Aktualności arrow Historia misji arrow Polscy misjonarze w Chinach              
Advertisement
sie 11 2007
Polscy misjonarze w Chinach PDF Drukuj Email
Dodał: Zdzisław Grad   
11.08.2007.

 

W XVII wieku zakon jezuitów był już tak liczny, że mógł posyłać swoich misjonarzy do krajów zamorskich, zwłaszcza do Indii i Chin. Przeważnie w młodym wieku i dobrze wykształceni, wsiadali na statki żaglowe w Lizbonie, by zmierzyć się z nową rzeczywistością.

W tym gronie znaleźli się także jezuici z Polski. Ich działalność misyjna i naukowa w Chinach jest godna najwyższej uwagi.

Pierwszym - potwierdzonym źródłowo - polskim misjonarzem w Chinach był o. Andrzej Rudomina. Do Państwa Środka dotarł w1626 roku. Język chiński opanował na tyle, że wkrótce napisał w nim dwie broszury ascetyczne. Pisał też o różnych kwestiach wiary oraz nauk przyrodniczych i matematycznych. Brał udział w wielkiej dyskusji: <> jakim słowem chińskim wyrazić imię Boga? Uważany za człowieka świętobliwego, zmarł na gruźlicę w wieku zaledwie 35 lat.

Drugim polskim jezuitą, który przebywał w Chinach był bratanek kasztelana wieluńskiego Wojciech Męciński. W marcu 1633 roku wypłynął z Lizbony do portugalskiej kolonii Goa w Indiach. Jego pragnienie męczeńskiej śmierci w Japonii zostało spełnione po 10 latach długiej i pełnej przygód podróży. Najpierw jednak pracował w Goa, a potem przez 4 lata ewangelizował w Wietnamie i Kambodży. Podczas dalszej podróży, na konwój portugalski napadły okręty holenderskie i o. Męciński został aresztowany. Udało mu się zbiec i dotrzeć do Makao w Chinach. Stąd wysłał do Polski zachowany opis życia i śmierci o. Rudominy. Po opuszczeniu Makao wylądował ostatecznie w Japonii w pobliżu Nagasaki, gdzie nazajutrz wszyscy zostali uwięzieni i skazani na śmierć. Przez siedem miesięcy zadawano im straszliwe katusze, by w końcu zawiesić ich głowami w dół nad jamą z trującymi wyziewami. Po siedmiu dniach o. Męciński zakończył życie.

Tradycyjnym szlakiem przez Portugalię dotarł do Chin w 1645 roku kolejny misjonarz Mikołaj Smogulecki, który pochodził z Wielkopolski. Wkrótce rozpoczął ożywioną działalność misyjną i naukową. Nie zaniedbując pracy wśród prostego ludu, nawiązał kontakty z warstwą pogan wykształconych, imponując im swą wiedzą z dziedziny matematyki i astronomii. Te przedmioty wykładał w Nankinie i był wychowawcą kilku wybitnych uczonych chińskich, m.in. Li Fung-tsu, późniejszego autora dzieł z zakresu astronomii.

O. Smogulecki, znany jako Mu Ni-Co, nie tylko zapoczątkował wczesne i udane kontakty nauki europejskiej z nauką chińską, ale też wywarł pewien wpływ na rozwój nauki Państwa Środka. Zapoznał bowiem Chińczyków z nieznanymi im logarytmami oraz przyczynił się do wprowadzenia systemu kopernikańskiego w Chinach. Jego sława dotarła do Pekinu, dokąd sprowadził go sam cesarz.

W działalności misyjnej o. Smogulecki był gorącym zwolennikiem pozyskiwania Chińczyków dla wiary katolickiej drogą akomodacji, czyli zaszczepiania chrześcijaństwa na gruncie miejscowych pojęć i obyczajów oraz przez język chiński w liturgii. Przyjmowano więc z doktryny Konfucjusza to wszystko, co nie było sprzeczne z chrześcijaństwem, a z rytuału i obyczajów katolickich usuwano elementy rażące dla mentalności chińskiej. Wśród Chińczyków widziano nie tylko przyszłych kapłanów, ale i biskupów kierujących lokalnym Kościołem katolickim.

Najbardziej znanym Polakiem w Chinach był Michał Piotr Boym, syn lwowskiego lekarza i burmistrza. Do zakonu jezuitów wstąpił w Krakowie w 1631 roku z zamiarem poświęcenia się pracy misyjnej na Dalekim Wschodzie. 14 lat później był już w portugalskiej kolonii Makao na wybrzeżu Chin. Na wyspie Hainan studiował język chiński i podjął pracę misyjną. Oprócz tego, intensywnie zajął się badaniem flory chińskiej. Właśnie tutaj napisał swoją pracę botaniczną, której część pt. Flora Sinensis została wydana w Wiedniu. Prawdopodobnie tutaj też opracował swój słynny 18-kartonowy Atlas Chin, znajdujący się obecnie w rękopisie w Bibliotece Watykańskiej. Każdy swój list czy dokument podpisywał „Michael Boym Polonus”, co świadczy o jego głębokim patriotyzmie.

W 1649 roku Michał Boym został nieoczekiwanie skierowany przez zakon na dwór ostatniego cesarza z dynastii Ming, który powierzył mu ważną misję do papieża. Trzeba tu zaznaczyć, że Boym był drugim - po Marco Polo - Europejczykiem, a pierwszym i jedynym Polakiem, podróżującym jako ambasador Chin ze złotą plakietką, wyszczególniającą cel jego poselstwa i z wyrytą na niej pieczęcią cesarza. Przybywszy do Rzymu, nie został jednak oficjalnie przyjęty jako poseł przez papieża. Dopiero trzy lata później, już po śmierci Innocentego X, przyjął go jego następca Aleksander VII. Do Rzymu polski misjonarz przywiózł także sporo swoich rękopisów gotowych do druku, jak katechizm chiński, dzieła z zakresu chińskiej moralności, flory, medycyny, matematyki oraz mapę Chin.

Na początku 1657 roku Boym wyrusza w drogę powrotną do Państwa Środka, by cesarzowi wręczyć list papieża. Przeprawiając się przez góry w prowincji Kuangsi, umiera z wyczerpania w dniu 22 sierpnia 1659 roku. Był on zapewne pierwszym europejskim sinologiem o tak rozległej wiedzy o Chinach, czerpanej z 16-letniego pobytu na Dalekim Wschodzie.

Polskim misjonarzem jezuitą pracującym w Chinach już w XVIII wieku był Jan Bąkowski. Po opanowaniu języka chińskiego w Makao udał się do pracy misyjnej w prowincji Szantung. Wkrótce jednak nasiliło się prześladowanie chrześcijan. O. Bąkowskiego to nie zrażało ani nie przestraszało. Działał świadomie z narażeniem własnego życia w najbardziej zagrożonych prowincjach, niosąc katolikom pomoc duchową. Uwięziony w 1731 roku, został odesłany do Kantonu. Nie mogąc pogodzić się z przymusową bezczynnością, wyjechał do Manili na Filipinach, gdzie wkrótce zmarł.

Listę Polaków związanych z ewangelizacją Chin kończy Tomasz Ignacy Dunin-Szpott. W latach 1688-1710 był penitencjarzem w Rzymie i zbierał materiały do historii misji w Państwie Środka. Mobilizował przy tym swoich współbraci do pracy w tym kraju, przysyłając do Warszawy i Wilna kopie listów nadsyłanych przez misjonarzy do Generała Zakonu. Prawdopodobnie za sprawą Szpotta wyruszyła do Chin grupa polskich jezuitów z rektorem kolegium w Toruniu Ignacym Zapolskim, ale swego celu nigdy nie osiągnęła.

ks. Andrzej Miotk, SVD-werbista

 
Aktualności przez kanał RSS
Znajdź mnie na Facebook'u
Rozmaitości
Ciekawe strony
Galeria Zdjęć
Księga Gości
Audycje Radiowe
Zamów moje książki
Mapa Strony
Kontakt
Napisz do nas
Dzisiaj jest...
23 Września 2017
Sobota
Imieniny obchodzą:
Boguchwała,
Bogusław, Libert,
Minodora, Tekla
Do końca roku zostało 100 dni.