| Zagrożenia nowej ewangelizacji |
|
|
|
| Dodał: Zdzisław Grad | |
| 12.08.2007. | |
|
Nowa ewangelizacja to przepowiadanie nowiny Jezusa Chrystusa o zbawieniu na nowy sposób , i to wszędzie tam, gdzie wiara chrześcijańska znalazła swój grunt przy „pierwszej” ewangelizacji”. Dużym zagrożeniem dla ewangelizacji oraz dialogu międzyreligijnego jest stanowisko przeciwne do fundamentalizmu religijnego – synkretyzm religijny, zjawisko łączenia się wątków różnych religii w jeden system wyznaniowy. Przykładem jest sekta „Bahai” – (bahaizm) ruch religijny wyodrębniony z babizmu przez Baha `Ullacha, zmierzający do stworzenia nowej religii uniwersalistycznej, dążący do unifikacji wyznań teistycznych (głównie judaizmu, chrześcijaństwa i islamu) jako postawy zbliżenia między narodami, nie uznający duchowieństwa i obrzędów religijnych. Synkretyzm – łączenie w jedną całość różnych, często sprzecznych poglądów filozoficznych (np. u schyłku starożytności), religijnych, społecznych. Według „Małego słownika teologicznego” synkretyzm religijny- zjawisko przeplatania się różnych (często sprzecznych) wątków religijnych. W jakieś (danej, jednej) religii, wchłanianie obcych wierzeń religijnych.; 2) proces elektyzmu religijnego., specyficzny dla niektórych synkretyzmu religijnego jest wycinkiem ogólniejszego zjawiska: synkretyzmu kulturowego, dlatego też występuje w czasach kryzysów lub zderzeń się różnych kultur. Najbardziej znanymi przykładami synkretyzmu jest okres hellenistyczny oraz współczesny. „Leksykon religijny” podaje nam (synkretis-sojusz Kreteńczyków przeciw wrogowi). Synkretyzm religijny, polegający na połączeniu różnych religii w jedną. Jest to jeden z możliwych przejawów akulturacji, na skutek zetknięcia się chrześcijaństwa z różnymi kulturami na misjach. Przykładem mogą być kimbaguizm w Afryce środkowej i haitańskie voodoo. Brak jedności chrześcijan jest zgorszeniem dla świata, zwłaszcza dla młodych, dojrzewających, poszukujących ludzi. Cały Kościół powinien realizować swój obowiązek ekumeniczny przedstawiając się w swoim, czasowym i przestrzennym rozwoju jako Jeden, święty Kościół Chrystusa. Dlatego tak ważnym dla współczesnego Kościoła jest ekumenizm. Idąc za „Leksykonem religijnym” ekumenizm to: wspólnota kościołów chrześcijańskich jest nadal podzielona, historia znaczona licznymi rozłamami (schizma). Od 1948 roku istnieje „Światowa Rada Kościołów”, określająca się jako „wspólnota kościołów, które wyznają, zgodnie z Pismem Świętym, panowanie Jezusa Chrystusa jako Boga i Zbawiciela, dążą do jego spełnienia i wspólnie modlą się na chwałę Boga Ojca, Syna i Ducha Świętego”. Jednym z Kościołów nie należących do Rady jest Kościół rzymskokatolicki, który jednak poczynając od pontyfikatu papieża Jana XXIII, również w różnych formach współpracuje z „Radą Ekumeniczną”, w innym sensie charakter maja kontakty między różnymi religiami np. w postaci dialogów teologicznych. „Światowy Kongres Religii” i podobne inicjatywy kładą akcent na wspólną problematykę etyczną. „Słownik Kultury Chrześcijańskiej” podaje nam: Ekumenizm (w języku greckim. oikoumene- ziemia zamieszkana). Ruch na rzecz jedności wszystkich chrześcijan i połączenia ich w jednym Kościele. Ekumenizm zrodził się w środowiskach protestanckich i anglikańskich w początku XX w. „Ekumeniczna Rada Kościołów”, powstała w 1948 roku, grupuje Kościoły protestanckie, anglikańskie i prawosławne. Kościół katolicki bierze udział w jej pracach od 1958 roku, nie jest jednak jej członkiem. Ruch ekumeniczny był również bardzo żywy w Kościele katolickim. Jego przejawami były wszelkie inicjatywy na rzecz porozumienia się z Kościołami wschodnimi (także w Polsce – „Unia Brzeska”), z Kościołem anglikańskim i z Kościołem protestanckim (w Polsce – „Ugoda Sandomierska”, „Konferencja Warszawska”, colloquium charitativum). W czasach najnowszych ruch ekumeniczny w Kościele katolickim przybrał na sile wraz z pontyfikatem Jana XXIII, który utworzył w 1960 roku „Sekretariat do spraw Jedności Chrześcijan”. Nowym ważkim impulsem w rozwoju ruchu ekumenicznego stał się Sobór Watykański II i „Dekret o ekumenizmie”. Szczególny rozwój tego ruchu nastąpił jednak za pontyfikatu Jana Pawła II. Problemem często dyskutowanym, jest wielkość zagrożenia płynącego z faktu pojawienia się w świecie współczesnym, szeregu nowych ruchów religijnych i sekt. Częste są przeciwstawne stanowiska, które ukazują odmienne opinie a mianowicie, pierwsze z nich bagatelizuje zagrożenie, a drugie demonizuje je. Tymczasem odpowiednie podejście do tego problemu ma kluczowe znaczenie, dla podejmowania ewentualnych profilaktycznych i samo obronnych działań. Jan Paweł II niejednokrotnie wyrażał postulat poświęcenia szczególnej uwagi temu problemowi. Między innymi w czasie homilii wygłoszonej podczas Mszy św. w Siedlcach 10 VI 1999 roku, gdzie Papież mówi: „Ludzkość stoi w obliczu rozmaitych trudności, problemów i gwałtownych zmian, przeżywa niejednokrotnie dramatyczne wstrząsy i rozdarcia. W tym świecie wielu ludzi, zwłaszcza młodych, doświadcza zagubienia i zranienia, niektórzy padają ofiarą sekt i religijnych wypaczeń czy też manipulowania prawdą. Inni ulegają różnym formom zniewolenia”. Również w swej Adhortacji Christi fideles laici Jan Paweł II pisze, iż dziś zagrożone są także narody i regiony nadal chrześcijańskie gdzie tradycje i pobożność ludowa pozostały żywe. Niebezpieczeństwo dla tej religijności Papież widzi głównie w procesie sekularyzacji oraz rozwoju sekt. Podkreśla, że jedynie nowa ewangelizacja może zapewnić rozkwit głębokiej wiary. Innym przykładem, może być wypowiedź Ojca Świętego w Posynodalnej Adhortacji Apostolskiej Pastores dabo vobis gdzie czytamy: „Pragnienie Absolutu oraz żywego i głębokiego z Nim kontaktu jest dziś tak silne, że sprzyja szerzeniu się pewnych form religijności bez Boga oraz sekt wszędzie tam, gdzie brak autentycznego przepowiadania całej Ewangelii. Rozprzestrzenienie się sekt, również w niektórych środowiskach tradycyjnie chrześcijańskich, niech będzie dla wszystkich synów Kościoła, a zwłaszcza dla kapłanów, stałym nakazem przeprowadzania rachunku sumienia odnośnie do wiarygodności ich świadczenia o Ewangelii i równocześnie znakiem, jak głębokie i powszechne jest poszukiwanie Boga”. Także autorzy „Raportu Watykańskiego” podkreślają, że niemal wszystkie Kościoły lokalne zaobserwowały u siebie pojawienie się i szybki rozwój różnorakich nowych ruchów religijnych czy pseudoreligijnych. Uznały to zjawisko jako poważne, a w niektórych przypadkach nawet alarmujące. Z tego też względu uznano, iż mamy do czynienia z problemem duszpasterskim. Natomiast kard. Francis Arinze w swej publikacji pt. „Sekty i nowe ruchy religijne jako problem duszpasterski” twierdzi, iż mimo wielości i różnorodności nowych ruchów religijnych i lokalnych sytuacji, wszystkie one stwarzają jeden podstawowy problem duszpasterski „...mianowicie problem uodpornienia wiernych na poglądy sprzeczne z formacją, którą otrzymali”. Dalej autor mówi, iż także przed duszpasterzami zjawisko sekt stawia problem właściwego rozeznania: „Umiłowani niedowierzajcie każdemu duchowi, ale badajcie duchy, czy są z Boga, gdyż wielu fałszywych proroków pojawiło się na świecie”(1J 4,1). W wywiadzie, którego ks. Michael Fuss, wykładowca historii religii na uniwersytecie we Freiburgu i na Papieskim Uniwersytecie Gregoriańskim w Rzymie, udzielił o. Markowi Rostowskiemu OMI, stwierdził. iż dla niego bardzo niepokojący jest problem przemiany świadomości religijnej wiernych. Na ową przemianę mają wpływ takie procesy jak relatywizm czy subiektywizm. W takiej bowiem sytuacji ludzie czują się wolni od wszelkich zasad i uważają, że mogą stworzyć własną religię, oczywiście dostosowaną do potrzeb indywidualnych jednostki. Autor porównuje problemy, stwarzane przez sekty do „...do wierzchołka góry lodowej, który wystaje nad powierzchnią wody. Pozostała część jest niewidoczna i stanowi ogromne zagrożenie. Obecność sekt we współczesnym świecie jest jedynie efektem końcowym”. Kard. Francis Arinze wymienia problemy jakie stwarzają sekty. Mówi min. o oddaleniu katolików od jedności i komunii z Kościołem, o odrzucaniu i kwestionowaniu podstawowych artykułów wiary katolickiej, tradycji, czy o zakładaniu społeczności religijnych przez człowieka. Problemem jest również to, iż sekty propagują pewien typ neopogaństwa, czynią obiektem kultu człowieka w miejsce Boga. Niektóre z nich uprawiają okultyzm, magię, spirytyzm, sięgają też po ryty satanistyczne, jak również przygotowują swym silnym naciskiem grunt dla ateizmu. Szerzą nieprawdziwe twierdzenia o innych religiach, stosują różnego rodzaju naciski, przybierają często agresywną postawę wobec Kościoła katolickiego. Nierzadko powodują szkody w psychice swych wyznawców. Niektóre ruchy są też źródłem problemów społecznych ze względu na swe wykroczenia wobec prawa. Joanna Boczek |







