Aktualności arrow Świadectwa z misji arrow Misyjna codzienność              
Advertisement
sie 13 2007
Misyjna codzienność PDF Drukuj Email
Dodał: Zdzisław Grad   
13.08.2007.

 



Pamiętam o Was wszystkich w swoich codziennych modlitwach zwłaszcza o tych, którzy w swoich listach dzielą się ze mną problemami i troskami swojego życia i proszą mnie o modlitwę. Jestem szczerze wdzięczny wszystkim, którzy pamiętają o mnie w modlitwie i regularnej korespondencji, dzię-kuję za wszystkie listy, pozdrowienia, życzenia świąteczne, modlitwę i ofiary. Niech błogosła-wieństwo Boże towarzyszy Wam we wszyst-kich chwilach codziennego życia.

Moja codzienna praca zawsze przynosi nowe doświadczenia, które są lekcją na przy-szłość, gdyż praca misjonarza jest ciągłą nauką. Oprócz codziennych obowiązków kapłańskich i duszpasterskich, ostatnio wiele czasu poświę-cam na remont naszego kościoła parafialnego i budowę trzech nowych kaplic. Przed kilkoma dniami grupa złożona z około stu wiernych przyszła na stację centralną pieszo, pokonując 30 kilometrów w jedną stronę, aby przetrans-portować na głowach (jak to zresztą jest w tu-tejszej kulturze) blachę na pokrycie dachu ich kaplicy.

Był to wzruszający widok, gdyż wśród wiernych były również dzieci i młodzież, które też dbają o to aby ich kaplica była piękna. Nie przeraziły ich bagna, przez które musieli przejść, ani spiekota afrykańskiego słońca. W przyszłości będą mieli rację mówiąc, że to jest nasza kaplica, zbudowana przez nas, a nie tylko przez ojca misjonarza.

Oczywiście przy budo-wie nikt się nie spieszy, wszystko idzie w afry-kańskim tempie, czyli bez pośpiechu oraz w zależności od pogody i ochoty do pracy. Rów-nież członkowie Legionu Maryi są w trakcie znoszenia kamieni i piasku na budowę groty Matki Bożej. Mam nadzieję, że już w paździer-niku będziemy przed nią odmawiać różaniec.

Jednym z moich głównych celów dusz-pasterskich jest przygotowanie wiernych do odpowiedzialności za kościół, parafię i duszpa-sterzy. Ludzie muszą zrozumieć, że my, ich duszpasterze, potrzebujemy ich modlitwy, ofia-ry i pomocy. Jest to ciężka praca wymagająca wiele cierpliwości, gdyż w mentalności tutej-szych ludzi misjonarz jest jak święty Mikołaj, który buduje, rozdaje i nie potrzebuje niczego od innych. Czasami myślą, że misjonarzowi wszystko spada z nieba bez żadnego wysiłku.

Chcąc osiągnąć zamierzony cel przy pomocy grupy i animatorów, musimy organizować re-gularne spotkania i seminaria formacyjne, aby w ten sposób przygotować i uczulić naszych wiernych do wzięcia odpowiedzialności za ko-ściół i duszpasterzy. Mimo kryzysu, wojny i biedy widoczne są pierwsze efekty naszej pracy, chociażby to, że na ofiarę niedzielnej Mszy św. wierni przynoszą owoce, warzywa a nawet drzewo na opał, którego zdobycie też wymaga niemałej ofiary i wysiłku. Są to małe gesty, które cieszą i napawają optymizmem.

Moi Drodzy, Kongo potrzebuje Waszej modlitwy, gdyż mimo wysiłków na rzecz zjed-noczenia kraju i przywrócenia w nim pokoju sytuacja jest nadal skomplikowana. Trwa kry-zys i pogłębia się bieda. Urzędnicy państwowi i nauczyciele od kilku miesięcy nie otrzymują pensji. Dzieci i młodzież usuwane są ze szkół, gdyż ich rodzice nie mają pieniędzy na jej za-płacenie.

Wasze intencje oraz wszystkie sprawy misyjne w miesiącu maju pragniemy przedsta-wić Panu za wstawiennictwem Jego i naszej Matki Maryi.
Kończąc życzę wszystkim wielu łask Bożych i Bożego błogosławieństwa, wdzięczny za wszystko i pamiętający w modlitwie

o. Piotr Handziuk SVD -Kongo

 

 
Aktualności przez kanał RSS
Znajdź mnie na Facebook'u
Rozmaitości
Ciekawe strony
Galeria Zdjęć
Księga Gości
Audycje Radiowe
Zamów moje książki
Mapa Strony
Kontakt
Napisz do nas
Dzisiaj jest...
21 Listopada 2017
Wtorek
Imieniny obchodzą:
Albert, Alberta,
Albertyna, Janusz,
Konrad, Konrada,
Maria, Piotr,
Regina, Rena, Rufus,
Twardosław, Wiesław
Do końca roku zostało 41 dni.