Advertisement
maj 27 2008
Znowu na poczatku drogi... PDF Drukuj Email
Dodał: Krzysztof Laskowski   
27.05.2008.

 Po moich wakacjach w Polsce w 2007 otrzymalem nominacje od Biskupa Antananarivo, aby podjac sie przygotowania nowej Parafii, w dzielnicy Ambatobe ( doslowne tlumaczenie… »na skale » ). Dotychczasowa parafia Analamahitsy jest olbrzymia. Kwestia odleglosci z pobocznych dzielnic sprawia, ze wiele osob wogole nie bierze udzialu w zyciu religijnym parafii. Na tym tylko zeruja roznej masci sekty porywajac coraz to nowe owieczki.

Od kilku miesiecy moja praca polega glownie na tym, aby po prostu byc na miejscu, oswajac ludzi z nasza obecnoscia, odprawiajac codziennie eucharystie w malej kaplicy. Na razie nie majac praw parafii nie odprawiamy publicznej mszy w niedziele, jedynie w tygodniu. Po kilku miesiacach juz jako tako zaczynam sie orientowac w terenie i nawiazuje coraz wiecej serdecznych kontaktow z nowymi przyszlymi parafianami. Od kilku miesiecy grupa kilku rodzin nie opuszcza nas, a codziennie towarzyszy nam w codziennej eucharystii. To oni beda, a wlasciwie juz sa sercem przyszlej parafii.

Bedac na poczatku drogi jak przed wielu laty kiedy zaczynalem tworzyc nowa misje w dystrykcie Pangalana, na Wybrzezu, tak i teraz moja pierwsza idea bylo i jest gorliwa modlitwa do Ducha Swietego, aby pomogl nam pokonac wszystkie trudnosci i przeszkody w tworzeniu nowej parafii. Tych przeszkod jest nie malo…tych ludzkich, duchowych i materialnych. Tworzenie nowej parafii to nie kwestia talentu, organizacji, ale glownie laski Bozej. Dlatego po krotkim czasie zachecilem moja nieliczna trzodke, abysmy zorganizowali sie w « roze rozancowe » i wszystkie sprawy parafii przez Serce Maryji polecali Duchowi Swietemu. Majac od ks. Jana z Chalupek obrazki z tajemnicami rozancowymi w miare szybko powstaly dwie roze rozancowe, ktore codziennie szturmuja niebo proszac o pomnozenie wiernych, o pokonanie ludzkich przeszkod oraz o pomoc Dobrodziejow w wybudowaniu przyszlej swiatyni…

Teren tej naszej nowej parafii pod wezwaniem « Slowa Wcielonego » nie jest maly. Po organizacji dobroczynnej z zagranicy odziedziczylismy ladny i obszerny teren pod budowe przyszlej swiatyni. Nie czekajac juz teraz upiekszam teren sadzac glownie drzewa, aby w przyszlosci powstal maly park, gdzie grupy pastoralne beda mogly zbierac sie na dni rekolekcji i modlitwy. Ta praca to moja rozrywka i rekreacja. Jest moja pasja tworzyc rzeczy nowe i stawiac czolo nowym wyzwaniom. Mowiac szczerze klimat i krajobraz tutaj na Wyzynie Madagaskaru, az tak mi sie nie podoba, ale coz trzeba umilowac to, co Opatrznosc daje. Moja radoscia oczu jest zwykle krajobraz tropikalny, ktory zostawilem w Mananjary…

W tej chwili na terenie nowej parafii jest kilka malych zabudowan tj. nasz maly domek w ktorym mieszkam z O. Florent, z Konga, kaplica okolo 15 metrow, biuro, mala salka i to wszystko. Nad naszymi zabudowaniami goruje male wzniesienie, na ktorym pragniemy wybudowac nowa swiatynie. Tuz obok naszych zabudowan okolo 40 domkow z dachami z blachy badz z trawy…To nasi najbiedniejsi sasiedzi, pozostalosc dzialalnosci charytatywnej organizacji dobroczynnej, ktora juz opuscila Madagaskar. Po przeciwnej stronie luksus rezydencji dyplomatow z calego swiata i wille bogatych malgaszy…Nasz domek posrodku…Ciekawe zrzadzenie Bozej Opatrznosci. Widze, ze w przyszlej parafii bede sie musial gimnastykowac, aby wlasciwie odpowiedziec na potrzeby kazdej z tych kategorii.

Nie majac jeszcze w pelni wolnej reki w animacji pastoralnej czynie to co mi wolno. Od poczatku roku jestesmy gorliwi z moja nowa trzodka. Dla uczczenia naszych swietych Zalozycieli Werbistow odprawilismy Triduum w lutym, po czym we wielkim tygodniu nowenne do Bozego Milosierdzia. Posiadalem ladny duzy obraz jeszcz z czasow rzymskich i przydal sie. Sluzy do wzniecenia ufnosci dla dusz zablakanych. Przed Zeslaniem Ducha Swietego kolejna nowenna. Tak wiec cos sie dzieje mimo formalnych ograniczen. Wczoraj po raz pierwszy w jednej z dzielnic zwanej Masinandriana odprawilem msze swieta w domu prywatnym dla ludzi z okolicy. To jedna z form animacji na terenie stolicy. Wychodzac do ludzi i w mniejszych lokalnych grupach gromadzic sie na sluchaniu Slowa Bozego i Eucharystii. Bede probowal wejsc w te forme,ktora nie jest mi obca, ale kazda diecezja ma swoja specyfike. Jestem pelen ufnosci, ze poradze sobie.

 Wczoraj akurat bylo Boze Cialo, wiec po mszy swietej symboliczna procesja eucharystyczna. Z Najswietszym Sakramentem udalismy sie kilkaset metrow. Ludzie jeszcze bardzo oniesmieleni. Nigdy w tej okolicy takiej procesji nie bylo. Zatem ja prowadzilem procesje, a za mna okolo 40 osob..W tej okolicy jest sporo sekt, zatem nasza religijna reklama mogla obudzic co niektorych bylych katolikow. Przypominaja mi sie stare czasy posrod pogan w regionie Pangalany,kiedy musialo mi starczyc odwagi oragnizujac publiczne formy modlitewne na oczach ciekawskich…niewierzacych. Historia kolem sie toczy.

Dzisiaj w siedzibie Episkopatu malgaskiego spotkalem Arcybiskupa Antananarivo, wie ze jestesmy niecierpliwi co do formalnego aktu zalozenia Parafii. Ale od razu prosto z mostu postawil pytanie : czy jestesmy gotowi wybudowac nowy kosciol w krotkim czasie. Checi mamy ogromne, ale jest pewnym, iz bez pomocy i solidarnosci chrzescijan z poza Madagaskaru, nie damy rady.

Stad moja prosba do rodakow z Ojczyzny, do Kolo Misyjnych, do znanych mi Parafii, a szczegolnie z rodzinnych stron, do Przyjaciol i Dobrodziejow, do wspolpracujacych w ramach Misyjnej Adopcji serca, do ludzi dobrej woli. Prosba o poszerzenie serca i objecia « patronatem » tego wielkiego dziela jakim jest budowa nowej swiatyni w sercu Madagaskaru, w stolicy Antananarivo. Bede robil co sie da, aby na miejscu szukac pomocy i wsparcia, ale jestem pewien, ze bedzie to kropla w morzu wobec wydatkow jakie nas czekaja.

Apaluje zatem do kazdego z Was o misyjna ofiare na miare Waszych mozliwosci. Zrobmy razem wielki wysilek, niech bedzie to DAR polskich katolikow dla Kosciola Malgaskiego. Moze bylaby jakas Parafia w Polsce gotowa przyjac nas pod swoje skrzydla w formie stalego patronatu.Nie wiem, szukam kazdej idei i formy, aby w krotkim czasie stanela ta swiatynia ku czci SLOWA WCIELONEGO.

Liczac na Wasze serca i pomoc polecamy Was wszystkich Dobrodziejow w naszej stalej modlitwie. Niechaj Duch Swiety tworca kosciola serc bedzie radoscia i nagroda dla kazdego kto zlozy swoja cegielke w mur Kosciola na Madagaskarze.

 

Wdzieczny za dar Waszych serc
O. Zdzislaw Grad, SVD,misjonarz z Madagaskaru
Antananarivo, 27.05.2008

 
Aktualności przez kanał RSS
Rozmaitości
Ciekawe strony
Galeria Zdjęć
Księga Gości
Audycje Radiowe
Zamów moje książki
Mapa Strony
Polecam...

Dzisiaj jest...
8 Lutego 2012
Środa
Imieniny obchodzą:
Gniewomir, Gniewosz,
Honorat, Jan,
Ksenofont, Lucjusz,
Paweł, Piotr,
Salomon, Sebastian,
Żaklina
Do końca roku zostało 328 dni.