Aktualności arrow Moja książka-Motorowką z Jezusem arrow "POCZATEK MISJI"              
Advertisement
sie 20 2007
"POCZATEK MISJI" PDF Drukuj Email
Dodał: Zdzisław Grad   
20.08.2007.

 


“Mbola miasa tsy tapaka ny Fanahy Masina”-to słowa piosenki, jaka czesto wykonywala grupa śpiewacza z Tanandava, w dystrykcie Pangalana, na wschodnim wybrzeżu Madagaskaru, gdzie nie tak dawno jeszcze misjonowalem. Piosenka ta jest dedykowana Duchowi Świętemu, który nieustannie działa w Kościele, dając żywe znaki swojej uzdrawiającej mocy. Dokładniej mówiąc, to ci właśnie chłopcy i dziewczęta śpiewając, równocześnie dają świadectwo temu, co osobiście przeżyli. Patrząc na działanie Ducha Świętego w ich wioskach, pragnęli to opisać i wyśpiewać.

Do wyśpiewanego świadectwa młodzieży z mojej parafii Pangalana, chciałbym dołączyć moje, osobiste, jako świadek i jako narzędzie darów Ducha Świętego. O jego nieustannej i wiernej obecności w dziele misyjnym pragnę Wam opowiedzieć. Pragnę również dać świadectwo o tych osobach, które szczerym sercem otwarły się na laskę Ducha Świętego, stając się Jego narzędziem, w uzdrawianiu innych. Sami kiedyś chorzy, zranieni, czasami owładnięci skutkami czarów czy okultyzmu, po przyjęciu chrztu, po głębokim doświadczeniu laski Ducha Świętego- stali sie narzędziem uzdrowienia i uświęcenia dla swoich bliskich.

Chciałbym sie podzielić z wami tym wszystkim co przeżyłem w czasie 8 lat, mojej bezpośredniej pracy misyjnej, na Madagaskarze, doświadczając szczególnego błogosławieństwa. Chcąc nie chcąc stałem sie narzędziem laski Ducha Świętego i byłem świadkiem dzieła, które przerosło moje oczekiwanie. Widząc ogrom laski, jaka sie uobecniła w mojej posłudze misyjnej, nie obce mi było pragnienie powtórzenia za sw. Piotrem- „Panie odejdź ode mnie, bo jestem człowiek grzeszny…”.

Tak się składa, ze już od ponad dwóch miesięcy, mamy piękna okazje słuchania specjalnej audycji poświęconej historii misji, w Radiu Watykańskim oczywiście, w każdą niedziele, wieczorem o 20,00. Z wielka uwaga śledzę ten program i staram się rozumieć działanie Ducha Świętego, które dokonywało się poprzez wieki, pośród różnych ludow i narodow. Historia misji, która jest prezentowana, jest historia zbawienia.
Ten sam Duch Święty, który powoływał do wiary ludu Europy, Ameryki, Afryki czy Azji przed kilkuset laty, nadal kontynuuje swoje dzieło. Nadal dzisiaj, w rożnych częściach świata, gdzie rozsiani sa misjonarze- daje znaki swojej obecności, potwierdza prace misjonarzy swoimi znakami i cudami, otwiera serca i umysły niewierzących i pomaga im przyjąć Jezusa jako Pana i Boga.

„Jezus Chrystus, wczoraj i dziś, ten sam także na wieki” – to by było moje główne przesłanie, jakie chciałbym Wam ofiarować dzielac sie moim doswiadczeniem misyjnym.

Wszystko zaczęło się 10 lat temu, kiedy podjąłem sie ewangelizacji terenu położonego nad Kanałem Pangalana, u Wybrzeży Oceanu Indyjskiego- na Madagaskarze….
Przybyłem na Madagaskar 4 wrzesnia 1992 roku w towarzystwie mojego kolegi O. Pawlukiewicza, Polaka i O. Sebastiana, Hindusa. Byliśmy druga grupa misjonarzy, która dołączyła do pierwszej czworki współbraci z Indonezji. Madagaskar był w owym czasie nasza nowa, rodzaca się misja. Zostaliśmy zaproszeni jako Zgromadzenie do diecezji Mananjary, która polozona jest na wschodnim Wybrzeżu czerwonej Wyspy, nad Oceanem Indyjskim. Biskupem diecezji był malgaski jezuita ks. Xavier Tabao.

Diecezja, która rozciągała się u wybrzeży Oceany należała do terenow pierwszej ewangelizacji. Tylko 8% można było uznać za chrześcijan, pozostała cześć trzymała się rodzimej tradycji religijnej, którą ogólnie nazwalibyśmy animistyczną. Pośród trzech dystryktow jakie zostały nam powierzone tj. Vohilava, Tsiatosika była również PANGALANA, bezpośrednio rozciągająca się wzdłuż Oceanu i szeregu rzek i rozlewisk wodnych połączonych razem w jeden kompleks. Tutaj jedynym środkiem lokomocji była łódź, albo ta tradycyjna Malgaska albo motorówka.

Wszystkie wioski były rozrzucone bądź to na brzegu przy Oceanie, bądź nad jeziorami czy kanałem wodnym Pangalana. Po kilkumiesięcznej nauce języka malgaskiego, w mieście Ambositra, na wyżynie, region Pangalany rozciągający się na przestrzeniu 120 km, stal się moja parafia. Ludność, która zamieszkiwała te tereny należała do trzech plemion; Betsimisaraka, Antemoro i Antambahoaka. Wszystkie trzy plemiona w większym czy mniejszym stopniu doszukiwały się swojego pochodzenia w tradycji arabskiej, z przed wielu wiekow.

Trudno mi to wyrazić, ale od początku jakaś siła ciągła mnie i popychała, abym zdecydował się na prace misyjna właśnie w tym regionie. Biskup nie ukrywał swojego zatroskania o Pangalane. Był to jedyny dystrykt w diecezji, który nie miał swojego stałego misjonarza. Poprosiłem o tymczasowe przeznaczenie do Pangalany, bowiem po miesięcznej żółtaczce czułem się jeszcze osłabiony. Dano mi do dyspozycji mala motorówkę, i tak 8 września 1993, w święto narodzenia Zgromadzenia, rozpocząłem moje misyjne wizyty w regionie Pangalany….

Teren nie był łatwy, słuchając opowieści starych misjonarzy wiedziałem ze wiele wiosek wprost nie życzyło sobie wizyt „Vazaha” tj. białego. Tak było w przeszłości, lat temu 30 czy więcej. Chciałem spróbować mojego nowego wyzwania. Byłem przekonany, ze mogę liczyć na Ducha Świętego i Jego łaskę, które zdolna jest przemienić serce człowieka.

Zacząłem wpierw odwiedzać te wioski, z którymi już misjonarze mieli jakiś kontakt. Było tych wiosek 7..
Z moim szoferem motorówki i z moim katechista, stworzyliśmy stałą ekipę misyjna i co dwa, trzy tygodnie ruszaliśmy w odwiedziny coraz to nowych wiosek, które nigdy jeszcze nie były wizytowane przez misjonarza, tym bardziej białego…Nie obce mi było, kiedy dzieci widząc mnie białego uciekały z przerażeniem mając wrażenie ze zobaczyły „diabla”…No cóż, musiałem się przyzwyczaić!

O.Zdzislaw, SVD

 

 
Aktualności przez kanał RSS
Znajdź mnie na Facebook'u
Rozmaitości
Ciekawe strony
Galeria Zdjęć
Księga Gości
Audycje Radiowe
Zamów moje książki
Mapa Strony
Kontakt
Napisz do nas
Dzisiaj jest...
18 Listopada 2017
Sobota
Imieniny obchodzą:
Aniela, Cieszymysł,
Filipina, Galezy,
Klaudyna, Odo, Otto,
Roman, Tomasz
Do końca roku zostało 44 dni.