Aktualności arrow Moja książka-Motorowką z Jezusem arrow Zanurzeni w Bożym Miłosierdziu              
Advertisement
sie 20 2007
PDF Drukuj Email
Dodał: Zdzisław Grad   
20.08.2007.

 


“Ani ucho nie słyszało, ani oko nie widziało, żeby jakiś bóg poza Tobą, działał tyle dla tego, co w nim pokłada ufność…” Izajasz 64, 3

To słowo biblijne jest zawołaniem mojego życia. Mam je wypisane na obrazku prymicyjnym. Przyjąłem je jako program mojego kapłańskiego życia i misyjnego posługiwania… Urzeka mnie swoja głębią i niesamowitą treścią głoszącą wielkość Boga, bogatego w miłość miłosierna. Bog jest Miłością- to najpiękniejsze i największe, co możemy powiedzieć niechrześcijanom o naszym Bogu. Jako misjonarz byłem, „ojcem w wierze”, dla setek osob i pragnąłem przedstawić im obraz Boga w sposób najbardziej porywający.
Z taką to motywacją w sercu, zapragnąłem zapoznać malgaszy z ideą Nabożeństwa do Bożego Miłosierdzia, które bardzo ceniłem, a które przystępnie dawalo zrozumienie Boga, jako Kochającej Osoby, która godna jest naszego totalnego zaufania.

W 1996 roku po czterech latach, udałem się pierwszy raz na urlop do Polski. Poprosiłem o namalowanie na płótnie wielkiego obrazu Jezusa Miłosiernego, 1,5 metra na 3 metry. Z tym to obrazem, we wielkiej tubie, wróciłem na Madagaskar. We wiosce Tanandava mielismy już postawiony 10 metrowy Krzyz z betonu oraz kaplice na 300 osob, tez z cementu. Był to dar dobrodzieja z Ameryki. Tutaj postanowiłem stworzyć male sanktuarium ku czci Boga Miłości, Krola Miłosierdzia. Z pomocą przyszła mi idea nabożeństwa do Jezusa Miłosiernego w formie zaproponowanej przez Sw. Faustynę. Byłem chyba pierwszym misjonarzem na Madagaskarze, który przetłumaczył Litanie, Novenne oraz Koronke do Bozego Miłosierdzia na jezyk malgaski.

Ludzie bardzo entuzjastycznie przyjeli te modlitwy. W 1997 roku, we wielkim Tygodniu wspólnie odprawiliśmy Nowennę do Bożego Miłosierdzia i poświęciliśmy Obraz.
Odtąd ta wioska zaczęła słynąć jako male Sanktuarium Bożego Miłosierdzia. Zaczęliśmy często odmawiać modlitwy związane z Bożym Miłosierdziem nad chorymi. Ludzie przynosili mi coraz więcej świadectw swiadczych o skuteczności tego nabożeństwa w sytuacjach trudnych i beznadziejnych. Z czasem Koronka do Bożego Miłosierdzia, stała się codzienna modlitwa wielu moich chrześcijan, szczególnie tych, zaangażowanych w Odnowę w Duchu Świętym.

Trzy lata później w 1999 roku pojechałem na mój drugi urlop do Ojczyzny. Wówczas to udałem się do Łagiewnik, aby otrzymać relikwie Błogosławionej Faustyny. Siostry były wyjątkowo życzliwe, do relikwii dodały jeszcze dobry obiad. Cieszyły się ze chce propagować kult również ich wspolsiostry Faustyny. Tym razem zabrałem z Polski 100 obrazow Jezusa Miłosiernego i kilkadziesiąt Bl. Faustyny. Miałem już w głowie pomysł, jak przygotować mój dystrykt- parafie na obchód Święta Bożego Miłosierdzia, w Roku Jubileuszowym.

Wielki to był dzień, 30 kwietnia roku 2000, w Rzymie, w tym czasie Papież ogłaszał Faustynę świętą, w niedziele Bozego Miłosierdzia. Również ja wraz z moimi parafianami przygotowalismy się szczególnie na ten wielki dzien. Zwyczajem kilku już lat organizowaliśmy w Tanandava wielkie zgromadzenie chrześcijan ze wszystkich 70 wiosek dystryktu. U nas to wielkie zgromadzenie nazywa się po prostu pielgrzymka.

Ludzie przychodza ze swoich wiosek pokonując kilkadziesiąt kilometrow, jedni na piechotę, drudzy tradycyjnymi lodkami . Przynoszą ze sobą wszystko, co konieczne, aby pozostać 4 dni na wspólnej modlitwie. A wiec garnki do gotowania ryżu, maty do spania, jedzenie, nawet opal, bo trudno znaleźć go dla kilku tysięcy osob. Na Jubileuszowa pielgrzymke poswiecona Bozemu Milosierdziu przyszlo ponad 4 tysiace ludzi.

Cale to skupienie modlitewne poswiecone było tematyce Bozego Miłosierdzia. Poprzez homilie, katechezy wspólnie z Siostrami malgaskimi, wprowadzaliśmy ludzi coraz glebiej w Kult Bozego Miłosierdzia. Było nas zbyt wiele, abyśmy mogli sie pomieścić w malej kapliczce. Dlatego przez cztery dni celebrowaliśmy msze swieta na na placu przed kaplica,bezpośrednio pod 10 metrowym Krzyżem, wzniesionym kilka lat wczesniej.

W czwarty, najbardziej uroczysty dzień pielgrzymki, w Święto Bożego Miłosierdzia urządziliśmy uroczysta procesje. Kazda wioska otrzymala na własność obraz Bozego Miłosierdzia, przyklejony na desce, oraz niektóre wieksze wspólnoty także obraz Sw. Faustyny. Procesja kilkutysięcznego tlumu prowadzila dookoła wioski i poprzez wioske Tanandava.

Cala wioska była przystrojona kawałkami kolorowych plocien, co kilkadziesiąt metrow symboliczna brama z palm kokosowych i drzew bananowych- symbolizujących odradzające się wciąż na nowo zycie z jednego pnia bananowca. Czyz można wyobrazic sobie lepsze symbolike Boga, który jest źródłem życia i wieczności?

Na początku „Wielki Obraz Jezusa Miłosiernego” niesiony byl uroczyscie przez przedstawicieli dystryktu, pozniej reprezentanci kolejnych wspólnot, jedna po drugiej, zgromadzona wokół swojego obrazu. I tak w dlugim szpalerze na kilkaset metrow. W niedziele Bozego Miłosierdzia Blogoslawiona Faustyna zostala ogloszona Świętą, Jej relikwie były niesione przez grupe Siostr malgaskich. W sumie niesionych było 70 obrazkow Jezusa Miłosiernego i 15 Siostry Faustyny.
O 15 –tej wspólnie odmówiliśmy Koronke Bozego Miłosierdzia kończąc uroczystą Nowennę. Tak uczciliśmy Święto Bożego Miłosierdzia na Madagaskarze, w Roku Wielkiego Jubileuszu.

Patrzac na sytuacje zyciowa moich malgaszy, zrozumialem poniekąd dlaczego w tak szybki sposób, to nabożeństwo stalo się popularne. Ich codzienne zycie jakze zalezy od Bozej Opatrzności. Poczawszy od faktu, ze wiele rodzin zyje z dnia na dzien, nie majac zabezpieczonej żywności na dłuższy czas. Mieszkając daleko w buszu, bez opieki medycznej, zdani na łaskę losu w chwili kiedy zachorują na groźną malarie. Potrzeba tak niewiele aby umrzeć. Kolejny problem, to trudności klimatu, co roku przez nasz region przechodza grozne cyklony, masy wod zalewają pola, huragan niszczy domostwa. Ciagle trzeba zaczynac prawie od zera.

I to co jest najważniejsze, moi parafianie większości nie maja księdza na codzien, raz na trzy do czterech miesięcy, albo i dłużej. Zalezy od terenu. W calym tym ubostwie materialnym i duchowym, postac Jezusa Miłosiernego, zapewniającego o swojej miłości zbawczej, jest ogromnym pokrzepieniem.
Przychodza na mysl piekne przykłady moich katechistow, ktorzy wiele razy byli przywoływani, aby modlic się przy konajacych. Kaplana nie było, okazji do spowiedzi nie było. Jedyne co pozostawalo to, glosic umierającemu wielkość Bozej miłości i przygotowac go w duchu skruchy na śmierć. W takich momentach, zwykle siegali po Koronke błagając o Milosierdzie Boze.

Mógłbym napisac kolejna książkę, dajac przykłady w jaki sposób Bog, w cudowny sposób szuka człowieka i jego zbawienia. We wiosce Mahela była jedna czarownica, ktora cale swoje zycie, 40 lat czy wiecej zajmowala się magia, zarabiając na tym po czesci. W swoim domku miala cala sterte amuletow czarodziejskich, na wszelkie potrzeby. Nagle któregoś dnia zawołała katechiste katolickiego, mówiąc mu, ze ona wkrotce umrze, i ze pragnie przed śmiercią przyjąć chrzest.

To co robila przez cale zycie, to nie wypełniało jej serca, miala tęsknotę za czyms wiecej i czuje ze wlasnie chrześcijański Bog, jest tym prawdziwym. Wręczyła katechiscie do reki dwa kosze pelne zaczarowanych amuletow wyrzekając się zgubnej praktyki.

Kobieta ta, nigdy nie uczestniczyla w zadnej bezpośredniej katechezie. Bog w sobie tylko wiadomy sposób przemowil do jej serca, oświecił i pociągnął ku sobie. Tuz przed śmiercią zostala ochrzczona i szczesliwa oddala ducha Bogu Miłosiernemu, który pamiętał o niej i zdążył odnaleźć. Nikt nie jest tak daleko, aby nie mogl go odnaleźć Bog. Nie wyobrazamy sobie, jak bardzo zbawienie i dar wiary dla tysięcy pogan zalezy od naszej modlitwy. Bog po czesci uzależnił swoje miłosierdzie od naszego ludzkiego. Jest prawda, ze sam moze wszystko uczynic, ale posyla misjonarzy jako świadkow i jako narzedzie swego zbawczego miłosierdzia.

I my tez jesteśmy wezwani do stawania się narzędziami i świadkami miłosierdzia, szczególnie tego miłosierdzia o wymiarze misyjnym, poprzez modlitwe, poprzez zaangazowanie, poprzez ofiare materialna czy duchowa. Od strony mojego osobistego świadectwa mogę powiedzieć, ze wiele razy doświadczyłem opatrznościowego działania Bozego Miłosierdzia i w mojej posłudze misyjnej staram się uczyć fascynacji Bogiem, który jest mocny w miłości i bogaty w miłosierdzie.
„ Dla Jego bolesnej męki, miej miłosierdzie dla nas i „świata całego…”
 
Aktualności przez kanał RSS
Znajdź mnie na Facebook'u
Rozmaitości
Ciekawe strony
Galeria Zdjęć
Księga Gości
Audycje Radiowe
Zamów moje książki
Mapa Strony
Kontakt
Napisz do nas
Dzisiaj jest...
22 Września 2017
Piątek
Imieniny obchodzą:
Joachim, Joachima,
Maurycy, Prosimir,
Tomasz
Do końca roku zostało 101 dni.