyki zmienia sie w zaleznosci od terenu i plemienia, ale w sumie chodzi o te sama rzecz. Bardzo znana jest nazwa tzw. transu TROMBA /czyt. czumba/ polegajacego na wejsciu w kontakt z duchami przodkow. Ta sama praktyka funkcjonuje pod inna nazwa np. Bilo /czyt. bilu, / Kalanoro /czyt. kalanuru/ czy inne.

W jednym z plemion po dzis dzien kiedy rodza sie blizniaki, to sa odrzucane. Pracujemy nad tym, ale problem nadal istnieje.

8. W jakim stopniu misjonarze mogą tolerować różne aspekty kultury danych społeczności?

Pytanie sie powtarza. Nie chodzi tylko o misjonarzy, ale o wszystkich ludzi. Wielosc kultur jest bogactwem. I kazdy lud ma prawo do swojej kultury. Natomiast trzeba by rozroznic o jakie aspekty kultury chodzi i wzgledem jakich pryncypiow filozoficznych czy teologicznych bedziemy oceniac dana kulture. Misjonarze w ogolnosci nie boja sie innosci i roznorodnosci. Sa pozytywnie nastawieni do kazdej kultury i pragna docenic wszelkie jej elementy pozytywne i prawdziwe, aby uskutecznic ewangelizacje. To klasyczna postawa katolickiego misjonarza na dzien dzisiejszy. Inne kultury sa dla nas "Semina Verbi" tzn. sladami Chrystusa i powiewu Ducha Sw.. Taka nauka plynie z Soboru Vatykanskiego II.

9. Czy zdaniem Ojca współczesna działalność misjonarzy nie powoduje w pewnej mierze zaniku tradycyjnej kultury mieszkańców?

Takie oskarzenie plynie dzisiaj od wielu zaslepionych w cudzyslowiu "antropologow". Pomijajac wpierw aspekty natury religijnej, do ktorych wroce, to wpierw spojrzmy prawdzie w oczy. Kosciol katolicki na przestrzeni wiekow w osobach misjonarzy wlasnie, byl jakze czesto pierwszym, ktory bral w obrone ludzi i ich kulture, jesli ona bezposrednio nie godzila w godnosc osoby ludzkiej jako takiej. Czy chcielibysmy zachowac kulture niektorych plemion Ameryki Lacinskiej, w ktorej kilka wiekow temu dochodzilo do ofiar z ludzi, nawet kilkadziesiat tysiecy osob dziennie??? Zatem takie oskarzenie jest nieporozumieniem i zafalszowaniem historii oraz zenujaca ignorancja. Szczegolnie dzisiaj Kosciol katolicki broni tozsamosci ludow proponujac w wolnosci wyzwalajace tresci i wartosci plynace z Ewangelii. To o tym wlasnie mowil Ojciec Sw. Jan Pawel II -"Nie bojcie sie otworzyc drzwi Chrystusowi...drzwi naszych systemow, kultur, zycia publicznego.

Z punktu widzenia klasycznie teologicznego dana kultura nie ma wartosci absolutnych, nie wolno jej ubostwiac. Tak jak nie wolno ubostwiac czlowieka. Kultura jest wytworem czlowieka i normalnym jest, ze ma swoje limity,ograniczenia, bowiem czlowiek w naturze swej jest ograniczony. Nie jest nieomylny i swiety od poczatku.  Dla normalnego katolickiego misjonarza, to wlasnie EWANGELIA jest punktem odniesienia i wartosciowania wszelkich kultur. I to nie Ewangelia ma sie dostosowac do kultury, ale kultura do Ewangelii.

10. Jaką postawę powinni przyjmować misjonarze wobec rodzimych kultur?

Juz na to odpowiedzialem. Nasza postawa jest bez uprzedzen, otwarta, ale krytyczna tez jesli dostrzegamy elementy degradujace OSOBE ludzka jako taka. Pozniej dochodzi kwestia dialogu pelnego szacunku jesli chodzi o elementy typowo duchowe i religijne, ktore nie maja drastycznych konsekwencji dla zycia ludzkiego. Na dzisiaj dla nas Werbistow podstawowa forma ewangelizacji jest tzw. DIALOG profetyczny. W tym wszystko jest powiedziane.

Dziekuje za rozmowe:

pani Marta, studentka

 

      

 
Aktualności przez kanał RSS
Znajdź mnie na Facebook'u
Rozmaitości
Ciekawe strony
Galeria Zdjęć
Księga Gości
Audycje Radiowe
Zamów moje książki
Mapa Strony
Kontakt
Napisz do nas
Dzisiaj jest...
18 Listopada 2017
Sobota
Imieniny obchodzą:
Aniela, Cieszymysł,
Filipina, Galezy,
Klaudyna, Odo, Otto,
Roman, Tomasz
Do końca roku zostało 44 dni.