Aktualności arrow Refleksje Misyjne arrow Rozważania ks. Jana o pracy na Komorach              
Advertisement
sie 12 2007
Rozważania ks. Jana o pracy na Komorach PDF Drukuj Email
Dodał: Zdzisław Grad   
12.08.2007.

 

Być do końca wierny...

Kiedy skarżymy się na brak owoców, na nieskuteczność naszych metod, On opowiada nam przypowieść o Siewcy. On mówi nam o dobrym Pasterzu zatroskanym o owce, które są jeszcze poza owczarnią. On to mówi o Pasterzu, który poszukuje zagubionej owieczki i, która stanowi dla Niego wielką wartość. Chrystus Pan nie kapituluje kiedy rezultaty nie są od razu widoczne, nie załamuje rąk nawet z racji pierwszej wielkiej apostazji po nauczaniu o Eucharystii.

Nie przejmuje się tym, co myśli o nim otoczenie. Nawet i wtedy kiedy Jego uczniowie są zawiedzeni, On nie ustępuje. Pozostaje wierny swej misji, wierny swemu Ojcu. Powracającym z udanej akcji misyjnej uczniom, Chrystus Pan każe się radować nie tyle z rezultatów, co raczej z faktu, że ich imiona zapisane są w niebie. Niełatwym zadaniem będzie dla uczniów Chrystusa podążanie tym szlakiem na którym nie zabraknie bolesnych doświadczeń poddających w wątpliwość ich nadzieję i misję

Dzisiaj jak i wczoraj, misyjnej pracy nie należy ocenia tylko ekonomicznymi kryteriami i nie da się jej zamknąć w kategoriach statystycznych gdyż księgowość Królestwa Bożego nie jest podobna do ziemskiej. Gdyby tak było, to nie miałaby sensu praca w jakimkolwiek islamskim kraju. Chociaż ta misyjna praca, ta niema obecność wydaję się być nonsensem, ale wbrew pozorom ma ona swój sens.

Ewangeliczny Boży Siewca, wydaje się marnotrawić swój czas, swoją energię i swoje ziarno, a jednak kontynuuje on swój siew. Innym razem w krainie Samarytańskiej Chrystus Pan nie zastał przyjęty. Jego uczniowie oburzeni pragnęliby natychmiast dać krnąbrnym nauczkę, ale Chrystus odmówił.

Jego prawda nie potrzebuje miecza, ani też jego Królestwo nie opiera się na sile miecza, ale na miłości i Służbie i ten, który kocha i służy jest jego uczniem, jego misjonarzem. Umierający na krzyżu Chrystus wydaje się ponosić klęskę. On ufa swemu Ojcu, On wie, że Jego misja nie skończy się fiaskiem. Dla Niego tysiąc lat jest jak jeden dzień i jeden dzień jak tysiąc lat. Potrzebna jest cierpliwość i to muzułmańskie zaufanie, które wyrażają częstym powiedzeniem: in schalah „tak niech się stanie”, które jest dowodem tej skrajnej ufności do Boga, do jakiej są zdolni muzułmanie. Warto się nauczyć od nich tej cnoty.

To zanurzenie się w muzułmański świat, pozwala mi głębiej poznać piękno chrześcijańskiego posłania dla świata, jego humanizm. Chrześcijaństwo ofiaruje światu tę miłość i tę nadzieję, których żadna inna religia nie proponuje. Jego wezwanie do wzajemnej miłości nie znajduje identycznego odpowiednika gdzie indziej.

Chciałbym aby dzięki chrześcijańskiej obecności, bracia muzułmanie odkryć mogli, że Bóg jest miłością. Aby do tego doszło trzeba aby nasze życie było jej manifestacją. Dzisiaj cieszę się, że wybrałem drogę powołania zakonnego, drogę powołania misyjnego. Dziękuje Bogu za ten dar powołania, za zaufanie, którym mnie Bóg obdarzył i ufam mu, że doda mi sił, abym pozostał do końca wierny.

Za http://www.kazikq.alleluja.pl/
 
Aktualności przez kanał RSS
Znajdź mnie na Facebook'u
Rozmaitości
Ciekawe strony
Galeria Zdjęć
Księga Gości
Audycje Radiowe
Zamów moje książki
Mapa Strony
Kontakt
Napisz do nas
Dzisiaj jest...
22 Listopada 2017
Środa
Imieniny obchodzą:
Cecylia, Marek,
Maur, Wszemiła
Do końca roku zostało 40 dni.