Aktualności arrow Historia misji arrow Misje protestanckie              
Advertisement
sie 10 2007
Misje protestanckie PDF Drukuj Email
Dodał: Zdzisław Grad   
10.08.2007.

 

Poza tym, pierwsze kraje protestanckie: Szwajcaria i państwa niemieckie, nie miały możliwości, aby posyłać ludzi na misje zamorskie. Innym czynnikiem ograniczającym projekty misyjne była sama teologia protestancka.

Twórca protestantyzmu Marcin Luter miał taką pewność bliskiego powrotu Chrystusa, że nie dostrzegał wagi misji zagranicznych. <> Uważał ponadto, że posłanie misyjne odnosiło się tylko do nowotestamentalnych apostołów, którzy spełnili swoje zadanie, szerząc Ewangelię w całym ówczesnym świecie. Innym faktorem niesprzyjającym aktywności misyjnej reformatorów był brak zakonów mniszych, które wykazywały największą aktywność misyjną.

Trzeba pamiętać, że fakt misyjności stanowił ważny argument w sporach konfesyjnych. I tak Robert Bellarmin podkreślał brak zaangażowania misyjnego u protestantów jako wyraz braku podstawowej cechy właściwej prawdziwemu Kościołowi. W przeciwieństwie do reformatorów, Kościół katolicki ma swoje wspólnoty we wszystkich częściach Ziemi, nawet w Nowym Świecie.

Przedstawiciele ortodoksji luterańskiej częściowo potrafili przeciwstawić się tym argumentom. W 1620 roku luterański dogmatyk Johann Gerhard nie uważał szerokiej obecności katolicyzmu na całym świecie za cechę prawdziwości Kościoła. W odniesieniu do intensywnej działalności misyjnej katolików stosował werset biblijny, ostrzegający przed prozelityzmem faryzeuszy: „Biada wam, uczeni w Piśmie, bo przemierzacie morze i ziemię, żeby pozyskać jednego współwyznawcę. A gdy się nim stanie, czynicie go dwakroć bardziej winnym piekła niż wy sami”.

Także fakultet teologiczny w Wittenberdze wydał w 1651 roku oświadczenie, w którym stwierdzał, że nakaz misyjny obowiązywał wyłącznie uczniów i apostołów Chrystusa i nie posiada dzisiaj żadnej mocy zobowiązującej. W przeciwnym razie każdy wyświęcony kaznodzieja musiałby wyruszyć w świat, co oczywiście byłoby absurdem. Co więcej – na wzór starotestamentalnych królów – jest to zadaniem władzy świeckiej, która powinna troszczyć się o głoszenie prawdy ewangelicznej.

Kalwini rozumowali podobnie, dodając do tego doktrynę o predestynacji. W jej świetle misje wydawały się zbędne, skoro Bóg wybrał już tych, których miał zbawić.

Spośród wszystkich reformatorów najbardziej misjonarskiego ducha posiadał Jan Kalwin. Nie tylko wysyłał dziesiątki ewangelistów do swej ojczystej Francji, ale wyznaczył czterech misjonarzy i pewną liczbę francuskich hugenotów do założenia kolonii oraz ewangelizacji Indian w Brazylii. To przedsięwzięcie z roku 1555 okazało się jednak całkowitą klęską, kiedy jego przywódca przeszedł na stronę Portugalczyków, którzy splądrowali młodziutka kolonię.

Drugim przedsięwzięciem misyjnym była działalność króla szwedzkiego Gustawa Wazy, który w 1559 roku podjął próbę ewangelizacji Lapończyków, zamieszkujących najbardziej północne krańce jego królestwa.

XVII wiek zanotował więcej pojedynczych prób misyjnych protestantów, jednak żadna z nich nie przyniosła trwalszych rezultatów, z wyjątkiem starań podjętych w koloniach amerykańskich.

Ciekawą postacią był John Wesley, założyciel Kościoła Metodystów, który wraz ze swoim bratem prowadził działalność misyjną wśród Indian Ameryki Północnej. Był on przekonany, że Bóg może działać także poza granicami oficjalnych Kościołów. Przemierzył zatem ponad 300 tys. kilometrów, przepowiadając bez wytchnienia i stając się przewodnikiem różnych stowarzyszeń, udzielających sobie nawzajem pomocy w dziedzinie duchowej i materialnej.

Pierwsze wielkie ożywienie misyjne u protestantów związane jest z działalnością pietystów w XVIII wieku. Pietyzm kładł duży nacisk na dobre czyny, stanowiące potwierdzenie autentycznej wiary. To w efekcie doprowadziło zwolenników ruchu do podjęcia energicznej działalności misyjnej. Najwięcej dla rozwoju misji protestanckich w XVIII wieku zrobił hrabia Mikołaj Ludwik von Zinzendorf, niemiecki arystokrata, który studiował w Halle pod kierownictwem znanego pietysty Augusta Hermana Francka. Założył on wspólnotę Braci Morawskich, która odznaczała się wielką gorliwością misyjną.

Mikołaj Ludwik von Zinzendorf był znany przede wszystkim jako ambasador spraw misji. W 1738 roku wyruszył z kilkoma ochotnikami na Wyspy Karaibskie, gdzie prowadził nabożeństwa dla afrykańskich niewolników. Po opuszczeniu Ameryki wyznaczył dwudziestu następnych misjonarzy do pracy wśród Indian. Kolejne trzy lata spędził jako opiekun sieci misji rozsianych po całym świecie.

Wszyscy misjonarze Braci Morawskich byli ludźmi świeckimi, uczonymi nie w teologii, ale ewangelizacji. Sami zarabiali na swoje utrzymanie, musieli więcej pracować wśród potencjalnych nawróconych, świadcząc o swojej wierze słowem i przykładem. Zajmowali się wyłącznie ewangelizacją, ściśle unikając angażowania się w miejscowe problemy polityczne i ekonomiczne. Treścią przesłania była miłość Chrystusa - bardzo prosta i odkrywcza na owe czasy nowina. Do chwili nawrócenia danej osoby celowo pomijali kwestie doktrynalne, a nawet i wtedy pobożnościowy mistycyzm dominował nad nauczaniem teologicznym. Metody opracowane przez Zinzendorfa były proste, praktyczne i przetrwały próbę czasu.

Misjonarze Braci Morawskich dotarli ze swym przepowiadaniem aż do Afryki południowej i do Indii zachodnich. Ich wielkim sukcesem było przyjęcie chrześcijaństwa przez setki grenlandzkich Eskimosów. Mogło to się dokonać dzięki specjalnemu przygotowaniu misjonarzy oraz tłumaczeniu Biblii i katechizmu na język Grenlandczyków.

Andrzej Miotk SVD

 
Aktualności przez kanał RSS
Znajdź mnie na Facebook'u
Rozmaitości
Ciekawe strony
Galeria Zdjęć
Księga Gości
Audycje Radiowe
Zamów moje książki
Mapa Strony
Kontakt
Napisz do nas
Dzisiaj jest...
23 Września 2017
Sobota
Imieniny obchodzą:
Boguchwała,
Bogusław, Libert,
Minodora, Tekla
Do końca roku zostało 100 dni.