Aktualności arrow Misyjna Wspólnota Wirtualna arrow Zamyslenia kaznodziei misyjnego              
Advertisement
sie 13 2007
Zamyslenia kaznodziei misyjnego PDF Drukuj Email
Dodał: Zdzisław Grad   
13.08.2007.

Dobiega końca mój urlop misyjny w Polsce. Jestem już w Ojczyźnie ponad 3 miesiące. Czas wracać. Milo się przybywa i wita, natomiast o wiele trudniej przychodzi nam się żegnać…Jeden z moich kolegów, francuski misjonarz powiedział, ze aby znowu powrócić na misje to trzeba mieć na nowo nieco wiary. To prawda. Podczas tego urlopu jak nigdy puściłem się w wir animacji misyjnej tutaj w kraju spotykając się z rożnymi grupami misyjnymi, głosząc kazania w kilkunastu parafiach, zachęcając do pomocy misjom przy rożnych okazjach.

Podczas moich  kaznodziejskich wystąpień akcentowałem głównie wartość i dar wiary, którym my europejscy katolicy jesteśmy obdarzeni. Tak, jesteśmy duchowymi bogaczami…To właśnie bezpośrednia służba misyjna na Madagaskarze uświadomiła mi jeszcze bardziej jak bardzo jesteśmy bogaci.  A jednak niewielu to pojmuje. Trudno zachęcać kogoś do misyjnego zaangażowania i zatroskania, jeśli sam nigdy nie doświadczył i nie przeżył  bogactwa i wartości swojej wiary. „No bo po co wy tam jedziecie wprowadzając mętlik religijny i kulturowy tym rożnym ludom…” (cytuje słowa jednej ze znajomych).

To prawda, bez odniesienia do Ewangelii i bez wiary w jej prawdziwość, rzeczywiście byłoby to jakąś „kulturową czy religijną zbrodnią”.. W oczach niektórych przynajmniej! To właśnie jedynie wiara w Osobę Jezusa Chrystusa jako Pana i Zbawiciela popycha nas do tego szaleństwa. Kiedyś na wykładach w teologii była mowa o tzw. „anonimowych chrześcijanach”, którzy nie znając Ewangelii bez ich osobistej winy mogą dojść do zbawienia. To prawda. Mogą. Ale o wiele pewniej, łatwiej i skuteczniej mogą to zrealizować będąc wcieleni w widzialna wspólnotę Ciała Chrystusowego, w widzialny Kościół korzystając z bogactwa jego kierownictwa, sakramentów i Słowa Bożego. 

To są racje powiedzmy teologiczne. Przejdźmy jednak do praktycznych. Będąc w kontakcie bezpośrednim z niechrześcijanami i obserwując ich zycie przed i po staniu sie chrześcijaninem musze powiedzieć, ze to najbardziej motywowało mnie do pasji głoszenia Ewangelii. Tym bardziej kiedy widziałem jak bardzo dobrodziejska była interwencja Jezusa u tysiąca osob wyzwalając ich ze strachu śmierci, bezsensu życia, z chorob duchowych, cielesnych i psychicznych spowodowanych praktykowaniem kultow pogańskich…itp.

Te przeżycia najbardziej ugruntowały mnie w przeświadczeniu o nieskończonym dobrodziejstwie WIARY i nieskończonej wręcz szansy tych, którzy ją posiadają. Sw. Paweł jak nikt był przeświadczony o tym, stad wyrywa się z Jego ust :”Biada mi gdybym nie głosił Ewangelii…”. To biada może po części dotknąć każdego z nas, kiedy zamykamy się w naszym duchowym egoizmie i obojętności, w naszych prywatnych, lokalnych, krajowych, parafialnych  zatroskaniach pomijając ogromne potrzeby niwy misyjnej. 

Tak, powtarzam raz jeszcze, ze doświadczając na sobie samym dobrodziejstw wiary w naturalny sposób i spontanicznie łatwo dajemy się namówić na zaangażowanie misyjne, bądź bezpośrednie, bądź pośrednie.  Z kolei dzieliłem się z wieloma jak bardzo Duch Sw. Daje znaki swojego błogosławieństwa i obecności właśnie w bezpośredniej działalności misyjnej. To te znaki, które potwierdzają głoszenie Dobrej Nowiny umacniają na nowo Kościół i go odnawiają.

To właśnie chciał tez powiedzieć Jan Paweł II, ze misje odnawiają Kościół. Obecny czas w Polsce zauważyłem nie sprzyja  pod wieloma względami w trwaniu niezachwianie przy Kościele, przy wierze. To jednak Jezus nie zestarzał się, a Ewangelia nie jest pustym frazesem. Służąc Jezusowi na misjach na nowo doświadczyłem, ze tylko On, Jezus, jest droga, prawdą i życiem…. 

o. Zdzisław, SVD- misjonarz z Madagaskaru,  2007-08-13

 

 
 
Aktualności przez kanał RSS
Znajdź mnie na Facebook'u
Rozmaitości
Ciekawe strony
Galeria Zdjęć
Księga Gości
Audycje Radiowe
Zamów moje książki
Mapa Strony
Kontakt
Napisz do nas
Dzisiaj jest...
24 Września 2017
Niedziela
Imieniny obchodzą:
Gerard, Gerarda,
Gerhard, Maria,
Teodor, Tomir,
Uniegost
Do końca roku zostało 99 dni.