Aktualności arrow Refleksje Misyjne arrow Od wężów i czarowników do Internetu              
Advertisement
sie 12 2007
Od wężów i czarowników do Internetu PDF Drukuj Email
Dodał: Zdzisław Grad   
12.08.2007.

 

Wielu z nas trochę starszych wspomina być może te dawne historie misyjne na jakich zostaliśmy wychowani. Chłonęliśmy z zapartym tchem historie misyjne opowiadane przez przybyłych z dalekich światów misjonarzy. Historie o wężach, czarownikach, niebezpieczeństwach wszelkiego rodzaju karmiły nasza wyobraźnię i tworzyły stereotyp misji wogole. Przyzwyczailiśmy się, iż aby być misjonarzem trzeba koniecznie wyjechać do dalekich, prymitywnych, tropikalnych krajów, do murzynków itd.

To wyobrażenie po części jeszcze funkcjonuje u niektórych. Tego rodzaju myślenie możemy bardzo mądrze nazwać koncepcją misji w sensie “geograficznym”. Co oznacza, iż aby być misjonarzem, to trzeba się przemieścić do dalekiego kraju pogańskiego i tam dawać świadectwo Ewangelii.

Dawniej misjonarzem stawał się ten, który opuszczał swój kraj i udawał się do krajów misyjnych. Jednak w ostatnich latach dochodzi do zmiany podejścia względem działalności misyjnej, nadaje się jej szersze rozumienie, i słusznie. Na przykład odchodzi się od kryterium geograficznego; mówimy juz nie tyle o krajach misyjnych co o sytuacjach misyjnych. Sytuacje misyjne coraz bardziej uwidaczniają się również w Europie. Oznacza to iż konieczność misjonowania zaistniała blisko nas. Już ponad 30 lat temu Francja została ogłoszona krajem „misyjnym”!!!

Rozumiemy zatem, iż dzisiaj być misjonarzem coraz bardziej oznacza być gotowym, wyspecjalizowanym, przygotowanym, aby stawić czoło jakimś szczególnym wymogom duszpasterskim, religijnym, ewangelizacyjnym. Mnie osobiście bliskie jest porównanie współczesnych misjonarzy do „komandosów” Kościoła. Nie w sensie „bohaterstwa”, ale w sensie gotowości, dyspozycyjności, profesjonalności w podjęciu zadań misyjnych Kościoła.

Świat dzisiejszy zdominował proces skomplikowanej i często destruktywnej globalizacji. Ludzie bronią się - nieraz chaotycznie - przed jej negatywnymi skutkami. Świat potrzebuje wartości transcendentnych, ponadczasowych. Odpowiedz na dzisiejsze problemy, niepokoje i nadzieje ludzi różnych kultur i religii proponuje Ewangelia. Trzeba jednak szukać nowych metod i miejsc jej przekazywania czyli nowych Aareopagów, jak je określa Jan Paweł II. Takimi Aeropagami mogą dzisiaj być różnego rodzaju badania naukowe nowych dziedzin wiedzy, międzynarodowe organizacje, dziedzina ekonomii itd.

Szczególnym areopagiem stały się media w jak najszerszym znaczeniu. Świat, czy kultura mediów w ogóle. Nie chodzi już tylko o tworzeniu takich czy innych programów religijnych i puszczania ich w rożnych ośrodkach telewizyjnych czy radiowych. Chodzi o ewangelizowanie całej tej kultury mediów, która nie jest święta, więcej coraz bardziej jest na usługach zła!!! Lansuje wartości jawnie przeciwne Ewangelii i chrześcijańskiej koncepcji życia.

Dlatego obecność Kościoła, chrześcijan na lamach np. Internetu powinna stawać się coraz bardziej odważną, świadomą. Nieobecny przegrywa. Świadomie i z przekonaniem trzeba nam używać Internetu jako narzędzia działalności misyjnej.

Tak nam to przyszło , iż od misjonarzy pośród wężów i czarowników mamy stawać się misjonarzami Internetu. Jednak jeśli chodzi o tych czarowników i o „obecność wężów” wszelkiej maści, to nie jesteśmy daleko. Zawsze sa, może maja inne imię, inna formę bardziej subtelna ale sa. Zatem znów niewiele się zmieniło jeśli chodzi o walkę dla Królestwa Bożego. Czyli znów jesteśmy misjonarzami pośród wężów i czarowników!!!

Zdzisław, svd

 
Aktualności przez kanał RSS
Znajdź mnie na Facebook'u
Rozmaitości
Ciekawe strony
Galeria Zdjęć
Księga Gości
Audycje Radiowe
Zamów moje książki
Mapa Strony
Kontakt
Napisz do nas
Dzisiaj jest...
23 Września 2017
Sobota
Imieniny obchodzą:
Boguchwała,
Bogusław, Libert,
Minodora, Tekla
Do końca roku zostało 100 dni.