Aktualności arrow Misjonarze piszą arrow List do Przyjaciol i Dobrodziejow misji              
Advertisement
mar 04 2008
List do Przyjaciol i Dobrodziejow misji PDF Drukuj Email
Dodał: Krzysztof Laskowski   
04.03.2008.

Drodzy Przyjaciele,

 Kilkanascie dni temu zakonczylem nietypowa przygode misyjna bowiem w ciagu 4 miesiecy 3 razy uczestniczylem w wielkim swiecie plemienia Antambahoaka. Chodzi o ich swieto obrzezania i odnowienia zwane Sambatra.

W przeszlosci juz pisalem na ten temat. Jednak niezwyklym byl fakt, ze postanowilem sobie uczestniczyc w ich swiecie, w trzech roznych miejscowosciach dla uzyskania pelniejszego zrozumienia ich tradycji. Kosztowalo mnie to niemalo czasu, gdyz od wrzesnia 2007 do stycznia 2008 bylem czesto w rozjazdach, z polnocy tj. ze stolicy Antananarivo do Mananjary, polozonego na wschodnim Wybrzezu Madagaskaru, bagatela 1300 km w obie strony ! Okolicznosci mi sprzyjaly, gdyz ten okres byl czasem zmiany mojego zamieszkania i zmiany rodzaju pracy misyjnej, zatem moglem sie urwac czesciej i zjechac na Wybrzeze.

Swieto Sambatra trwa caly miesiac w kazdej wiosce, jednak co tydzien, w kazdy piatek odbywaja sie bardziej znaczace ryty. Czwarty, ostatni tydzien jest najciekawszy, to kulminacja Sambatra i jest sie swiadkiem kilkunastu rytow zawierajacych duchowosc plemienia Antambahoaka. Wszystko skupia sie wokol trzech wartosci, ktore plemie pragnie przelac na nowych czlonkow rodziny poddanych obrzezaniu. Tymi wartosciami jest duch ofiary na rzecz plemienia-sila serca, mestwo, z kolei solidarnosc rodzinna i milosc zycia. Plemie przypomina sobie swoja geneze i swoje wyjscie z Arabii kilkaset lat temu. Cala ich historia wyjscia sklada sie na liturgie Sambatra. 

Jako misjonarz przywiazalem sie do tego ludu znajdujac w nim wiele cennych osob, ktore staly sie dla mnie bratem czy siostra w ewangelizacji w tamtym regionie. To wraz z nimi od kilkunastu lat szukalismy sposobu w jaki mozna by powiazac niektore ich tradycje z nauka Ewangelii. Profesjonalnie nazywa sie to proba inkulturacji. Niedawno pisalem Wam rowniez o moim wysilku pogodzenia funkcji krola malgaskiego z wiara chrzescijanska. To bylo i jest najwieksze dotychczas moje wyzwanie misyjne. Kontynuuje z Boza pomoca i ludzkim ryzykiem. Na dzien dzisiejszy mam juz 25 krolow poblogoslawionych czy jak chca ludzie « wyswieconych » na krolow chrzescijanskich. 

Co ciekawe dobra fama rozchodzi sie i kolejni krolowie zglaszaja sie, ze tez chca przylaczyc sie do rodziny krolow chrzescijanskich. W tej chwili w kolejce czeka 25 nowych krolow na wyswiecenie…Nie spiesze sie bowiem to jeszcze z krwi i kosci « poganie », musza nabrac oglady i ducha ewangelicznego. Dopiero po kilku miesiacach udziele im rytu przedchrzczcielnego i rownoczesnie blogoslawienstwa na krola chrzescijanskiego. Cieszy mie ogromnie jeden fakt, ze z wioski ktora byla mi bardzo problematyczna w tej chwili wszyscy krolowie z niej w liczbie 15 sa gotowi przejsc na chrzescijanstwo. Az niedowierzam ! Przygotowuje sie na czas po Wielkanocy. Daj Bog, aby sie udalo i aby krolowie mieli szczera wole i minimum wiary. Obecnie modla sie. Jest to dla mnie tajemnica jak do tego doszlo..Duch Swiety zatem tez sie stara..cha..cha ! 

To wlasnie w Tanandawa, z krolami juz wyswieconymi podjalem historyczna probe uszlachetnienia i « ochrzczenia » choc w czesci wielkiego swieta Sambatra. Udalo sie ! W kulminacyjnym punkcie krolowie spisali sie znakomicie i nie bali sie podjac ryzyka zmiany. Bylem tego swiadkiem i przy nich.  Dzialo sie to we wrzesniu, a swiadkami byla telewizja polska, gdyz rownoczenie krecilismy film na ten temat. To pierwszy wielki krok w ochrzczeniu rytu Sambatra. Owszem jeszcze jest sporo do zrobienia, glownie chodzi i zmniejszenie pijanstwa, ale nie wszystko na raz…

 W pazdzierniku kolejna Sambatra, tym razem w Mananjary. Ale tutaj juz inna atmosfera. Mananjary to miasto, wielu turystow z zagranicy, wielu fotografow i kamerzystow roznych telewizji. Tutaj ryt Sambatra nabral cech bardziej spektakularnych. Niestety zaden z misjonarzy w Mananjary nie jest na tyle blisko krolow tutaj, aby moc im zaproponowac zmiane tradycji wiekowych ! Jeszcze trwa slepe przywiazanie, bo tak bylo od zawsze.. Ale z punktu widzenia filmowca wykorzystalem czas tutaj robiac setki historycznych zdjec i z o. Kolodynskim krecac kilka godzin ujec filmowych. Mamy zapal stworzyc archiwum i opracowac to swieto od strony antropologicznej. Ciekawe, ze mimo obecnosci juz kilku ksiezy malgaskich, zaden z nich nie czuje tego jak my misjonarze. Moze to laska powolania misyjnego umilowanie kultury ludu, ktoremu glosi sie Chrystusa bardziej niz wlasnej. W kazdym razie przypadlo to mnie i moim wspolbraciom z Polski trud inkulturacji i dowartosciowania tego co malgaskie.

Na trzecia Sambatra udalem sie do wioski Ambohitsara, ktore jest centrum dystryktu Pangalana. Dystrykt Pangalana zaczalem misjonowac poczawszy od 1993. Czas leci szybko. Obecnie przybywam tutaj jako gosc. Ojciec Pawel, polak ma serce otwarte i spedzamy w Ambohitsara ponad tydzien czasu przygladajac sie z bliska kolejnej Sambatra. Mimo, ze mamy w kazdej wiosce do czynienia z tym samym plemieniem, to jednak sa pewne roznice w celebrowaniu. Owszem w Ambohitsara nie czulismy sie zle, bo bylismy u siebie, ale jeszcze nie may tutaj takiej bliskiej lacznosci z krolami jak w Tanandava. Na razie tylko sie przygladamy, krolowie twardo obstaja przy swoich tradycjach…Osobiscie nie zniechecam sie, wierze ze nadejdzie dzien laski i serca wielu sie otworza. Poki co uwieczniam przebieg Sambatra  z puntku widzenia antropologicznego ukazujac szacunek dla ich tradycji.

W przedostatni dzien Sambatra cala nasza grupa misjonarzy polakow obecnych w Ambohitsara udalismy sie do kazdego « Tranobe » tj. domu krolewskiego, aby pozdrowic kazdego krola klanu i jego rodzine. Bylo tych domow az 13, zeszlo nam ze 3 godziny. Na znak szucunku ofiarowalismy symboliczna koperte z zaproszeniem na msze, podczas ktorej udzielismy blogoslawienstwa chlopcow, ktorzy beda obrzezani czy oficjalnie przyjeci do wielkiej plemiennej rodziny Antambahoaka. Dzisiaj juz rzadko dokonuje sie obrzezania podczas Sambatra. Robi sie to zaraz po urodzeniu, w czasie Sambatra jest tylko usadowienie chlopca na scietej glowie byka i konieczne uczestnictwo w wielkiej procesji Magnenatra w ostatnim dniu. Tak, ci chlopcy sa bohaterami Sambatra, ubrani na bialo czerwono z daleka sa rozpoznawani. W sumie Sambatra to swieto radosci rodzinnej. I w takim nastroju bysmy sie rozstali, gdyby nie doszlo do tragedii w sobote rano, 20 stycznia 2008.

Nasza grupa misjonarzy odjechala o 6 rano motorowka do Mananjary, skad kazdy do swoich dystryktow i obowiazkow. Nazujutrz dowiedzielismy sie, ze 3 godziny po naszym odjezdzie doszlo do rzezi zbiorowej we wiosce. Pijany tlum rzucil sie w pogon za grupka mlodziezy podejrzewajac o kradziez dzieci. Straszne, nie tyle ze doszlo do zabicia, ale wrecz do tortur. Na szczescie ze mnie tam juz nie bylo. Nie wiem jak bym zareagowal. Podobno pozniej ten sam tlum szukal obcych…byc moze i nas bialych misjonarzy. Kto wie co by sie stalo. Opatrznosc zaoszczedzila nam wiele… Szkoda ze takim bolesnym akcentem zakonczyla sie Sambatra 2007. Jej przeslanie jest wrecz odwrotne, ale widzimy ze bez Chrystusa nie ma prawdziwego swietowania.

Drodzy Przyjaciele i Dobrodzieje misji, z okazji zblizajacych sie Swiat Zmartwychwstania Panskiego zycze Wam wszystkim radosci, mocy i dumy z przynaleznosci do Chrystusa, badzmy Jego swiadkami az po krance wszelkich swiatow…

W milosci Slowa Bozego-o. Zdzislaw Grad, SVD

Madagaskar, marzec 2008    

 
Aktualności przez kanał RSS
Znajdź mnie na Facebook'u
Rozmaitości
Ciekawe strony
Galeria Zdjęć
Księga Gości
Audycje Radiowe
Zamów moje książki
Mapa Strony
Kontakt
Napisz do nas
Dzisiaj jest...
18 Listopada 2017
Sobota
Imieniny obchodzą:
Aniela, Cieszymysł,
Filipina, Galezy,
Klaudyna, Odo, Otto,
Roman, Tomasz
Do końca roku zostało 44 dni.