Aktualności arrow Refleksje Misyjne arrow Duchowość misyjna na nasze czasy              
Advertisement
sie 12 2007
Duchowość misyjna na nasze czasy PDF Drukuj Email
Dodał: Zdzisław Grad   
12.08.2007.

 

Poczucie misji staje się coraz silniejsze i bardziej widoczne. Nawet hinduizm przez tysiąclecia zadawalający się uprzywilejowaną pozycją na Półwyspie Indyjskim wychodzi poza swoje granice geograficzne jak i religijne. Jeżeli Kościół katolicki nie uświadomi sobie tego faktu, to niestety będzie tutaj coraz większe pole do działania dla sekt, gdyż niektóre z nich charakteryzują się silnym nastawieniem misyjnym. By pozytywnie odpowiedzieć na wyzwania misji w nowym tysiącleciu trzeba sobie zdać sprawę o jaką formę misji będzie chodzić.

Jak włączyć się w działalność misyjną? Istotnym elementem szukania tej tożsamości misyjnej w Kościele w nowej zmieniającej się sytuacji jest niewątpliwie duchowość. Ona na płaszczyźnie personalnej jak i wspólnoty zakonnej pozwala stać się skutecznym i owocnym narzędziem misji Kościoła.

Uważam, że byłoby trochę nieroztropnie mówić o duchowości misyjnej bez wstępnego sprecyzowania terminologii i określenia czym polega duchowość. Dzisiaj żyjemy nieraz wokół swoistej wieży Babel pomieszania języków i terminologii, również na gruncie teologicznym jak i duchowości. Nieraz mówimy tym samym językiem, a mimo to się nie rozumiemy, gdy) pod te same pojęcia podkładamy inną treść, a czasem znowu dochodzi do antagonistycznej konfrontacji na skutek używania różnych słów i pojęć, a w gruncie rzeczy mamy na myśli to samo lub też podkładamy podobne treści pod rożne wyrażenia.

W pewnym wyjaśnieniu i precyzowaniu pojęć może nam pomoc niewątpliwie chociażby krótkie spojrzenie na współczesność, na nasze czasy, czym one się charakteryzują, jak również krótkie spojrzenie na przeszłość. Historia pozostaje nieodzowną nauczycielką i pomaga nam w lepszym zrozumieniu również działalności i duchowości misyjnej.

Zanim jednak przejdę do refleksji na temat duchowości misyjnej chciałbym zaproponować krótkie spojrzenie na te nasze czasy. W jakich to czasach żyjemy? W jakim kontekście ta misyjna duchowość ma się aktualizować? Do jakiego świata misjonarze są posłani?

Jakie są nasze czasy?

Coraz to częściej mówi się dzisiaj, ze w świecie mamy do czynienia nie tylko z szybkimi i intensywnymi zmianami w życiu społecznym czy w dziedzinie kultury, ale mamy do czynienia z czymś nowym w zakresie życia społecznego jak i tworzenia się nowej kultury. Jesteśmy świadkami czegoś całkiem nowego. To co się tworzy wokół nas, co wpływa na nas, czy tego jesteśmy świadomi czy nie, ma szeroki oddźwięk w życiu Kościoła, w życiu religijnym współczesnego człowieka.

Te zmiany w świecie naznaczonym tendencjami globalizacji nie staja się domeno tylko jednej części świata. W równym wprawdzie natężeniu staja się dziedzictwem całego świata, wszystkich ludów i narodów. Co wpływa na tworzenie się tego nowego w dzisiejszym świecie? Jakie procesy zachodzą, które w naszej działalności misyjnej musimy wziąć pod uwagę i które maja ogromny wpływ na nasze ludzkie wysiłki ewangelizacyjne? Oczywiście nie sposób na te pytania dać wyczerpującej odpowiedzi.

Pragnę jednak zasygnalizować chociaż parę czynników, które wydają mi się najważniejsze w tworzeniu nowego obrazu świata, Kościoła, a które można uznać w zasadzie za typowe w różnych częściach świata. Oczywiście te czynniki są wyzwaniem dla naszego powołania misyjnego. One prowokują nasza motywację, nasze nastawienie, wzmacniają lub osłabiają sens naszego misyjnego powołania. One tez maja zasadniczy wpływ na nasza misyjna duchowość. Nie pretenduję do wyczerpującego określenia procesów współczesności, a jedynie do ich zasygnalizowania.

Sekularyzacja. Sekularyzacja nazwałbym proces stopniowego i powolnego odchodzenia najpierw od Kościoła, od Jezusa Chrystusa i jego Ewangelii i w końcu od Boga w ogólności i wpadnięcie w ramiona agnostycyzmu, religijnego indyferentyzmu. Jako konsekwencja całego procesu sekularyzacji jest nie tyle ateizm co idololatria, bałwochwalstwo. Człowiek nie oddaje już czci jedynemu Bogu, który objawił nam swoja miłość w Jezusie Chrystusie, ale oddaje cześć bożkom, jakimi staja się konsumpcjonizm, pieniądz, seks, sport, przyjemność itp.

Prowadzi to w końcu do zagubienia się człowieka w indywidualizmie, egoizmie, alienacji osobowej. Konsekwencje tego uwidaczniają się nie tylko na gruncie chrześcijańskim, ale i w innych religiach. Dlatego tez wielu broni się poprzez różne formy fundamentalizmu religijnego czy ideologicznego.

Środki Społecznego Przekazu (Mass Media). Chyba nie trzeba dużo mówić o ogromnym, może nawet nieobliczalnym, wpływie środków społecznego przekazu na nasze życie osobiste jak i społeczne. Ten kto posiada te środki posiada władzę nad innymi, nad całymi rzeszami ludzi. Kiedy one powstawały ludzie cieszyli się z możliwości szybkiej informacji, rozrywki, łączności z całym światem, budowaniem więzów braterstwa i solidarności. Z biegiem czasu stały się one jednak ogromna bronią manipulacji życiem indywidualnym jak i całymi narodami.

Ci, którzy je posiadają lub mogą się nimi posługiwać są w pewnym tego słowa znaczeniu mistrzami, nauczycielami społeczeństw. One wprowadzają ludzi w świat iluzji, kłamstwa, rezygnacji bycia krytycznym, refleksyjnym i niezależnym w myśleniu. To one decydują o wyniesieniu lub zniszczeniu jakiegoś polityka czy autorytetu społecznego, to one kształtują obraz współczesnej kultury. Jednym słowem ten kto posiada środki społecznego przekazu, posiada władzę, które używa nie tyle do tworzenia czegoś nowego, co raczej do niszczenia. Siły destrukcyjne, dzięki właśnie pomocy mass mediów, zdominowały nasza rzeczywistość życia.

Niesprawiedliwość społeczna. Nie można dzisiaj przymknąć oczu na drażliwe, przybierającą ogromna skalę, sytuację społeczną, już nie tylko pewnych krajów, ale całego świata. Niesprawiedliwość społeczna zatacza coraz to szersze kręgi i przybiera nowe oblicza. Staje się coraz silniejszy glos wołający o pomstę do nieba. Z jednej strony postęp techniczny czy elektroniczny przyczyni; się do rozwiązania wielu problemów natury społecznej, jednak w rękach człowieka zsekularyzowanego, egoisty stal się narzędziem poszerzania niesprawiedliwości społecznej. Z dnia na dzień rosną rzesze ludzi biednych, wegetujących poniżej minimum godności ludzkiej.

Ubodzy staja się coraz bardziej ubodzy, a bogaci coraz bardziej bogaci. Doszło do takiego stanu, który można by nazwać swoista schizofrenią społeczną. Współczesne instytucje ekonomiczno-społeczne patrzą na człowieka w świetle ekonomiczno-konsympcyjnej użyteczności spychają na margines miliony ludzi, którzy uświadamiają sobie, ze są coraz to bardziej niechciani przez społeczeństwo i nie ma dla nich w nim godnego miejsca. Niesprawiedliwość społeczna stała się najbardziej wołającym o pomstę do nieba wyrazem podziałów pomiędzy ludźmi i upokarzania człowieka a zarazem źródłem konfliktów i ludzkiej agresji.

Napięcie pomiędzy jednością a wielością. Obecnie w świecie można zaobserwować mocno zintensyfikowany proces dążności do jedności. Tworzą się organizmy i struktury ponadnarodowe, ponadregionalne. Mówi się o procesie globalizacji w świecie ekonomii, kultury. Z drugiej strony człowiek zaczyna coraz to bardziej dostrzegać wartość własnego otoczenia, środowiska, kontekstu w którym wyrósł czy działa. Może to być tez konsekwencja lęku przed zagubieniem się w tym ogromnym procesie globalizacji niosącej w konsekwencji anonimowość i zatracenie tożsamości osobowej jak i wspólnotowej.

Nie można pozwolić, by to napięcie doprowadzić do wypaczeń i przechyleń. Przeakcentowanie jedności za wszelką cenę może prowadzić do różnej formy totalitaryzmów. Natomiast skrajne zachłyśnięcie się wielością, pluralizmem może zaowocować etnocentryzmem, nacjonalizmem, fundamentalizmem itp.

Procesy migracyjne. Jednym z zewnętrznych zjawisk zachodzących przeobrażeń we współczesnym świecie są daleko posunięte procesy migracyjne. Mamy do czynienia z procesami wymuszonymi, przez wojny, brak wolności czy czynniki ekonomiczne. Zachodzą tez jednak procesy migracyjne dobrowolne. Najbardziej znaczącym procesem migracyjnym w skali kraju jest przemieszczanie się ludzi z wiosek do miast. Urbanizacja zatoczyła ogromne kręgi. Rosną ogromne metropolie z dzielnicami nędzy.

W niektórych krajach procent ludności żyjących w wielkich miastach przekracza 80%. Mamy te) migracje ludności, odbywające się zasadniczo jeszcze w przeważającej mierze, w sposób pokojowy. Ludzie szukają nowej niekoniecznie zawsze lepszej ojczyzny. Wystarczy spojrzeć na Europę, ale nie tylko. To ma daleko idące implikacje w pojęciu misji. Trzeba się bowiem przygotować na pójście do innych, ale i na przyjęcie innych, bycie gotowym przyjęcia innego kulturowego podejścia do życia, do spraw religijnych.
Nowy obraz społeczny Kościoła. Zanik eurocentryzmu.

Żyjemy w świecie, gdzie Europa przestaje być coraz bardziej punktem odniesienia dla innych narodów czy kontynentów. Nasz kontynent staje się coraz mniej centrum zainteresowania, staje się tylko jednym z wielu kontynentów. Centra decyzji politycznych, ośrodków kulturotwórczych przesuwają się coraz bardziej poza Europę. Podobny proces można dostrzec w Kościele.

Nie będzie już dzisiaj przesada mówienie, ze akcenty żywotności Kościoła przesunęły się z Europy do Ameryki Łacińskiej jak i do niektórych młodych Kościołów Azji. Mało tego, sama Europa pod wpływem innych, pod wpływem emigrantów zmienia swoje oblicze. Europejskość otrzymała ogromne zastrzyki inności od nieeuropejskich kultur.

K.Keler,svd

 

 
Aktualności przez kanał RSS
Znajdź mnie na Facebook'u
Rozmaitości
Ciekawe strony
Galeria Zdjęć
Księga Gości
Audycje Radiowe
Zamów moje książki
Mapa Strony
Kontakt
Napisz do nas
Dzisiaj jest...
22 Listopada 2017
Środa
Imieniny obchodzą:
Cecylia, Marek,
Maur, Wszemiła
Do końca roku zostało 40 dni.