Advertisement
cze 20 2011
Drodzy Przyjaciele i Dobrodzieje Misji, PDF Drukuj Email
Dodał: Krzysztof Laskowski   
20.06.2011.

 Jako Wasz misjonarz pragne serdecznie podziekowac za Wasza regularna korespondencje, zyczenia, pamiec a szczegolnie gorliwa modlitwe w intencji mnie osobiscie i mojej poslugi misyjnej. Minelo kilka miesiecy od mojego ostatniego listu zatem spiesze sie, aby znowu podzielic sie na biezaco wydarzeniami misyjnymi, w ktore jestem bezposrednio zaangazowany tutaj na Madagaskarze.

Rytm mojej poslugi misyjnej jest raczej zaawansowany i  zwykle dzieje sie wiele. Po pierwsze 17 lutego oficjalnie zostalem mianowany Krajowym Duszpasterzem Odnowy Charyzmatycznej na caly Madagaskar. Automatycznie charakter mojej poslugi misyjnej ulega zmianie, bowiem wlasnie ta posluga staje sie dla mnie glowna w tej chwili na Madagaskarze. Od tej chwili juz oficjalnie, a nie jak przedtem w ciagu kilku lat z dobrej woli i mojej gorliwosci, przebiegam caly Madagaskar w szerz i wzdluz animujac poszczegolne grupy modlitewne, przeprowadzajac dla nich kilkudniowe rekolekcje, sesje formacyjne, spotkania krajowe itd.  w okolo 20 diecezjach Czerwonej Wyspy. Ale cieszy mnie ta praca ze wzgledu na jej specyficzny mobilny charakter.

Jest prawda, ze owe czeste przemieszczanie sie po kilka tysiecy kilometrow umeczy czlowieka, ale czuje ze to moj charyzmat. To co jest mi radoscia w tej posludze, to prowadzenie ludzi do prawdziwego glebokiego i autentycznego spotkania z Bogiem zywym. Towarzyszac grupom charyzmatycznym jestem prawie codziennym swiadkiem duchowych cudow, nawrocen, uzdrowien i objawiania sie mocy charyzmatow i darow Ducha Swietego.

Tak jak niektorzy mi mowia, ze jestem opatrznosciowym darem dla Odnowy na Madagaskarze, to i ja osobiscie musze powiedziec, ze Odnowa jest darem dla mnie samego zmuszajac mnie do regularnej gorliwosci w zyciu modlitwy i sluzby Duchowi Swietemu. Nie da sie byc kierownikiem Odnowy samemu pozostajac z boku i ograniczajac sie do formalnej pomocy. Ludzie sa spragnieni Boga zywego i dlatego samemu trzeba wpierw walczyc o jego laske, aby innym jej udzielac. Stad prosze o modlitwe niemala w tej intencji, gdyz jest to duchowo bardzo ambitne wyzwanie byc zaczynem Odnowy w lonie samego Kosciola…

Zaledwie zaczal sie nowy rok od razu bylem poproszony do przeprowadzenia rekolekcji na przedmiesciach wielkiego miasta Antsirabe. Mamy tutaj specyficzna grupe,ktore wlasnym wysilkiem wybudowala odrebna kaplice poswiecona posludze charyzmatycznej. Bylem na jej otwarciu i poblogoslawieniu przez ks. Biskupa dwa lata temu. Dzieje sie tutaj wielkie duchowe i fizyczne cuda i uzdrowienia. A to ze wzgledu na niezwykla gorliwosc tej grupy, ktora wymieniajac sie posluguje modlitwa w kazdy dzien tygodnia. Setki ludzi codziennie przewija sie przez to miejsce. Co jest niezyklym w tym miejscu, to fakt ze wiele osob poranionych grzechem aborcji wlasnie tutaj szuka pojednania z Bogiem i uzdrowienia z jej duchowym zranienien.
Drugim objawem laski Bozej, to fakt powrotu czy przylaczenia sie do Kosciola Katolickiego setki luterian z okolicy.

Widzac dzialanie Ducha Swietego serca ich zostaly poruszone i wielu z nich prosilo o modlitwe uzdrowienia. Natomiast wyjatkowy fakt, ze obudzilo sie w ich sercach pragnienie spowiedzi na sposob katolicki. Bylem tam w czasie blogoslawienstwa kaplicy i moje kaplanskie serce bardzo mnie bolalo zmuszony przez prawo kanoniczne do wstrzymania absolucji wielu luterianom do czasu pelnego powrotu na lono Kosciola Katolickiego. Poki co na sposob protestancki czyli wspolna modlitwa skruchy dla uproszenia Bozego przebaczenia i milosierdzia.

W miesiacu lutym kolejna wyprawa na drugi koniec Madagaskaru, na polnocny zachod, na Wyspe Nosy Be ( czytaj Wielka Wyspa). To spora odleglosc, bo 1000 km w prostej linii. Atrakcyjna turystycznie wyspa, ale moja wyprawa to podboj dusz. Jest tutaj jedna dosyc liczna i prezna grupa modlitewna Odnowy Charyzmatycznej.

Towarzysze tej grupie duchowo od ponad 5 lat. Trzy razy przekladalismy date naszych tam rekolekcji. W koncu nie moglem juz odmowic i pojechalem mimo, ze bylem dosyc chory z goraczka i ostrym kaszlem. Raz jeszcze zrozumialem, ze kazde rekolekcje wymagaja ofiary i ze kazdy program czy plan ewangelizacyjny trzeba wpierw sporo omodlic, aby sie powiodlo. Bez Boga ni do proga, szczegolnie w dziedzinie duchowego zmagania o dusze.Program naszych rekolekcji charyzmatycznych jest raczej stabilny.

To zawsze ekipa a nie sam ksiadz prowadzi rekolekcje. Zatem normalne, ze moja ekipa 5 swieckich osob towarzyszyla mi wiernie. Nowoscia w czasie tych rekolekcji byl fakt, ze zamieszkalismy we wspolnocie Siostr zakonnych Sw. Jana Chrzciciela. Ich dom byl niedaleko miejsca naszych rekolekcji. Bylem zbudowany otwartoscia tej wspolnoty na Odnowe charyzmatyczna. Ostatniego dnia, 4 Siostry odnowily swoje oddanie sie Duchowi Swietemu a 30 postulantek poprosily o modlitwe uzdrowienia czy umocniena. Wielka radosc i spiewy i tance na sposob malgaski trwaly prawie do polnocy w ich kaplicy. Sprawdzilo sie slowo Boze- « upily sie mlodym winem.. ». Takie to sympatyczne cuda czyni Duch Sw. na naszych oczach…

            Pod koniec kwietnia znowu « na kon » ( to znaczy zapalilem starego Pegeota ) i w droge 800 km na poludnie Madagaskaru, do diecezji Mananjary. To do tej diecezji przybyla pierwsza grupa Werbistow w 1989 roku. Ja przybylem w 1992. Do dzis nasze centrum administracyjne znajduje sie wlasnie tutaj. W sumie obslugujemy jako Werbisci 3 dystrykty. Kazdy liczy od 60 do 90 kaplic. Oprocz tego nowa Parafia Chrystusa Krola w miescie Mananjary i Centrum Biblijno Katechetyczne, ktorym administrowalem w latach 1995-2000 i na koniec nasz Misyjny Dom Regionalny.

Gorliwy O. Siby,svd, proboszcz dystryktu Mahavoky po raz 3 z rzedu poprosil o rekolekcje charyzmatyczne dla swojego obszernego dystryktu. Tutaj jestesmy ciagle na etapie klasycznej pierwszej ewangelizacji. Dotarcie do Mahavoky to nie mala przygoda. Rok temu, w miesiacu wrzesniu, kiedy tam sie udalem to pobilem moj osobisty rekord predkosci, a raczej powolnosci w przemieszczaniu sie. Te ostatnie 55 km z miasta Mananjary do buszu w Mahavoky zajelo mi 14 godzin, wiecej niz te 700 km ze stolicy Antananarivo do miasta Mananjary, bo tylko 11 godzin. Zatem komentarz i wyobrazenie o stanie tej drogi, a raczej blota pozostawiam do osobistej wyobrazni.

Po trzech latach wejscia Odnowy charyzmatycznej do dystryktu Mahavoky pozytywne owoce duchowego przebudzenia sie chrzescijan widac jak na dloni. Caly dystrykt odzyl. Po raz kolejny potwierdzam to osobiscie, ze aby pociagnac pogan do Chrystusa, to nie wystarczy « spokojna » ewangelizacja ograniczajaca sie do apostolatu edukacyjnego, zdrowotnego, budowniczego czy na rzecz rozwoju materialnego !!! To jest czescia ewangelizacji. Ale to zewnetrzne « zabieganie » nie moze zastapic tego co jest istota misji, czyli jak skutecznie doprowadzic ludzi do Chrystusa. W jaki sposob zanurzyc ich w glebokie i autetyczne doswiadczenie mocy Ewangelii objawiajacej sie w Duchu Swietym.

Dlatego nie dziwcie sie, ze po czesci stalem sie « szalony » w mojej kerygmatycznej czy charyzmatycznej metodzie ewangelizacji. Szkoda, ze wielu nie dowartosciowuje Odnowy charyzmatycznej jako skutecznego narzedzia szczegolnie na polu pierwszej ewangelizacji.

Jednak prosci ludzi szukajacy Boga czuja to. Nie zawiedli. Mimo deszczu zeszli sie ze swoich wiosek oddalonych nawet 50 km. Wszyscy oczywiscie na pieszo, niosac caly konieczny bagaz na plecach, a wiec garnki, chrust, napy, ryz itp. Duch Sw. wynagrodzil im ten wysilek. Zeszli sie w koncu i bylo nas 600 osob, a na msze pierszego piatku maja doszlo jeszcze 300. Po prostu prawie ze pielgrzymka.

I znowu Duch Sw. nie zawiodl. Posrod tej licznej grupy bylo ponad 150 osob jeszcze nieochrzczonych. Trwali dzielnie 5 dni na rekolekcjach,a w tym 3 dni postu o wodzie. W ostatni dzien modlitwa nad nimi. Nasza kompletna grupa charyzmatyczna z calego dystryktu w liczbie 350 ustawila sie  w kosciele w formie Krzyza. Posrodku tego « zbawczego kregu » 150 osob proszacych badz o umocnienie, badz o uzdrowienie, badz o klasyczne uwolnienie…Z goracych zarliwych serc rozleglo sie wolanie.   « Veni Creator Spiritus…- tak przyjdz, przyjdz Duchu Swiety i ulituj sie nad ludzka niedola i cierpieniem… » Nie zawiodl, nigdy nie zawodzi. Posrod zarliwego « okrzyku » modlitewnego, rowniez te dzikie, mrozace krew w zylach objawiajace ludzkie cierpienie, wyzwalanie sie umeczonych serc i ducha z mocy ciemnosci. Slodki Zbawiciel jest posrod nas.

Drodzy Przyjaciele i Dobrodzieje Misji. Wkrotce kontynuacje projektu Kosciola w Ambatobe-Antananarivo przejmie moj wspolbrat O. Pawlukiewicz. Ja wycofuje sie z tej odpowiedzialnosci, aby bardziej i calkowicie poswiecic sie animacji, formacji i rozwoju calej Odnowy w Duchu Swietym na Madagaskarze. Wydaje mi sie, ze to wezwanie jest wiekszej miary i znaczenia, dlatego nie waham sie oddac sie temu w pelni. Prosze Was na nowo o wspomaganie mnie duchowo i materialnie w mojej posludze. Szczegolnie to nowe wezwanie na poziomie krajowym dla Odnowy Charyzmatycznej wymaga niemalo ofiar i pomocy materialnej. Nie bez przypadku dziele sie z Wami swiadectwami tej poslugi, abyscie mieli swiadomosc ze Wasza ofiara przemienia sie w laske i slowo zbawienia nie tylko dla jednej parafii, ale calej Czerwonej Wyspy, w ktorej ewangelizuje.

Mam nadzieje ze znowu sie spotkamy juz niedlugo, bo za 11 miesiecy. Zycze wiele zdrowia i pokoju i blogoslawienstwa Bozego kazdej i kazdemu z Was.  Zapewniam o mojej modlitwie i blogoslawienstwie.

O. Zdzislaw Grad, SVD
Antananarivo-Madagaskar, Zielone Swieta, 12.06.2011

 
Aktualności przez kanał RSS
Rozmaitości
Ciekawe strony
Galeria Zdjęć
Księga Gości
Audycje Radiowe
Zamów moje książki
Mapa Strony
Polecam...

Dzisiaj jest...
23 Lutego 2012
Czwartek
Imieniny obchodzą:
Bądzimir, Damian,
Florentyn, Łazarz,
Piotr, Romana, Roma,
Seweryn
Do końca roku zostało 313 dni.