|
Obecne dni przezywamy jeszcze w duchu tajemnicy Wcielenia Syna Bozego wchodzac w Nowy Rok 2012. Zgodnie z polska tradycja w tych dniach wymieniamy z naszymi rodzinami, przyjaciolmi i bliskimi zyczenia Blogoslawienstwa Bozego i wszelkiej pomyslnosci. Niesposob pominac i Was Drodzy Przyjaciele i Dobrodzieje bowiem jestescie czescia naszej i mojej wielkiej Rodziny Misyjnej. Zatem ochotnym sercem serdecznie wszystkich pozdrawiam z okazji przezywanych wielkich dni swiatecznych i rozpoczynajacego sie Nowego Roku.
Wprawdzie niedawno pisalem do Polski pozdrawiajac moich Dobrodziejow, ale byc moze ow list nie dotarl do wszystkich zatem siegam ponownie po pioro, aby podzielic sie z Wami kolejnymi wydarzeniami, ktorych w mojej obecnej posludze misyjnej nie brakuje. W liscie z okazji Tygodnia Misyjnego dziele sie szeroko owymi wiadomosciami. Ostatnich kilka miesiecy obfitowalo w nowe rownie interesujace wydarzenia. Po pierwsze we wrzesniu od 19 do 26 mielismy wyjatkowe spotkanie reprezentantow SVD z Afryki i Madagaskaru w dziedzinie Biblli i Srodkow Masowego Przekazu.
Spotkanie takiej rangi po raz pierwszy mialo miejsce u nas na Madagaskarze, w stolicy Antananarivo. Bedac naszymi duchowymi Przyjaciolmi dzielicie z nami nasza duchowosc, stad na pewno nie dziwi Was fakt tematu takiego spotkania. Dotyczylo mnie ono bezposrednio bowiem na poziomie Regii Madagaskaru jestem bezposrednio koordynatorem apostolatu w dziedzinie mediow szeroko pojetych. Przybylo blisko 30 reprezentantow roznych narodowosci, a w tym az 7 Polakow. Stad mozecie sie domyslac, iz nie brakowalo podczas tej wizyty typowo polskich akcentow, spotkan, rozmow i wspomnien po latach.
Czy to w sekcji biblijnej czy w sekcji komunikacyjnej Polacy byli mocno zaangazowani i byli sila tego spotkania. Cenilem sobie ogromnie, ze w grupie komunikacyjnej moglem spotkac wspolbraci, ktorzy maja podobna pasje do mojej, czyli fotografii i filmowania, ogolnie komunikowania piekna i prawdy. Zorganizowalem kilka wyjazdow w glab Madagaskaru, gdzie mielismy fotograficzna uczte, szczegolnie z O. Wolodko z Togo, O. Sito i O. Malickim. Moi polscy « afrykanscy » wspolbracia ogromnie docenili goscinnosc i otwartosc jaka Malgasze maja wzgledem zagranicznych gosci. A szczegolnie magiczne slowo « Mompera » czyli misjonarz, otwiera im serca i wzbudza zaufania. Zatem tam, gdzie zwykli turysci nie maja prawa wstepu, my mozemy spokojnie zagladnac i obejrzec. Obiecalismy sobie bliska wspolprace, aby wzmocnic jakosciowo apostolat biblijny i komunikacyjny na terenie Afryki w ramach SVD. Nasze najblizsze spotkanie w kwietniu, tu na Madagaskarze. Sprobujemy stworzyc kilka malych reportazy w ramach misyjnej animacji.
Od ubieglego roku moj apostolat misyjny nabral jeszcze bardziej charakteru « mobilnego ». Z nominacja na oficjalnego Duszpasterza Krajowego Odnowy w Duchu Swietym laczy sie potrzeba nieustannej animacji poszczegolnych grup rozsianych po calej Czerwonej Wyspie. Zauwam, iz proporcjonalnie do mojej dyspozycyjnosci udania sie do konkretnych grup czy diecezji, rosnie w sile i laske dana wspolnota. Dziekuje Duchowi Sw. ktory jest wierny i znakami i laskami potwierdza moj i naszej ekipy krajowej apostolat rekolekcyjny. Od konca pazdziernika do polowy grudnia podjalem sie kolejnego « maratonu rekolekcyjnego ». Wpierw w miescie Fianarantsoa, na poludniu Madagaskaru, 450 km od stolicy, w dniach 26-30 pazdziernika. Bylo nas okolo 170 uczestnikow. Bez powrotu do stolicy nasza krajowa ekipa rekolekcyjna kontynuowala misyjna droge. Udalismy sie do Mananjary, na wschodnie Wybrzeze, 200 km dalej i po dwoch dniach przerwy moja dawna lodzia 13 metrowa, zwana « Paraclet 2000 » udalismy sie, aby animowac kolejne rekolekcje w miasteczku Nosy Varika (wyspa lemurow).
Tym razem droga 100 km wzdluz Kanalu Pangalana i mojego dawnego dystryktu. Na pokladzie lodzi wraz ze mna okolo 90 osob, charyzmatykow z Mananjary. Zorganizowalismy taka specyficzna wyprawe misyjna, aby wzmocnic rodzaca sie grupe w dystrykcie Nosy Varika, a rownoczesnie, aby razem przezyc czas rekolekcji w Duchu i mocy Jezusa. Przygod nie brakowalo. « Zly » wie, ze takie rekolekcje sa wielkim blogoslawienstwem, stad zawsze nas doswiadcza w drodze. W nocy bedac jeszcze na pokladzie lodzi, o malo nasz silnik nie wypadl z uchwytu i bylby przepadl w glebinach kanalu. Cudem dalo sie go utrzymac i wciagnac do lodzi. Dalsza podroz niemozliwa, ciemnosci egipskie nad woda. Nosy Varika jeszcze 6 km droga po plazy. Cala grupa zmuszona isc piechota z bagazami. Na miejsce dotarli okolo 11 w nocy. Z mala grupa zostalem w lodzi spac do rana…
W drodze powrotnej ulewa jak sie patrzy, brak planteki sprawil ze przemoklismy do suchej nitki. Ale w grupie atmosfera radosna. I tak mozna by opowiadac bez konca…Ludzie dopisali. W sumie bylo nas okolo 200 osob. Przybyli piechota nawet 30 km, aby uczestniczyc w tych rekolekcjach. Bardzo mi zalezalo, aby rozpoczac apostolate charyzmatyczny wlasnie w tej polnocnej czesci diecezji Mananjary. Obszar ten z wielu powodow nadal jest kiepsko ewangelizowany i jestem przekonany,iz obecnosc grup charyzmatycznych ozywi w duzym stopniu powiew laski Ducha Swietego.
Wrocilem do domu, do stolicy 11 listopada, a 14 po poludniu rekolekcje dla diecezji Antananarivo, w naszym rekolekcyjnym domu SVD, w dzielnicy Iavoloha. Po raz pierwszy tak dobrze przygotowane rekolekcje dzieki wspolpracy calej ekipy diecezji Antananarivo. Aby zaznaczyc ten fakt, ze na 190 osob az 43 osoby przyjely laske “wylania Ducha Sw.”- nazwali te grupe jako “Pantekoty Vaovao” (Nowe Zielone Swieta). Utwierdzam sie w przekonaniu, iz formacja formatorow jest wyzwaniem dla Odnowy tu na Madagaskarze.
Po dwoch tygodniach wracam znowu w region Mananjary. Celem jest spotkanie z Biskupem i ksiezmi diecezji Mananjary, aby przedyskutowac zaproponowany od 6 lat przeze mnie ryt “blogoslawienstwa krolow”. Na obecna chwile jest juz 100 krolow poblogoslawionych i nalezacych do wspolnoty Kosciola. Moja inicjatywa jest wyjatkowa na caly Madagaskar. U niektorych wzbudza zapytania, stad byla koniecznosc bezposredniego spotkania i swiadectwa. Dzien pozniej organizuje spotkanie 90 liderow Odnowy z calej diecezji Mananjary. Krotkie bo jednodniowe spotkanie formacyjne, ale zakonczone calonocna adoracja i omodleniem poszczegolnych sekcji: ewangelizacyjnej, organizacyjnej, wstawienniczej i od modlitwy uzdrowienia. Diecezja Mananjary do ktorej wprowadzilem Odnowe w Duchu Swietym w roku 1995 jest najbardziej liczna, bo liczy okolo 65 grup i w sumie blisko 2000 osob zaangazowanych w modlitwe i apostolat charyzmatyczny. Nie dziwi fakt, ze czesto zagladam tutaj, bo sytuacja tego wymaga.
Nastepnego dnia udalem sie busz znowu wieksza lodzia motorowa i znowu do dystryktu Pangalana, a konkretnie do wioski Tanandava. Tym razem apostolat komunikacyjny. A konkretnie chodzi o realizacje dysku muzycznego z mlodziezowa grupa charyzmatyczna. Nasz wysilek trwa od ponad 1.5 roku. Mamy juz nagrane piosenki, ale chcemy teraz dolaczyc strone Video, aby stworzyc ewangeliczny “clip”. Zatrzymuje sie tutaj caly “ruski” tydzien przemieszczajac sie w rozne miejsca tego regionu, aby nagrac taniec w najpiekniejszych pejzazach tropikalnych. W nastepnych liscie wiecej o szczegolach naszej grupy i tej inicjatywy. 10 grudnia wracam na krotko do domu, ale juz z mysla o rekolekcjach w Majunga, miescie portowym, o 1000 km dalej niz Mananjary i po drugiej stronie wyspy. Od strony Afryki. Tuz przed Bozym Narodzeniem, bo w dniach 17-22 grudnia dalismy sobie “rendez vous” z grupami tej diecezji. Aby zaoszczedzic udajemy sie w te strony tradycyjnymi “taxi brousse”. Jedziemy cala noc malym busikiem.
Majunga to kolejny inny swiat, tak pod wzglem klimatycznym jak i misyjnym. W tym regionie jest zaledwie 3-6% chrzescijan. W samym miescie sporo muzulmanow i meczetow. Klimat bardzo goracy i suchy. Na przestrzeniu od 2007 jestem tu z rekolekcjami po raz trzeci. Co dwa lata, zgodnie z regula przez nas przyjeta, aby ekipa krajowa mogla animowac rekolekcje w kazdej diecezji. Tym razem nastroj jest wyjatkowy. Czuje ze ludzie bardzo pragna zaczac nowe zycie w sposob radykalny. Spowiadam jak “szalony”, w ostatni dzien od 6 rano do 10 w nocy, ale zdazylem. Modlitwa uzdrowienia i napelnienia dotyka wielu serc, pojawiaja sie autentyczne uwolnienia i uzdrowienia, a nawet pierwsze charyzmaty o nowych. Tych co przyjmuja wylanie Ducha Sw. jest az 70, w tym jako nowosc, dwie Siostry zakonne.
W sumie 220 osob cale 5 dni trwa na modlitwie, nauczaniu i na poscie o wodzie prawie 3 dni. Wielu daje swiadectwo zadziwienia, ze dali rade takiej probie pierwszy raz w zyciu. Post dodaje zdrowia duszy i ciala. Jedna pani “przy niemalej kosci”, nie moze sie nadziwic, ze stac ja bylo na takie nowe doswiadczenie…Nowe wybory liderow, ustanowienie nowych sekcji i poslug, poslanie. To ostatni punkt programu. Jestesmy zmeczeni, ale zadowoleniu. Wprawdzie jestesmy w miescie turystycznym slynacym z pieknych plazy, ale slonce juz sie schyla. Dla tradycji jedziemy nad morze, aby na kilka chwil zanurzyc nogi w slonej wodzie i popatrzec w sina dal… Zachodzace slonce nastraja nasze serca do swietowania Swiat Bozego Narodzenia,ktore jest juz za pasem. Swieto “Slonca wszechswiata”, ktore zaszlo az do horyzontu ZIEMI…
Drodzy Przyjaciele i Dobrodzieje misji. Oto krotki i czesciowy dziennik moich aktualnych misyjnych drog. Nie bez przypadku daje wam poznac wiecej szczegolow mojego “mobilnego” misjonowania, bowiem do tego listu dolaczam prosbe o wsparcie mnie w zakupie samochodu terenowego, ktory pomoze mi docierac do wielu zakatkow Madagaskaru z Dobra Nowina. Moje misyjne drogi to owszem czesto asfalt, ale ciagnacy sie setkami i wiecej kilometrow. Inna droga jest woda, a srodkiem motorowka. Nie rzadko to po prostu bloto po pas, i trudno to nazwac droga. Aby dotrzec do ludzi, do grup modlitewnych, do stacji misyjnych, do dystryktow, dla kontynuowania mojego apostolatu charyzmatycznego, misyjnej adopcji czy w dziedzinie srodkow spolecznego przekazu w regionie misji SVD czy calego Madagaskaru - nieodzownym mi jest samochod terenowy. Stad zwracam sie z goraca prosba do Was drodzy Przyjaciele Misji, do wszystkich ludzi dobrej woli o wsparcie tego misyjnego projektu, dla chwaly Bozej i pozyskania nowych uczniow dla Jezusa Chrystusa na niwie misyjnej. Z serca dziekuje i blogoslawie O. Zdzislaw Grad,SVD- misjonarz z Madagaskaru 28.12.2011,Antananarivo-Madagaskar |