Aktualności arrow Moja książka-Motorowką z Jezusem arrow Filmowe wspomnienia              
Advertisement
sie 20 2007
Filmowe wspomnienia PDF Drukuj Email
Dodał: Zdzisław Grad   
20.08.2007.

 

Jak powstawał film „Posłańcy Pana Boga”
Rok temu miałem wyjątkową okazje odnowić mego ducha misyjnego przez bezpośredni kontakt z moimi wiernymi na Madagaskarze. Okazja nadarzyła sie nieoczekiwanie i opatrznościowo w formie zaproszenia z Telewizji Polskiej do współpracy przy produkcji filmu dokumentalnego na temat mojej pracy misyjnej na Madagaskarze. Po wielu forma1nosciach organizacyjnych, 12 września wylecieliśmy z Polski i po 15 godzinach wy1adowa1ismy na Czerwonej Wyspie. Moi nowi znajomi i współpracownicy pan Piotr Zarebski reżyser i operator w jednej osobie, pani Zosia reżyser dźwięku i pan Andrzej — dziennikarz i obieżyświat.

Naszym zadaniem było nakręcenie jednej trzeciej zdjęć do filmu pt. ,,Posłańcy Pana Boga” opowiadającym o teorii, koncepcji i praktyce misji w naszych czasach. Wybór padł na Madagaskar, Angole i Kongo jako reprezentacyjne kraje kontynentu afrykanskiego. Motywem przewodnim filmu ma była postawa i służba misjonarza w zetknięciu z różnymi zagrozeniami, duchowymi i materialnymi, z zagrożeniem życia włącznie.

Panowie filmowcy chcieli, abym pokazał, w jaki sposób prowadzę pierwsza ewangelizacje, mając na co dzień do czynienia z kultami pogańskimi, czarami, czarna magia itp. Podjęto próbę odpowiedzi na pytanie, w jaki sposób misjonarz stara sie pomoc tym ludziom i ukazać im moc Chrystusa, który uzdrawia całego człowieka i wyzwala go z mocy i cienia śmierci.
Około 600 km drogi ze stolicy Antananarivo do Mananjary, naszej diecezji na wschodnim wybrzeżu wyspy, przebyliśmy w dwa dni , szybciej nie dało rady.

Nocą do Mananjary

Nocą o godz. 23.00 dojeżdżamy do Mananjary. Niewiele sie widzi w ciemnościach, za to czuje sie naglą zmianę temperatury. Zjechaliśmy z 1000 m n.p.m. na 0 m. Współbracia werbiści czekali na nas mimo późnej pory. Szeroki uśmiech o. Krzysztofa Pawlukiewicza, kolacja na sposób polski, rozmowy, przedstawianie: kto i co. Rano grzecznościowa wizyta u księdza biskupa. Po południu w towarzystwie o. Czeslawa Sadeckiego, obecnego mojego następcy w parafii Pangalana, ruszamy wodami kanalu, rzek i jezior. To swoista parafia, gdzie zamiast samochodu używa sie motorówki. Misjonarz jest wiec swego rodzaju kapitanem.

W deszczu, ale w optymistycznym nastroju, po czterech godzinach docieramy do Ambohitsara, centrum misji w dystrykcie Pangalana. Jest 16.30. Sporo ludzi, okolo kilkaset osób, przybyli z okolicznych wiosek, aby nas przywitać. Jestem wzruszony, bo jestem swiadom, ze to ze względu na mnie. Z tańcami i śpiewem, w królewskim rycie plemienia Antambaoka wkraczamy do kościoła. Tutaj krótka modlitwa, serdeczne slowa powitania, radość ze spotkania po długim czasie. Znam tu wszystkich, wiele serca wlozylem w te ziemie, odwiedzając ich przez długie osiem lat. Jak często byłem pierwszym misjonarzem w ich wioskach. Jestem wdzięczny 0. Czeslawowi, ze umiejętnie wszedł w mój trud.

Zdzislaw,svd

 

 
Aktualności przez kanał RSS
Znajdź mnie na Facebook'u
Rozmaitości
Ciekawe strony
Galeria Zdjęć
Księga Gości
Audycje Radiowe
Zamów moje książki
Mapa Strony
Kontakt
Napisz do nas
Dzisiaj jest...
23 Września 2017
Sobota
Imieniny obchodzą:
Boguchwała,
Bogusław, Libert,
Minodora, Tekla
Do końca roku zostało 100 dni.