Aktualności arrow Refleksje Misyjne arrow Religie świata a życie po śmierci              
Advertisement
sie 12 2007
Religie świata a życie po śmierci PDF Drukuj Email
Dodał: Zdzisław Grad   
12.08.2007.

 

JUDAIZM

Judaistyczne podejście do życia po śmierci ma istotne znaczenie zarówno dla chrześcijaństwa, jak i dla islamu. Judaizm stanowi wyjątek wśród religii, twierdząc początkowo, że życie po śmierci nie istnieje – nieśmiertelność osiągnąć można jedynie dzięki dzieciom. Później powszechną stała się idea zmartwychwstania ciał, choć została ona odrzucona przez jedną z żydowskich grup, saduceuszy.

Po zburzeniu świątyni jerozolimskiej (ok. 70 r. n.e.) myśl rabinacka rozwinęła koncepcję, że zmarli powrócą do swych ciał w przyszłym wieku pod przywództwem Mesjasza. Niektórzy twierdzili, że grzesznicy, oczekujący na przyjście Mesjasza, poniosą należne im kary w swoich grobach. A zatem pogląd, że w oczekiwaniu na Mesjasza sprawiedliwi udadzą się do niebieskiego raju, grzesznicy zaś doświadczą Gehenny, czyli piekła, ewoluował. Żydowscy mistycy, kabaliści, sformułowali ideę, że tylko jeden z aspektów duszy powraca w chwili śmierci do Boga, swego źródła.

CHRZEŚCIJAŃSTWO

Chrześcijaństwo przejęło większość tych podstawowych idei, ale dodało wiele nowych elementów. Zbawienie, pojmowane jako zmartwychwstanie, stało się możliwe, w rozumieniu chrześcijan, dzięki zmartwychwstaniu Jezusa. Na tym polega ważność chrystofanii, podczas których Jezus spotyka swoich uczniów, dowodząc, że rzeczywiście powstał z martwych i że, jeśli zachowają wiarę, oni również zmartwychwstaną. Bez zmartwychwstania Jezusa wszystkich, zgodnie z poglądami chrześcijan, czekałaby wieczna śmierć. Zwycięstwo jednak Chrystusa nad śmiercią każdemu daje możliwość życia wiecznego.

Paweł Apostoł pisze: „I jak w Adamie wszyscy umierają, tak też w Chrystusie wszyscy będą ożywieni, lecz każdy według własnej kolejności. Chrystus jako pierwszy, potem ci, co należą do Chrystusa, w czasie Jego przyjścia” (1 Kor 15,23-24). Paweł omawia także naturę zmartwychwstania ciała, powiadając, że ciało zmysłowe, które umarło, zostanie zastąpione ciałem duchowym. Dla chrześcijanin istotna jest wiara, że istnieje życie po śmierci i że ma ono charakter indywidualnego, cielesnego zmartwychwstania – aczkolwiek ciała duchowego.

ISLAM

Według poglądów przedmuzułmańskich śmierć jest rezultatem zatrzymania oddechu lub krążenia krwi. Śmierć naturalna następuje w wyniku ustania oddechu, natomiast śmierć wskutek przelania krwi była uważana za nienaturalną i wymagała zemsty; dusza miała błąkać się po pustyni, nie zaznając spoczynku aż do momentu dokonania zemsty, ciążącej na plemieniu, do którego należała zmarła osoba. Islam radykalnie zmienił te poglądy. Plemię zostało zastąpione wspólnotą wiernych (umma). Człowiek należy do Boga, a nie do plemienia. Podobnie jak judaizm i chrześcijaństwo, tak i islam naucza, że to Bóg daje życie i je odbiera.

Dla przedmuzułmańskich Arabów śmierć była królestwem snu czy odrętwienia, do którego człowiek dostawał się po zakończeniu ziemskiego życia. Natomiast islam nie uważa śmierci za koniec życia, lecz za etap przejściowy między przemijającym życiem ziemskim a życiem wiecznym „na tamtym świecie” – Bóg zaś rządzi zarówno tym, jak i tamtym życiem. Sąd, w rozumieniu muzułmanów, odbywa się w grobie, wkrótce po śmierci, kiedy zmarłego odwiedzają dwaj aniołowie, każą mu usiąść i pytają go o sprawy religii.

Prawidłowe odpowiedzi oznaczają, że zmarły będzie mógł spoczywać w spokoju aż do chwili, kiedy Jezus, Mesjasz, i Szatan, Antychryst, powrócą, by stoczyć bitwę w dniu zmartwychwstania. Islam zapożyczył wiele idei od swoich siostrzanych religii, judaizmu i chrześcijaństwa. Tylko sam Bóg wie, kiedy nastanie owa godzina albo dzień. Zapowiedzą go wielkie katastrofy, takie jak trzęsienia ziemi, ogień, brak zachodów słońca. Szatan, ze względu na swoje podobieństwo do Chrystusa, na początku zwiedzie wielu muzułmanów, którzy podążą za nim.

Następnie jednak pojawi się Jezus, Mesjasz, i w walce pokona Szatana, przywracając panowanie wiary, sprawiedliwości i pokoju aż po dzień sądu. Zgodnie z Koranem tego dnia, na głos trąby, wszyscy zmarli powrócą do życia i każdy z osobna stanie przed Bogiem, aby odczytać listę swoich czynów i na ich podstawie zostać osądzonym. Sprawiedliwi pójdą do raju, natomiast grzesznicy poniosą drugą karę: zostaną zesłani w ogień piekielny (dżahannam), gdzie będą przebywali na wieki.

HINDUIZM

Podstawą światopoglądu hinduistycznego jest idea, że każdy człowiek wciąż rodzi się od nowa – życie po życiu po życiu. Zgodnie z inną podstawową ideą owo kontinuum ponownych narodzin nie ma początku. To, co człowiek robi lub myśli w każdym życiu, warunkuje okoliczności i predyspozycje (karman), których doświadczy w przyszłych żywotach. To zaś, czego człowiek doświadcza w tym życiu, jest rezultatem jego czynów w przeszłych żywotach. Ta podstawowa hinduistyczna idea narodziny-śmierć-ponowne narodziny (karma-sansara) została przejęta przez buddyzm, dźinizm i sikhizm.

Choć ten sposób myślenia wydaje się obcy naszemu zachodniemu rozumowaniu, jest on poparty dobrze opracowaną teorią, która logicznie rozwija podstawowe założenia. Założenia te obejmują pojęcie ponownych narodzin i prawo karmana. Prawo karmana głosi, że zawsze, gdy coś robimy lub myślimy, w podświadomości pozostaje tego pewien ślad pamięci. Dobry czyn czy dobra myśl pozostawia po sobie swój ślad, podobnie jak zły czyn czy zła myśl. Kiedy w przyszłości znajdziemy się w podobnej sytuacji, dawny ślad pamięci pojawi się w świadomości jako impuls do uczynienia lub pomyślenia tego samego.

Należy zwrócić uwagę, że jest to tylko impuls (dyspozycja lub pragnienie), który sam z siebie nie zmusza nas do powtórzenia dobrego lub złego czynu czy dobrej lub złej myśli. Zawsze mamy wolny wybór. Możemy zdecydować, czy pójdziemy za impulsem i powtórzymy czyn (w takim przypadku w podświadomości wyciska się wzmocniony ślad pamięci) albo zlekceważyć ów impuls (w takim przypadku, używając analogii ziarna, złożony impuls nie otrzyma ani ciepła, ani pokarmu i uschnie, nie pozostawiając żadnego śladu w podświadomości).

W ten sposób, dzięki ćwiczeniu wolnej woli w każdym momencie naszego życia, wzmacniamy albo usuwamy ślady pamięci w naszej podświadomości. W teorii zatem każdy impuls, jakiego doświadczamy w tym życiu, powinien wywierać wpływ na nasze czyny i myśli, których odpowiednio dokonujemy i które myślimy od chwili naszego urodzenia. Teoria karmana nie uznaje jednak tabula rasa, czyli czystego umysłu w momencie narodzin. Nasza podświadomość zawiera nie tylko ślady pamięci o wszystkich czynach i myślach od narodzin, ale także tych, które pochodzą z poprzedniego życia i jeszcze z poprzedniego życia, i tak cofając się w nieskończoność (teoria karmana odrzuca wszelki absolutny początek i przyjmuje, że życie wciąż i zawsze się toczy).

Konsekwentnie, każdy ma w swej podświadomości ogromny zasób śladów pamięci, który ustawicznie rozsadzają idee, impulsy, pragnienia skierowane ku tej lub innej, złej lub dobrej, czynności albo myśli. Można jednak sprawować kontrolę nad owymi impulsami dzięki władzy dokonywania wolnego wyboru. Jeśli jakaś czynność albo myśl jest powtarzana dość często, to staje się ona nawykiem. Teoria ta zakłada następującą drabinę egzystencji:

bogowie – brak wolnej woli
ludzie – wolna wola
zwierzęta – brak wolnej woli
rośliny i atomy materii – brak wolnej woli

Przyjmijmy, że jesteś ludzką istotą. Jeśli używasz swojej wolnej woli do działania zgodnego z dobrymi impulsami karmicznymi, które pochodzą ze świadomości, i odrzucasz złe impulsy, to na końcu swojego życia zwiększysz liczbę dobrych karmanów (śladów pamięci) w swojej podświadomości, a zmniejszysz liczbę złych. Jeśli odwołamy się do porównania z bilansem bankowym, to dzięki takiemu postępowaniu automatycznie narodzisz się ponownie na wyższym szczeblu drabiny egzystencji.

Jeśli w kolejnych i przyszłych żywotach będziesz dalej czynił dobro, a odrzucał zło, to będziesz wznosił się na drabinie egzystencji aż ostatecznie ponownie narodzisz się jako bóg. Bogowie są istotami takimi jak my, które, według mitologii, mają zaszczyt nadzorować jedną z kosmicznych funkcji (np. bóg słońca). Ale to jest jedynie zaszczyt i nie daje możliwości żadnego wolnego wyboru. Kiedyś wszystkie zasługi, jakie zdobyłeś dzięki dobrym wyborom jako człowiek, wyczerpią się i narodzisz się ponownie jako istota ludzka, znów mając wolną wolę.

Prześledźmy jednak inną możliwość, a mianowicie że w tym życiu korzystasz z wolnej woli, aby umacniać złe impulsy i odrzucać dobro. W chwili śmierci okaże się, że zwiększyłeś liczbę złych impulsów, a zmniejszyłeś liczbę dobrych. Wtedy automatycznie ponownie narodzisz się na niższym szczeblu drabiny egzystencji. Jeśli ten sam scenariusz powtórzy się w kolejnym życiu i w kolejnym życiu itd., będziesz rodził się na coraz niższym szczeblu, aż narodzisz się jako zwierzę. Zwierzęta są bytami, tak jak ty i ja, ale ze znaczną przewagą złych karmanów (śladów pamięci).

Zwierzęta nie mają wolnej woli, lecz po prostu znoszą cierpienia, na które naraża je ich zwierzęcy instynkt. Ale przez znoszenie owych cierpień zostają odkupione złe karmany, które powstały przez lata złych wyborów (dokonywanych w sposób wolny jako istoty ludzkie). Wtedy znów narodzisz się jako człowiek z wolną wolą i znowu otrzymasz możliwość wspinania się lub schodzenia po drabinie egzystencji dzięki karmanowi i ponownym narodzinom. W dźinizmie rośliny i atomy materii traktowane są podobnie jak zwierzęta.

Jest to rzeczywiście „długoterminowe spojrzenie” na życie po śmierci. Po niezliczonych żywotach może dojść do sytuacji, że ktoś zawoła: „Dosyć, chcę odejść!” albo: „Czy nie ma drogi wyjścia z tego nie mającego początku i, jak się wydaje, nieskończonego cyklu narodzin, śmierci i ponownych narodzin?” Hinduizm daje jedną odpowiedź (jedna droga wyjścia z owego ponawiającego się życia po śmierci), buddyzm drugą, dźinizm trzecią, a każda jest inna.

W hinduiźmie tym, co przenosi karmiczne ślady pamięci z jednego życia do drugiego nie jest „ja”, czyli dusza, lecz ciało subtelne (sukszma śarira), które odłącza się od ciała fizycznego w chwili śmierci. Zmiana ciała fizycznego w chwili śmierci, czytamy w pismach hinduistycznych, jest niby zmianą znoszonego ubrania. A jak można wyrwać się z tego kołowrotu niekończących się ponownych narodzin?

Istnieją dwie podstawowe możliwości: (a) ponownie narodzić się w niebie (swarga) bogów i cieszyć się odpoczynkiem do czasu, gdy wyczerpią się nagromadzone zasługi duchowe i ponownie trzeba będzie rodzić się jako człowiek; (b) pod kierunkiem nauczyciela uprawiać duchową dyscyplinę opisaną w upaniszadach (wiedza i medytacja), aż do uświadomienia sobie tożsamości własnego „ja” z Bogiem (Brahmanem), istotą wszystkich rzeczy, i uwolnienia się od ponownych narodzin (moksza).

BUDDYZM

Aby przedstawić odpowiedź buddyjską należy rozpocząć od omówienia podstawowego wyzwania dla nauki buddyjskiej: jeśli, jak uczy Budda, nie istnieje żadne „ja”, to co się ponownie rodzi? Po przedstawieniu odpowiedzi tradycji palijskiej i therawady autorka szczegółowo prezentuje perspektywę tybetańskiego buddyzm mahajanistycznego na podstawie Tybetańskiej Księgi Umarłych (Bar-do thos grol) albo, dokładniej, Tybetańskiej księgi wielkiego wyzwolenia się z bar-do przez słuchanie.

W księdze tej czytamy, że w momencie śmierci ten, kto osiągnął dostatecznie wysoki stopień dyscypliny duchowej, ujrzy jasność natury Buddy i rozpozna ją jako nie dającą się odróżnić od jego własnego umysłu w czystej formie. Osoba taka osiąga stan oświecenia, czyli nirwany. Osoba, która nie osiągnęła takiego wysokiego stopnia duchowości, również ujrzy jasność, ale tylko na krótką chwilę i może się jej przerazić.

Nie znajduje się jeszcze na poziomie czystości karmicznej wymaganej do oświecenia, a zatem narodzi się ponownie i w ten sposób otrzyma możliwość dalszego rozwoju duchowego. Taką osobę w chwili śmierci tekst określa jako istotę, która znalazła się w stanie pośrednim na czas poszukiwania nowego ciała fizycznego (płód), w którym może się ponownie narodzić. Tekst sugeruje, że pilne studiowanie go za życia i wyraźne przypomnienie go sobie w chwili śmierci może umożliwić człowiekowi uniknięcie ponownych narodzin dzięki osiągnięciu nirwany, czyli oświecenia.

Ta skomplikowana buddyjska analiza śmierci, ponownych narodzin i oświecenia może mieć związek ze współczesnymi opisami doświadczeń na granicy śmierci i życia, w których można rozpoznać niektóre podstawowe międzykulturowe zjawiska: percepcja jasnego światła, „oglądanie” swego dawnego ciała, uczucie, że ciała fizycznego nic nie ogranicza, a jednocześnie doznaje się jego obecności, wreszcie „obserwowanie” rodziny i przyjaciół przeżywających śmierć bliskiej osoby, która odeszła.

Za www. misnin.pl

(Tekst pochodzi z książki „Życie po śmierci w wielkich religiach” (Wstęp)
VERBINUM, Warszawa 2003 )
 
Aktualności przez kanał RSS
Znajdź mnie na Facebook'u
Rozmaitości
Ciekawe strony
Galeria Zdjęć
Księga Gości
Audycje Radiowe
Zamów moje książki
Mapa Strony
Kontakt
Napisz do nas
Dzisiaj jest...
22 Września 2017
Piątek
Imieniny obchodzą:
Joachim, Joachima,
Maurycy, Prosimir,
Tomasz
Do końca roku zostało 101 dni.