Aktualności arrow Historia misji arrow Misje a kolonializm za Leona XIII              
Advertisement
sie 11 2007
Misje a kolonializm za Leona XIII PDF Drukuj Email
Dodał: Zdzisław Grad   
11.08.2007.

 

Począwszy od lat siedemdziesiątych XIX wieku do I Wojny Światowej trwał okres nowoczesnej ekspansji kolonialnej. Stopniowo zostały opanowane rejony świata będące do tej pory poza zasięgiem dominacji europejskiej – wnętrze Afryki i Indochin.

Wraz z przejęciem władzy politycznej przez mocarstwa europejskie misje chrześcijańskie były często włączane w system panowania kolonialnego. Na zajętych obszarach państwo i Kościół kroczyły obok siebie. Zasługą ówczesnego papieża Leona XIII było to, że ta więź nie stała się zbyt daleko idąca.

Sygnałem startu do wielkiego wyścigu o Afrykę był Kongres Berliński, który odbył się w 1885 roku. Uchwały kongresu, tzw. Traktaty Kongijskie, zostały podpisane przez rządy wszystkich potęg kolonialnych Europy i Stany Zjednoczone. Dla misji kluczowe znaczenie miał szósty artykuł traktatów, w którym czytamy:

„Wszystkie mocarstwa, które na wspomnianych obszarach mają swoje wpływy lub prawa suwerenności [...], będą chronić i faworyzować wszystkie instytucje religijne, naukowe i dobroczynne bez względu na pochodzenie narodowe i wyznanie. Instytucje te są stworzone i zorganizowane w tym celu, aby nauczać ludność miejscową zrozumienia i docenienia korzyści płynących z korzystania z dóbr cywilizacji. W związku z tym misjonarze, uczeni i badacze z całą ich świtą, posiadłościami oraz zbiorami badawczymi są przedmiotem szczególnej ochrony.”

To zaskakujące oświadczenie stało w wyraźnej sprzeczności z całą dotychczasową, ponad trzystuletnią polityką kolonialną mocarstw europejskich. Nic więc dziwnego, że Traktaty Kongijskie zostały powitane przez misje z zadowoleniem. Przynajmniej na papierze zapewniały godne traktowanie ludności rodzimej. Jednocześnie dawały misjonarzom wsparcie w walce o zniesienie niewolnictwa i we wszelkich działaniach związanych z alfabetyzacją, kształceniem i opieką zdrowotną nad tubylcami. Oprócz tego Traktaty gwarantowały wolność sumienia i religii tak dla misji zachodnich jak i dla ludności miejscowej.

Kościół, do zagadnienia walki z niewolnictwem i udziału misji chrześcijańskiej w ekspansji kolonialnej, podchodził w kontekście bycia „nośnikiem cywilizacji”. Papież Leon XIII wypowiedział się o tym już w swojej encyklice inauguracyjnej. Następnie wydał dwa listy apostolskie przeciw handlowi niewolnikami w Brazylii i Afryce. Wprowadził specjalną kolektę w uroczystość Objawienia Pańskiego, przeznaczoną na wykup niewolników. W encyklice „In plurimis” wzywał wszystkie rządy do współpracy na rzecz zniesienia niewolnictwa. Papież upominał także misjonarzy, aby nie szczędzili wysiłków na rzecz przekazywania niewolnikom wiary i wolności. W ten sposób Kościół jasno określił swoje stanowisko i dążył do uwolnienia ewangelizacji od cienia przedsięwzięć kolonialnych.

W 1894 roku Leon XIII pisał: „Tak dalece jak rozum ludzki jest w stanie ocenić wydarzenia, to wydaje się oczywistym, że Bóg zlecił Europie zadanie, aby rozpowszechniła w świecie dobrodziejstwa cywilizacji chrześcijańskiej.” Jednakże papież odrzucał status misjonarza jako uprzywilejowanego pomocnika kolonizacji. Przypisywał pierwszeństwo przepowiadaniu i wyraźnie przeciwstawiał działalność misyjną kolonizacji.

W interesie postępu misyjnego Leon XIII starał się o względy miejscowych książąt i rządów, którzy odwzajemniali się życzliwością dla misji i chrześcijan. Papież nawiązał osobistą relację z sułtanem tureckim Abdul Hamidem. Dalsze kontakty nastąpiły z kedywem z Egiptu, który zachowywał papieski podpis jako najcenniejszy skarb, z władcą Abisynii, z szachem z Persji, z indyjskim radżą, z mikado japońskim, a nawet z afrykańskim królem Okosi-Około.

Działalność misyjna tego okresu była ściśle związana z centralą rzymską, co w konsekwencji prowadziło do silnej romanizacji. Dążenie do centralizmu, na skutek oporu rodzimych mieszkańców i kultur, nie mogło przynieść oczekiwanych sukcesów. Było to szczególnie widoczne na polu przekazywania prawd wiary, nauki małżeńskiej i kształcenia kleru miejscowego.

Wielu misjonarzy myślało kategoriami kolonializmu europejskiego i miało nacjonalistyczne nastawienie. Na obszarach protektoratu dążono do powierzania terenów misyjnych jedynie misjonarzom własnej narodowości. Oczekiwano od nich szerzenia kultury narodowej w języku kolonialnym i pośrednio popierania tendencji imperialistycznych. Jednak o zawłaszczeniu misji dla celów politycznych i polityki dla celów misyjnych można mówić jedynie w przypadku protektoratu francuskiego w Azji. Nie ulega wątpliwości, że zajęcie dzisiejszego Wietnamu przez Francję, jak to przyznano po dziesiątkach lat krwawych prześladowań, było spowodowane przez działających tam misjonarzy francuskich i z ich pomocą.

Impuls kolonialny jako motyw misyjny miał ogromną siłę oddziaływania. Misjonarze często występowali jako pionierzy kultury konkretnego kraju europejskiego. Narodowy charakter misji można było odczytać ze stylu budowy kościołów, z zachowania wiernych podczas nabożeństw czy ze śpiewanych melodii kościelnych. W przypadku misjonarzy niemieckich, na podstawie śpiewanych pieśni religijnych, można było nawet rozpoznać diecezję, z której pochodzili. Religia chrześcijańska wydawała się być artykułem eksportowym kolonializmu europejskiego.

Przy tym misjonarze nie posiadali praktycznie żadnego doświadczenia w prowadzeniu misji wśród pogan. Widzimy to na przykładzie pallotynów niemieckich w Kamerunie. „Ich wiedza geograficzna i etnologiczna na temat przedmiotu misji była bardzo znikoma. W ramach przygotowania w Niemczech nie mieli możliwości oparcia się na rozległej i uzasadnionej teorii misyjnej. Ich poczucie wyższości, z cechami rasizmu, było związane z wiarą we własne religijne i kulturowe posłannictwo.”

Misjonarze tamtego czasu powszechnie podzielali przekonanie, że szerzenie cywilizacji zachodniej stanowi warunek przyjścia Królestwa Bożego na ziemię. Z tego przekonania wyrastało ich pośrednie zaangażowanie polityczne. Przy całej gotowości do współpracy z władzą świecką w odpowiednich granicach, ostatecznie jednak czuli się zobowiązani do głoszenia i proponowania zbawienia przyniesionego wszystkim ludziom przez Chrystusa.

ks.Andrzej Miotk,svd

 
Aktualności przez kanał RSS
Znajdź mnie na Facebook'u
Rozmaitości
Ciekawe strony
Galeria Zdjęć
Księga Gości
Audycje Radiowe
Zamów moje książki
Mapa Strony
Kontakt
Napisz do nas
Dzisiaj jest...
21 Listopada 2017
Wtorek
Imieniny obchodzą:
Albert, Alberta,
Albertyna, Janusz,
Konrad, Konrada,
Maria, Piotr,
Regina, Rena, Rufus,
Twardosław, Wiesław
Do końca roku zostało 41 dni.