| Eksperyment z młodzieżą w Pangalanie |
|
|
|
| Dodał: Krzysztof Laskowski | |
| 22.07.2007. | |
|
Powoli zadomawiam w Pangalanie i zastanawiam się, w jaki sposób mógłbym dołożyć mojej cząstki, aby nadać większego dynamizmu chrześcijanom w mojej parafii. Chyba to jest ambicja każdego szanującego się misjonarza...Zauważyłem, że w moim nowym dystrykcie młodzież jest nieco uśpiona i zastanawiałem się nad zastosowaniem jakiejś metody, która by pociągnęła przynajmniej, co niektórych. Kiedy byłem jeszcze klerykiem w Pieniężnie, to chętnie udzielałem się na tzw. „nocnych czuwaniach dla młodzieży” oraz na turnusach wakacyjno-misyjnych próbowałem moich talentów animacyjnych. Lubiłem te formę duszpasterstwa. Teraz na niwie misyjnej zastanawiałem się, czy da się przenieść pewne formy animacji z polskiego kontekstu na ten malgaski? Kiedy nasz kleryk, Krzysztof Kolodynski (obecnie juz diakon) odbywał swoja praktykę misyjna OTP tutaj przy moim boku, to wspólnie trochę próbowaliśmy poruszyć młodzież w innym stylu. Nie zdążyliśmy wszystkiego spróbować, Krzysiek wrócił do Polski „uczyć się„ na księdza, a ja zostałem sam w Pangalanie. Kiedy już popracowałem trochę postanowiłem zrealizować to cośmy z Krzyśkiem planowali, czyli sfalsyfikować młodzieżowe czuwania nocne w Pieniężnie. Mam tylko nadzieje, ze o. Jan Wróblewski, który zapoczątkował te czuwania, nie pozwie mnie do sadu! Zostało mi już tylko czekać na pierwsze negatywne i pozytywne opinie po czuwaniu. Nie wiele musiałem na to czekać. Już po niedzielnej Mszy, na która przyszła tez cała młodzież, która uczestniczyła w czuwaniu, cała masa ludzi wypowiadała swoje opinie. Przeważnie były to opinie pozytywne, ale pojawiały się tez negatywne i te właśnie najbardziej mnie interesowały, bo już wiedziałem, co trzeba poprawić w następnym czuwaniu. I tak odczekałem trochę (dłużej niż w Pieniężnie) i zacząłem… II czuwanie młodzieżowe w dniach 13-14.05.2006 już bardziej zorganizowane. Cały tydzień młodzież z wioski szykowała się na przyjęcie młodzieży z całego dystryktu. Program czuwania nie różnił się niczym, ale otoczka czuwania się zmieniła. Wraz z młodzieżą i klerykami, uczyniliśmy taka dekoracje w kościele, że sam nie mogłem się nadziwić i z cała pewnością Pieniężno by się nie powstydziło. Zeszła się młodzież. Już w znacznie większej ilości i bardziej do tego rodzaju spotkania przygotowani. Czuwanie było zatytułowane: „Młodzi, Madagaskar i Kościół”, wiec ciągnęliśmy mocno po linii tematu. I tu, okazało się, że młodzież zaczęła się odzywać na spotkaniach w grupach, czego nie można powiedzieć po I czuwaniu. Później była Msza. W czasie procesji ofiarowania pojawiły się wszystkie grupy etniczne z naszego regionu i przynieśli w darze swoje symbole, ufając, że Pan przemieni ich złe zwyczaje w dobro, a dobre ryty przyjmie jako swoje. Jakże nie przyjąć takich darów w imieniu Pana? pozdrowieniami dla całej młodzieży czuwaniowej w Pieniężnie oraz dla wszystkich, którzy to przygotowują, czasami już resztkami sił (sam to robiłem, to wiem). Niech was kochają anioły Paweł Gałła, SVD Madagaskar |







